Connect with us

Gospodarka

Wyjście bieguna? Spór Unii Europejskiej z jej nieliberalnym Wschodem osiąga punkt wrzenia

Published

on

„Bardzo zaniepokojony orzeczeniem polskiego Trybunału Konstytucyjnego” – napisał na Twitterze Manfred Weber, wpływowy niemiecki eurodeputowany, który stoi na czele najważniejszej i ugruntowanej grupy konserwatywnej w Parlamencie Europejskim.

„To powinno być ostrzeżeniem dla wszystkich Polaków, którzy są autentycznie proeuropejscy i pragną europejskiej przyszłości dla swoich dzieci i wnuków: ich rząd jest wyraźnie na drodze do polexitu”.

Ten rażący scenariusz powtórzył się podczas samego przesłuchania PCT. Według doniesień medialnych prawnik polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich powiedział w sądzie, że werdykt może mieć jedną z trzech „daleko idących konsekwencji”: [EU] Zmień traktaty lub opuść UE ”- powiedział.

Ale polscy politycy z partii rządzącej nie ulegli. „Konstytucja i normalność zwyciężyły próby ingerencji politycznej instytucji unijnych w polski system prawny” – powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Odwet na UE nie szkodzi PiS Ziobry: W ostatnim sondażu partia wyprzedziła najbliższego rywala o 35 proc. o 12 punktów, choć znacznie mniej niż rok temu.

Parlamentarzyści europejscy wezwali szefów państw i rządów UE do „reagowania wszelkimi sposobami”. Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Vera Jourova powiedziała dziennikarzom, że jeśli Polska nie zawiesi swojego organu dyscyplinarnego do 16 sierpnia, zostaną nałożone grzywny.

Nadal trudno byłoby UE znieść pełny konflikt z jednym z jej największych członków. Analityk Oxford Economics, Mateusz Urban, twierdzi, że jest mało prawdopodobne, aby UE mogła zebrać jednomyślność potrzebną do nałożenia sankcji na Polskę, chociaż może ona otrzymywać płatności z funduszu naprawczego COVID-19 znanego jako Next Generation EU, który mógłby się powstrzymać.

„Rosnące prawdopodobieństwo eskalacji może wywierać presję na złoty i polskie aktywa oraz kwestionować atrakcyjność Polski jako miejsca bezpośrednich inwestycji zagranicznych” – mówi Urban.

UE miała nawet trudności ze zorganizowaniem skoordynowanej akcji przeciwko znacznie mniejszemu członkowi – Węgrom. Spór o politykę i ogólną orientację polityczną premiera Viktora Orbana – który określa się mianem zwolennika „nieliberalnej demokracji” – naznaczony był energiczną retoryką UE, ale mało realnych działań.

READ  Ukraina ma sześć propozycji w sprawie Inicjatywy Trójmorza

Kanclerz Angela Merkel często spowalniała wysiłki UE mające na celu wywieranie nacisku na Orbana w związku z działaniami, które zachodnie rządy postrzegają jako ograniczające wolności polityczne.

Europejska Partia Ludowa – ogólnounijne ugrupowanie centroprawicowe, do którego należy CDU Merkel – od lat zgrzyta zębami, ale w ostatnich miesiącach tylko zagryzła kulę i wypchnęła z szeregów EPP partię Orbana Fidesz.

Ale do głowy doszło w związku z niedawno uchwalonym węgierskim prawem zakazującym „promowania lub eksponowania” homoseksualizmu i kwestii transpłciowych wśród nieletnich lub w szkołach – ruch, który celowo łączy pedofilię z homoseksualizmem.

Premier Luksemburga Xavier Bettel dokonał bardzo osobistej i emocjonalnej strzelaniny przeciwko węgierskiemu Viktorowi Orbanowi. Getty

Na ostatnim spotkaniu szefów państw i rządów UE pod koniec czerwca, gejowski premier Luksemburga Xavier Bettel wygłosił bardzo osobistą i emocjonalną salwę przeciwko Orbanowi. Ale to holenderski premier Mark Rutte oddał najostrzejszy strzał ostrzegawczy.

„Celem jest rzucenie Węgier na kolana w tej sprawie”, powiedział później, argumentując, że UE, jeśli nie jest wspólnotą wartości, to nic innego jak blok handlowy ze wspólną walutą.

Ostrzegł, że jeśli Węgry pchną prawo do przodu, „w UE nic mi nie zostanie”.

Komisja Europejska jest niezdecydowana co do wypłacania Węgrom funduszy unijnych i może obwarować je warunkami w nowej procedurze, która została uzgodniona z dużym trudem w zeszłym roku.

Węgry potrzebują pieniędzy, ale Orbán zdaje się dobrze prosperować po walce. Na początku lipca wydał dekret, w którym skrytykował „brudne i antydemokratyczne ataki polityczne na Węgry” i określił UE jako „kolonialistyczną” i „brak szacunku”.

Później fałszywie oskarżył UE o chęć wysyłania działaczy homoseksualnych do węgierskich szkół, a teraz planuje przeprowadzić referendum w tej sprawie.

Orbán nie jest sam. Oprócz rzetelnego wsparcia z Polski, może zwrócić się do zbioru partii alt-prawicowych – w tym Rassemblement National Marine Le Pen we Francji i Lega Partii Matteo Salviniego we Włoszech – które również ocierają się o potencjalne „europejskie superpaństwo”, niebezpieczne i inwazyjne „praktyki inżynierskie” społeczne.

Węgier Viktor Orban określa się jako zwolennik „demokracji nieliberalnej”. Bloomberg

„Nadmierna moralistyczna nadaktywność, jaką obserwujemy w instytucjach unijnych w ostatnich latach, doprowadziła do niebezpiecznej tendencji do narzucania monopolu ideologicznego” – powiedziały we wspólnym oświadczeniu na początku lipca partie z 16 krajów.

Masz potencjalnie przydatnego sojusznika w słoweńskim prezydencie Janezie Jansie, który jest stosunkowo bardziej liberalny, ale także zagorzałym fanem byłego szefa USA Donalda Trumpa. Jego rząd sprawuje rotacyjną prezydencję w UE w tym półroczu i może próbować zapobiec jakimkolwiek działaniom przeciwko Węgrom i Polsce.

Komisja Europejska opublikowała we wtorek coroczny raport „Rząd prawa”, w którym pojawiły się obawy dotyczące Węgier, Polski i Słowenii. Węgry przetrwały większość dział przeciwlotniczych, przez co Brukselę drażniła nie tylko wolność mediów i sprawiedliwości, ale także „klientyzm, faworyzowanie i nepotyzm”.

Bardziej niebezpieczną perspektywą dla wielkiego projektu liberalnego UE jest jednak to, że obok Orbana i Moriawieckiego będą ingerować silniejsze postacie.

Salvini był ostatnio wicepremierem Włoch i czasami najpopularniejszym politykiem w tym kraju. Podczas pandemii osłabił swój eurosceptycyzm, ale może go ponownie odkryć, jeśli zmieni się polityczny wiatr. Le Pen może nadal być głównym pretendentem do francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona w jego ofercie na reelekcję w kwietniu przyszłego roku.

W tej chwili jest jeszcze duża szansa, że ​​UE spróbuje ponownie stłumić swój konflikt z Budapesztem i Warszawą, znajdując jakąś krówkę, by wszystko zagotować.

Gdyby jednak duży kraj zachodnioeuropejski przyłączył się do nieliberalnego ruchu oporu, powstrzymanie kipiących napięć może być bardzo trudne.

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.