Connect with us

Gospodarka

Jak kraje europejskie oceniają 2% PKB na wydatki na obronę?

Published

on

Co to są dwa procent PKB?

Odkąd ministrowie obrony NATO zgodzili się corocznie wydawać tę kwotę na swoje budżety wojskowe, wielcy darczyńcy są kijem, którym mogą pobić swoich oszczędnych partnerów.

Stała się również problemem od piorunów, gdy pojawia się nowy globalny kryzys, a rosyjska wojna na Ukrainie nie jest inna.

Kilka rządów europejskich, zwłaszcza Niemcy, obiecało ogromny wzrost wydatków na obronę w następstwie pierwszej inwazji wojskowej kontynentu od II wojny światowej.

W większości krajów Europy Środkowej i Wschodniej politycy walczą teraz, aby zapewnić osiągnięcie celu procentowego przynajmniej przez następny rok.

Polska, która normalnie spełnia ten cel, niedawno uchwaliła ustawę o zwiększeniu wydatków do 3 proc.

W przełomowym przemówieniu w lutym, które miały zrewolucjonizować podejście Berlina do bezpieczeństwa narodowego, kanclerz Olaf Scholz ogłosił zwiększenie wydatków na obronę o 100 miliardów euro.

„Oczywiste jest, że musimy znacznie więcej inwestować w bezpieczeństwo naszego kraju, aby chronić naszą wolność i demokrację” – powiedział.

Scholz dodał: „Od teraz będziemy co roku inwestować ponad dwa procent produktu krajowego brutto w naszą obronę”.

Dziś żaden europejski rząd nie chce być postrzegany jako rozrzutnik. Czy naprawdę zechcą, to inna sprawa.

„Kraje w Europie zaczęły bardzo poważnie podchodzić do celu dwóch procent wydatków” – mówi Calle Håkansson, współpracownik programu Europejskiego Szwedzkiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Chociaż w ostatnich latach pojawiła się tendencja do zwiększania wydatków na obronę, wojna na Ukrainie „służyła jako wyraźny katalizator nowych wydatków na obronę”, zauważył Håkansson.

W każdym razie wiele rządów będzie musiało wydać więcej w nadchodzących latach, aby wymienić i uzupełnić systemy uzbrojenia, które wysyłają na Ukrainę – dodał.

Jeszcze w tym miesiącu rządy Słowacji, Słowenii i Łotwy zapowiedziały, że zamierzają osiągnąć poziom wydatków przynajmniej do 2023 r., jeśli nie jeszcze w tym roku. Rumunia zwiększyła wydatki na obronę o 14 procent do 2022 roku i twierdzi, że może osiągnąć cel 2 procent w przyszłym roku.

READ  Inflacja w Polsce utrzymuje się na wysokim poziomie

W marcu polski parlament uchwalił ustawę o obronie kraju, która zwiększy wydatki na obronę do 3 proc. PKB, czyniąc Warszawę drugim co do wielkości Europejczykiem w NATO po Grecji.

Finlandia, która niedawno zgodziła się przystąpić do NATO, wydała w 2020 roku na obronę około 1,5 proc. PKB. Jednak jego rząd ogłosił zastrzyk gotówki w wysokości 2 miliardów euro po inwazji Rosji na Ukrainę, która może przekroczyć granicę 2% w 2022 lub 2023 roku.

W maju czeski premier Petr Fiala zapowiedział, że jego kraj osiągnie ten cel do 2024 roku. Przedstawiciele obrony z Macedonii Północnej po Holandię również powiedzieli, że spodziewają się osiągnąć cel do tego roku, co było terminem podpisanym przez wszystkich członków dziesięć lat temu.

Kiedy członkowie NATO ponownie zgodzili się na szczycie w 2014 roku, aby osiągnąć cel 2% PKB, tylko Wielka Brytania i Grecja honorowały europejską stronę porozumienia. W 2018 r. było to do pięciu państw, a w 2020 r. dziewięć z 28 europejskich członków NATO wydało uzgodniony procent, według statystyk sojuszu obronnego.

Według prognoz NATO opublikowanych w zeszłym miesiącu, w tym roku do celu trafi siedmiu europejskich członków NATO – Chorwacja, Estonia, Grecja, Łotwa, Litwa, Polska, Słowacja i Wielka Brytania. Rumunia i Francja tracą mniej niż 0,1 proc. Wszyscy poza Grecją i Wielką Brytanią pochodzą z byłego „bloku wschodniego”.

Ale generał Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO, powiedział na szczycie w zeszłym miesiącu, że spodziewa się, że 19 partnerów przekroczy cel do 2024 roku.

„Dwa procent jest coraz częściej postrzegane jako dolna granica, a nie górna granica” – dodał.

Inni jednak, według ich rządów, potrzebują więcej czasu. Szwecja, która również niedawno zgodziła się przystąpić do NATO, obiecała osiągnąć dwuprocentowy poziom do 2028 roku. Premier Mario Draghi powiedział w kwietniu, że Włochy osiągną cel jeszcze w tym roku. Rząd Hiszpanii zapowiada do 2029 r. Dania myśli do 2033 r.

READ  Wybory w Czechach: czy zmiany klimatyczne są kluczową kwestią w głodnych węgla Czechach?

W zeszłym tygodniu parlament Belgii zgodził się wydać dodatkowe 10 miliardów euro do 2030 roku, co odpowiada około 1,5 procent PKB. Premier Alexander De Croo spodziewa się, że do 2035 r. zostanie osiągnięty poziom dwóch procent.

Rosyjska inwazja na Ukrainę wywołała alarm zwłaszcza wśród rządów w Europie Środkowej i Wschodniej, ale także ujawniła problemy w europejskim planowaniu obronnym, przed którymi analitycy ostrzegali od lat.

Według raportów Europejskiej Agencji Obrony, w latach 1999-2021 całkowite wydatki na obronę UE wzrosły o 20 procent. Dla porównania, w tym samym okresie wzrost wyniósł 66 procent w USA, 292 procent w Rosji i 592 procent w Chinach.

Liz Truss, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, powiedziała na początku tego roku: „Geopolityka powraca”.

Niektórzy obawiają się, że Europejczycy nie mogą liczyć na wsparcie obronne USA. To była panika podczas prezydentury Donalda Trumpa, a niektórzy obawiają się, że Europa może być jeszcze bardziej ujawniona, jeśli Trump lub inny „izolacjonista” przejmie Biały Dom w 2024 roku.

Obecnie mówi się o Chinach jako o rywalu. Ewentualna chińska inwazja na Tajwan nie była problemem dla wielu europejskich rządów zaledwie kilka lat temu; Znaczna część regionu jest obecnie zdecydowanie pro-Tajpej. Komisje parlamentarne i komentatorzy debatują, czy Europejczycy udzieliliby Tajwanowi wsparcia militarnego, gdyby Pekin próbował „zjednoczyć” samorządną wyspę.

Daniel Fiott, profesor Vrije Universiteit Brussel i Real Instituto Elcano, mówi, że kluczowym testem jest to, czy zobowiązania przekładają się na faktyczne wydatki na obronę. „Nadal tak naprawdę nie wiemy, jak inflacja pochłonie zapowiedziane wzrosty wydatków” – dodał, powołując się na rekordowy poziom 8,6 proc. inflacji w strefie euro w czerwcu.

Niemcy są ostatnio krytykowane po tym, jak nowe plany fiskalne opublikowane w tym miesiącu wydają się wskazywać, że wydatki na obronę wyniosą w tym roku około 1,5 procent PKB i 1,7 procent w 2023 roku. Dopiero w 2026 r. spełni swoją dwuprocentową obietnicę. według niektórych doniesień medialnych.

READ  Relacje polsko-czeskie układają się dobrze pomimo sporu o kopalnie węgla brunatnego - mówi FM - The First News

Nawet jeśli większość krajów europejskich przekracza cel 2%, pojawia się pytanie: Dlaczego?

„Ponieważ coraz więcej sojuszników NATO osiągnie cel 2%, więcej uwagi zwróci się na wartość tej polityki” – powiedział Fiott.

Dlaczego dokładnie 2% zostało wybranych, jest przedmiotem debaty od lat.

Po uzgodnieniu przez ministrów obrony NATO w 2006 r., miał on „zamierzać przede wszystkim jako mechanizm polityczny[…]mający pomóc ministerstwom obrony w odpieraniu cięć budżetowych narzuconych przez ministrów finansów” – napisali Kathleen J. McInnis i Daniel Fata z Centrum ds. Strategicznych i Międzynarodowych Studia , think tank, w artykule na temat polityki zagranicznej w zeszłym miesiącu.

Według niektórych analityków arbitralny procent nie daje zbyt wiele informacji o gotowości obronnej. W końcu rząd mógłby wydać 2 procent PKB na przestarzały sprzęt wojskowy lub 1 procent na najnowszą technologię. To drugie mogłoby być lepsze.

„Ponieważ coraz więcej sojuszników NATO osiągnie cel 2%, więcej uwagi zwróci się na wartość tej polityki” – powiedział Fiott.

Dodał jednak, że każda zmiana zasady 2% jest „okazją do zastanowienia się nad efektywnością inwestycji obronnych w Europie”.

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.