„Gdyby to zależało ode mnie, nie włączyłbym rosyjskich filmów do oficjalnego programu festiwalu – nawet jeśli Kirył Sieriebriennikow jest tak utalentowanym artystą” – powiedział Holland. 73-letni filmowiec, którego dramat o Holokauście Europa Europa w 1990 roku był nominowany do Oscara, przemawiał podczas okrągłego stołu na rzecz ukraińskich filmowców, jak poinformowano różnorodność.
W rozmowie telefonicznej z Washington Post z Cannes Holandia wyjaśniła swoje stanowisko. „To nie znaczy, że chcę całkowicie pozbyć się rosyjskiej kultury” – powiedziała. „Myślę, że to nie jest odpowiedni czas, aby iść na czerwony dywan i celebrować filmy, które są kręcone w Rosji za rosyjskie pieniądze”.
Podczas gdy niektórzy bronili Sieriebriennikowa, nazywając go artystą-dysydentem, Holland powiedział, że nie jest to takie proste, przynajmniej dla artysty częściowo finansowanego przez oligarchę. „Bardzo trudno jest rozróżnić i powiedzieć: 'To dobry Rosjanin, to zły Rosjanin’, ponieważ filmy kręci się za pieniądze, a pieniądze nie są tak szlachetne, jak byś tego chciał”.
Komentarze Hollanda są częścią toczącej się debaty na temat sankcji wobec Rosji i pojawiają się po tym, jak inne instytucje kulturalne odwołały występy rosyjskich artystów. We wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przemawiał przez wideorozmowę podczas ceremonii otwarcia festiwalu. W piątek kobieta wbiegła na czerwony dywan, by zaprotestować przeciwko rosyjskim zbrodniom wojennym z napisem „Przestań nas gwałcić” na nagiej piersi, na niebiesko-żółtej farbie do ciała. Kolejny pokaz w Cannes, Naturalna historia destrukcji Siergieja Łoznicy, budzi kontrowersje, ponieważ jego ukraiński reżyser był Wydalenie z Ukraińskiej Akademii Filmowej za niewspieranie bojkotu wszystkich rosyjskich filmów.
W odpowiedzi na wojnę Cannes zabroniło oficjalnej delegacji z Rosji udziału w festiwalu. Ale zaprosili Sieriebriennikowa, który publicznie sprzeciwiał się wojnie na Ukrainie, rosyjskiej inwazji na Krym w 2014 roku i atakowi rządu rosyjskiego na prawa LGBTQ, a który niedawno przeniósł się do Niemiec. Po premierze „Żony Czajkowskiego” Sieriebriennikow powiedział „Nie dla wojny” i wezwał do zakończenia bojkotu kultury wobec rosyjskich artystów, dodając: „Kultura to powietrze. To woda i chmury, więc jest całkowicie niezależne od narodowości”.
Sieriebriennikow wystąpił także w obronie 55-letniego Abramowicza, właściciela klubu piłkarskiego Chelsea i brał udział w rozmowach pokojowych między Rosją a Ukrainą. Chociaż Abramowicz zaprzecza, jakoby miał jakiekolwiek powiązania finansowe z Putinem, brytyjski rząd nałożył na niego sankcje, powołując się na korzyści finansowe, jakie otrzymał od rządu rosyjskiego i jego „bliski związek” z Putinem „od dziesięcioleci”. „Musimy znieść sankcje wobec Abramowicza” – powiedział Sieriebriennikow. „Był prawdziwym mecenasem sztuki, aw Rosji zawsze było to doceniane”.
Holland wyraził rozczarowanie Sieriebriennikowem w Cannes. „Niestety moje złe uczucia potwierdziły jego słowa” – powiedziała podczas okrągłego stołu, podkreślając, że stara się zrównać ból rosyjskich żołnierzy z bólem ukraińskich obrońców. – Nie dałbym mu teraz takiej szansy.
Organizatorzy festiwalu bronili decyzji o włączeniu „Żony Czajkowskiego”, zauważając, że jego wątek, który dotyczy małżeństwa kompozytora, homoseksualizm – coś rosyjski rząd od dawna próbował się ukrywać – stoi w sprzeczności z rosyjskimi narracjami państwowymi. Ona zauważył również, że film został nakręcony przed inwazją rosyjską, chociaż członkowie Ukraińców delegacja w Cannes wycofali się, argumentując, że zdjęcia mogły zostać przedłużone do wiosny.
Holland, która przewodniczy Europejskiej Akademii Filmowej – która od niedawna wszystkie rosyjskie filmy są zakazane z Europejskich Nagród Filmowych – zajęła szersze stanowisko, mówiąc, że cała rosyjska kultura, nawet klasyka XVIII wieku, wymaga ponownej oceny w obliczu tego, co nazwała „rosyjską imperialistyczną agresją”.
Holandia ma swoją historię z Rosją. Urodzona w Polsce w 1948, spędziła czas w więzieniu na początku rządów komunistycznych za zaangażowanie w protesty Praskiej Wiosny w 1968 r., które ostatecznie zostały stłumione przez siły sowieckie. Następnie w 1981 uciekła z Polski do Francji. Jej film „Mr. Jones”, wydana na żądanie w 2020 roku, oparta jest na prawdziwej historii walijskiego dziennikarza, który odkrywa historię Józefa Stalina celowe głodzenie Ukrainy znany jako Hołodomor w latach 30. XX wieku.
Festiwal Filmowy w Cannes, który potrwa do 28 maja, obejmuje premierę filmu „Mariupoli 2”, dokument litewskiego reżysera Mantasa Kvedaraviciusa, który został zabity przez rosyjskich żołnierzy podczas kręcenia w oblężonym ukraińskim mieście Mariupol. W sobotę festiwalową cały dzień poświęcono filmowi ukraińskiemu.
Obecna sytuacja w Europie stworzyła dla Holandii dziwną atmosferę w Cannes. „Mamy przemówienie Zełenskiego, a potem mamy zabawny film o zabijaniu zombie” – powiedział Holland The Post. „W moim jury zasiada młody ukraiński reżyser, którego mąż jest w wojsku. I jest tutaj, ale cały czas rozmawia przez telefon, próbując dowiedzieć się, czy on żyje.
„Wszystko się pomieszało. To bardzo dziwne, bardzo surrealistyczne.

Bolesław Prus jest autorem publikującym na portalu humanmag.pl, gdzie porusza tematy związane z aktualnymi wydarzeniami, polityką, biznesem, technologią, sportem, rozrywką i stylem życia. Koncentruje się na jasnym przedstawianiu faktów, dostarczaniu użytecznych informacji oraz opisywaniu tematów i historii istotnych dla czytelników w przystępny i rzetelny sposób.
