Connect with us

Najważniejsze wiadomości

Unia „upadnie”, jeśli nie zaakceptuje polskiego wyzwania

Published

on

Gabriela Baczyńska

BRUKSELA (Reuters) – Unia Europejska „zacznie się rozpadać”, chyba że zaprzeczy orzeczeniu polskiego Sądu Najwyższego, że przepisy krajowe mają pierwszeństwo przed prawami europejskimi, powiedział w poniedziałek wysoki rangą urzędnik państwowy bloku.

Polski Trybunał Konstytucyjny orzekł w zeszłym tygodniu przeciwko centralnej zasadzie integracji europejskiej, eskalując spór o fundamentalne wartości między eurosceptykami rządzącymi w Warszawie a większością pozostałych 27 krajów UE.

Ponad 100 000 osób protestowało w Polsce w niedzielę w poparciu dla UE i zaalarmowało w obawie, że ich kraj pójdzie za Wielką Brytanią i opuści blok w „poleksicie”.

„Jeżeli my w UE nie będziemy trzymać się zasady, że te same zasady są przestrzegane w całej Europie, cała Europa upadnie” – powiedziała Vera Jourova, komisarz UE z sąsiedniego z Polską Czech.

„Dlatego musimy zareagować na ten nowy rozdział, który zaczął rysować polski Trybunał Konstytucyjny” – powiedziała Jourova, odpowiedzialna za wartości i przejrzystość w Komitecie Wykonawczym Komisji Europejskiej.

Tak czy inaczej, wyrok Trybunału może kosztować Warszawę.

Śledzi długie i dzielące spory, w których Polska od czasu Prawa i Sprawiedliwości (PiS) 2015 r. wywalczyła sobie z wielu krajów zachodnich, międzynarodowych strażników praw człowieka i zwolenników ograniczania niezależności mediów i sądownictwa oraz łamania praw kobiet, migrantów i osób LGBT.

Komisja, strażniczka traktatów UE, już wstrzymuje się z zatwierdzeniem polskiego planu naprawy, który jest potrzebny, aby umożliwić Warszawie wykorzystanie miliardów euro, oprócz innych jałmużny z bloku, na wsparcie wzrostu gospodarczego zniszczonego przez pandemię koronawirusa ożywić.

Oprócz zablokowania wypłaty środków odzyskanych z COVID do Polski, Komisja mogłaby wprowadzić nowe i wciąż nie przetestowane narzędzie egzekwowania prawa, aby zawiesić finansowanie dla państw postrzeganych jako naruszające kluczowe wartości zapisane w prawie europejskim.

Inne kraje bloku mogą wznowić impas śledztwa w sprawie podważania praw demokratycznych w Polsce, co może doprowadzić do zawieszenia głosowania Warszawy w bloku. Ale to mało prawdopodobne.

READ  Polski trybunał orzekł, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości nie może przesłuchiwać swoich sędziów

Komisja z siedzibą w Brukseli mogłaby też wszcząć nowe postępowanie przeciwko Warszawie za łamanie prawa unijnego. Mogłoby to doprowadzić do nałożenia przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS) sankcji na polski rząd.

„POLEXIT”

Premier Polski Mateusz Morawiecki odrzucił w poniedziałek pomysł „Polexitu”.

„To zgubny mit, który opozycja zastępuje za brak wyobrażenia o właściwej pozycji Polski w Europie” – powiedział.

Komisarz UE ds. Przemysłu z Francji Thierry Breton powiedział, że nie wierzył „na sekundę”, że będzie „Polexit”.

Poparcie dla członkostwa w UE pozostaje oszałamiające w Polsce, największym byłym komunistycznym kraju bloku i kluczowym odbiorcą unijnej pomocy finansowej, aby pomóc biedniejszym członkom dogonić bogatszych w rozwoju.

Agencja ratingowa Moody’s szacuje, że od wejścia do bloku w 2004 roku Polska otrzymuje średnio 2% krajowego PKB rocznie netto dopłat unijnych, a na lata 2021-27 planowane jest około 3,2%.

„Spór jest negatywny pod względem kredytowym. Polska jest znaczącym odbiorcą netto funduszy UE, które są głównym motorem wzrostu i konwergencji z poziomem dochodów UE” – powiedział Steffen Dyck, wiceprezes, starszy specjalista ds. kredytów w Moody’s.

Dodał, że Polska osłabiłaby w ten sposób swój potencjał gospodarczy i straciła poparcie dla swojego zadłużenia. Polska mogłaby otrzymać 23 mld euro darmowych grantów i 34 mld euro tanich pożyczek w ramach dostępnego dla krajów UE finansowania na odbudowę.

Komisja Europejska poinformowała też w poniedziałek, że wyśle ​​do Polski wniosek o zapłatę kar pieniężnych za kopalnię węgla brunatnego w Turowie na granicy z Czechami, która według Pragi szkodzi środowisku po jej stronie granicy.

W rzadkim wydarzeniu w UE Warszawa zignorowała majowe orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości nakazujące kopalni zaprzestanie działalności i 20 września skłoniło sąd w Luksemburgu do nałożenia na Polskę dziennych grzywien w wysokości 500 tys.

(Sprawozdawczość Benoit Van Overstraeten w Paryżu, Robert Muller w Pradze, Jan Strupczewski i Gabriela Baczyńska w Brukseli, Anna Włodarczak-Semczuk w Warszawie; pisanie: Gabriela Baczyńska; montaż: Nick Macfie)

READ  Protesty na Białorusi. Na granicy z Ukrainą aresztowano działaczkę opozycji Marię Kalesnikawę
Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *