Connect with us

Nauka

Rynek najmu mieszkań w Polsce: boom czy korzyść? | Biznes | Nowości gospodarcze i finansowe z niemieckiej perspektywy | DW

Published

on

Polski sektor leasingu prywatnego (PRS) znajduje się na radarze wielu globalnych zarządzających funduszami, którzy współpracują z funduszami emerytalnymi, towarzystwami ubezpieczeniowymi i rządowymi funduszami majątkowymi w Europie i USA, a także niektórymi funduszami APAC.

„Obecnie rynek jest nadal marginalny w skali budownictwa mieszkaniowego w Polsce, ale jego wzrostem są firmy komercyjne, takie jak Resi4Rent, Catella, LRC / Vonder, Van der Vorm Vastgoed i Vantage Development oraz inni nowi inwestorzy wchodzący na rynek, m.in. a także fundusze państwowe FSMdR i FSMnW realizowane przez PFR ”- powiedziała Anna Andrzejewska z Grupy EY Real Estate w Warszawie.

Niedawnym przykładem jest nowa strategia Atrium polegająca na inwestowaniu w nieruchomości mieszkalne na wynajem zamiast w dodatkową powierzchnię handlową, jak wcześniej planowano. Atrium podało w tym miesiącu, że planuje zwiększyć swoje aktywa mieszkaniowe do 40% swojego portfela do końca 2025 r., A resztę w najlepszych centrach handlowych. Jej ekspansja mieszkaniowa skupi się na Polsce, zwłaszcza w Warszawie.

„Warszawa i inne duże miasta są napędzane przez silne fundamenty demograficzne, urbanizację i rosnący popyt na rynku wynajmu mieszkań” – powiedział DW Anat Dafna, dyrektor ds. Mieszkań w Atrium Group. „Biorąc pod uwagę silny scenariusz makroekonomiczny, jaki przedstawia Polska, wraz ze wzrostem demograficznym w ośrodkach miejskich, otoczeniem niskich stóp procentowych, niskiego bezrobocia, rosnących wynagrodzeń i niedoboru podaży nowoczesnych mieszkań, uważamy, że pomimo wzrostu ceny nieruchomości nie odzwierciedlają bańki cenowej – powiedział.

Dobre na gęś i gęś?

„Ceny idą w górę, w ostatnich trzech latach nastąpił ogromny wzrost i nigdy nie były tak wysokie jak obecnie” – powiedział w rozmowie z DW Patrick Pieta z Hamilton May z nieruchomości. „Niektórzy mówią, że tworzy się nowa bańka” – powiedział.

Ceny na rynku pierwotnym mieszkań (nowe budownictwo) wzrosły o 10-12%, a na rynku wtórnym (domy w sprzedaży) o 6% – powiedziała Magdalena Topolska-Ziemak z Deloitte w Warszawie. „Zwrot w wysokości 6% jest znacznie lepszy niż wpłacanie pieniędzy do banku” – powiedziała.

READ  Wrząca woda marznie w powietrzu podczas polskiej zimy

Polska odnotowała drugi co do wielkości wzrost cen nieruchomości mieszkaniowych w Unii Europejskiej w 2020 roku. Według danych Eurostatu ceny w Polsce wzrosły o 11,3% w I kwartale 2020 roku i 10,9% w II kwartale roku w porównaniu z poprzednim rokiem. rok. rok. Tylko Luksemburg odnotował większy wzrost, ze wzrostem o 13,3% w drugim kwartale 2020 r.

Premier Polski Mateusz Morawiecki. Polityka mieszkaniowa jest wyzwaniem dla twojego rządu.

Najwyższe ceny w Warszawie mogą sięgać 10 000 euro (12 129 USD) za metr kwadratowy, podczas gdy średnia wynosi obecnie około 2400 euro za metr kwadratowy. Wrocław, Kraków i obszar trzech miast Gdańska, Sopotu i Gdyni miały średnie ceny powyżej 8 000 złotych (1 767 EUR / 2146 USD).

Paradoks polega na tym, że polscy deweloperzy wciąż oferują jedne z najtańszych mieszkań w UE, ale są też jednymi z najdroższych na kontynencie, po przeliczeniu miesięcznych pensji.

To oznacza, że ​​część osób jest wykluczana z rynku najmu – powiedział DW Maximilian Mendel, szef inwestycji mieszkaniowej JLL w Warszawie. „W Polsce pojawia się coś, co nazywamy„ wypożyczaniem pokoleń ”- powiedział Mendel. „Nie jest tak źle, jak w Wielkiej Brytanii, ale Polska powoli zmierza w tym kierunku. Wpływa również na coraz więcej rodzin, z których wiele nie ma aktywów, aby wspiąć się po drabinie nieruchomości”.

„Jest to w dużej mierze spowodowane tym, że inwestorzy – mali i instytucjonalni – szukają miejsca na lokowanie swoich pieniędzy, ponieważ stopy procentowe pozostają niskie” – powiedział Mendel. „Wielu kupuje domy na wynajem lub w celu zabezpieczenia majątku. W połączeniu z ograniczoną ofertą oznacza to nieproporcjonalny wzrost cen i płac. Oznacza to, że coraz trudniej jest kupić mieszkanie, a rodziny są coraz bardziej zmuszane do czynsz ”.

Ogromny potencjał

Polska ma największy rynek mieszkaniowy w Europie Środkowo-Wschodniej i składa się głównie z mieszkań własnościowych, a nie wynajmowanych. Liczba domów przypadająca na 1000 mieszkańców to zaledwie 80% średniej UE, a według raportu C&W Real Estate szacuje się, że w Polsce brakuje około 2 milionów mieszkań, aby zaspokoić popyt.

READ  MAG ponownie rozwija się w Gdańsku

„Rynek PRS w Polsce wciąż się rozwija” – powiedziała Topolska-Ziemak. Mieszkania na wynajem stanowią około 15% całkowitego zasobu mieszkaniowego (2,3 mln w 14,8 mln lokali). Jego udział w rynku inwestycyjnym w Europie Środkowo-Wschodniej wynosi ogólnie nieco poniżej 5%, ale w najbliższych latach prawdopodobnie wzrośnie o 10%.

„Podczas gdy w Berlinie około 80% osób wynajmuje nieruchomości, w polskich miastach jest to wciąż bardzo niski poziom, około 10-15%” – powiedział Mendel. W Danii PRS odpowiada za około 50% rocznego wolumenu transakcji na rynku nieruchomości.

Polska I gród Szczecina

Analitycy twierdzą, że Polacy postrzegają posiadanie domu jako oznakę prestiżu, bardziej niż w Niemczech.

„Dla Polaków posiadanie domu jest czymś bardzo pożądanym, oznaką prestiżu bardziej niż w Niemczech” – powiedziała Topolska Ziemak. „Jest to jedno ze spadków komunizmu, w którym niewielu, jeśli w ogóle, miało swoją własność. Około 90% osób posiada własność, około 70% to mieszkania, a 30% domy. Uważamy, że ceny zaczną się stabilizować w 2022 roku ze względu na zmianę kultury pracy i właściciele będą musieli obniżać ceny wraz ze spadkiem popytu. “

Dynamiczna zmiana

Rynek zmienia się z powodu pracy hybrydowej, a ludzie wracają do swoich rodzinnych miast w dużych miastach lub przenoszą się na przedmieścia dużych miast – powiedziała Topolska-Ziemak.

Andrzejewska prognozuje dziesięciokrotny wzrost liczby instytucjonalnych lokali najmu do 58 000 do 2025 r. „Ponadto publiczne programy najmu stanowią solidną podstawę konkurencji i punkt odniesienia dla podmiotów komercyjnych i prywatnych właścicieli” – powiedziała. „Zwiększyłoby to dostępność mieszkań, zwłaszcza wśród młodych profesjonalistów, samotnych rodziców lub mniej zamożnych członków społeczeństwa. Szeroka i konkurencyjna oferta publicznych i komercyjnych instytucji najmu regulowałaby rynek i generalnie wywierała presję na stawki czynszów ”.

Okręg wyborczy najemców jest znacznie mniejszy niż w Niemczech i dlatego nie jest priorytetem politycznym. „Rząd przedstawił plany budowy tanich mieszkań dla zwykłych ludzi, ale w dużej mierze nie udało mu się osiągnąć swoich celów i ostatecznie ceny budowy pozostają takie same, niezależnie od tego, czy zajmuje się tym państwo, czy sektor prywatny”. Powiedział Mendel.

READ  Polski duch nadziei był ewidentny po wojnie, pandemii

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *