Connect with us

Sport

Prawnik Lewandowskiego: Kucharski dwukrotnie szantażował. W ten sposób obalamy mit piłkarski

Published

on

Dwa tygodnie temu Cezary Kucharski, były kierownik Robert Lewandowskiwysłuchała aktu oskarżenia w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Zdaniem śledczych działania Kucharskiego noszą znamiona wymuszenia, za które grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Prokurator zdecydował również o podjęciu działań zapobiegawczych – kaucja w wysokości 4,6 mln zł, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego i jego żony oraz zakaz kontaktu z nimi. Kucharski ma zakaz opuszczania kraju, podobnie jak dozór policyjny.

Obejrzyj wideo
Kądzior: Trener Eibar nigdy ze mną nie rozmawiał [Sekcja Piłkarska #71]

Kucharski: Nie szantażowałem Lewandowskiego

Jednym z głównych dowodów w śledztwie jest rozmowa Lewandowskiego z Kucharskim, który został potajemnie nagrany przez przedstawiciela Polski. Najmłodsi partnerzy spotkali się w styczniu 2020 roku w Restauracji Baczewskiego przy al. Szucha w Warszawie do negocjacji sposobu pożegnania.

We fragmencie z nagrania które publikuje Business InsiderKwota wynosi 20 milionów euro. Mówi się o około 10 mln euro. „O czym my mówimy emocjonalnie?” – pyta Lewandowski. „To 20 milionów euro”. – Myślę, że to jest tego warte, twój spokój, prawda? Kucharski wyjaśnia, że ​​kwota 20 mln euro to wycena Rafaela Buschmanna, który przeczytał główne dokumenty. „Bo nawet nie wiem, ile to kosztuje. Maik (Barthel, który przez lata był drugim agentem Lewandowskiego – przyp. Red.) Powiedział 10 mln euro”.

Kucharski przerywa ciszę. „Lewandowski mnie sprowokował. Zawsze go bolało”

Kucharski na rzekomy szantaż odpowiedział najpierw w wywiadzie dla „Pulsu Biznesu”, a następnie dla „Gazety Wyborczej”. – Nigdy nie szantażowałem Roberta Lewandowskiego, nigdy nie prosiłem o taką kwotę. Zarzuty i to, co się wokół mnie dzieje, to piramidalny nonsens. Jestem niewinny i wkrótce to udowodnię – przyznał w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

I dodał: – Od trzech lat negocjuję z Robertem Lewandowskim o zakończeniu wspólnego biznesu. Wielu specjalistów pracowało nad bardzo złożoną umową, która kończyła współpracę na różnych poziomach: kilkanaście kancelarii popartych analizami międzynarodowego audytora EY.

„Kucharski dwukrotnie szantażował Lewandowskiego”

Za słowami Kucharskiego w programie „Sportabend” w TVP Sport – skomentował Tomasz Siemiątkowski, prawnik Lewandowskiego. – Pan Kucharski stosuje taktykę obronną, którą wymyślił Lewandowski, nagrywając go i „prowadząc” do tego, a nie innego stwierdzenia – powiedział Siemiątkowski.

READ  Raporty policji terytorialnej | Wiadomości, sport, praca

– Pan Kucharski zarzucił Panu Lewandowskiemu, że zawiadomienie skierował do prokuratury stosunkowo późno. Fakt, że złożył ją już po złożeniu pozwu (jest to pozew, który Cezary Kucharski wytoczył m.in. Robertowi Lewandowskiemu i RL Management we wrześniu 2020 r. To Der Spiegel jako pierwszy poinformował o tym pozwie) , jest jednym z zarzutów pana Kucharskiego wobec pana Lewandowskiego. Muszę to poprawić: Pan Lewandowski złożył zawiadomienie po złożeniu petycji, ale nie w wyniku petycji. Pan Lewandowski zrobił to z innego powodu. Z prostego powodu: to, co ukazało się w tygodniku Der Spiegel, było indywidualną realizacją groźby, jaką Cezary Kucharski stawiał jemu i jego żonie – mówi Siemiątkowski. Zastrzega sobie prawo, że pozew oparty jest na doniesieniach medialnych, ponieważ Robert Lewandowski Nie otrzymał jeszcze pozwu. Być może – sugeruje Siemiątkowski – Cezary Kucharski nie uiścił wpisowego, albo sąd się opóźnia, przez co pozew nie został doręczony. Siemiątkowski podkreśla: Groźby pod adresem Roberta Lewandowskiego powinny wystąpić dwukrotnie. Groźby „ujawnienia ewentualnych podejrzeń nadużycia podatkowego lub niewywiązania się z niektórych zobowiązań podatkowych, jeśli nie zapłaci 20 milionów euro”.

Cezary Kucharski i Robert LewandowskiCezary Kucharski przerwał ciszę! „Absurd! Nigdy nie szantażowałem Lewandowskiego”

– Pan Kucharski stosował szantaż we wrześniu 2019 i styczniu 2020. Sformułowanie tego szantażu jest identyczne i biorę odpowiedzialność za te słowa. Zawierają nieco inne słowa, ale kwota jest taka sama, to samo przesłanie i to samo odniesienie do redaktora „Der Spiegel” Rafaela Buschmanna, jako osoby, która powinna tę kwotę proponować, generować lub sugerować. . W ten sposób obalamy mit, że Pan Lewandowski przemówił do nieprzytomnego lub nieprzytomnego Pana Kucharskiego w taki sposób, że użył słów, których użył.

Prawnik Lewandowskiego: – Możemy serdecznie przeprosić pana Kucharskiego, ponieważ jest to dla niego bardzo trudna sytuacja.

Kucharski został aresztowany we własnym domu o 6 rano dwa tygodnie temu. – Możemy szczerze i po ludzku przeprosić pana Kucharskiego. Mówię to bez cienia cynizmu. Zdecydowanie jest to dla niego bardzo trudna sytuacja. Szczerze i po ludzku, nie takiej sytuacji chciał Robert Lewandowski. Odpowiedź na to znajduje się w tygodniku Der Spiegel. Groźby były przekazywane w rozmowie jeden na jeden. Po łącznej kwocie 20 mln euro padły słowa, które nie powinny wskazywać na umowę biznesową czy porozumienie pomiędzy wspólnymi przedsięwzięciami gospodarczymi, ale raczej na zawiadomienie opinii publicznej o ewentualnych nadużyciach podatkowych państwa Lewandowskiego. Ich reputacja jako osób publicznych ucierpi. A ich reputacja i wizerunek są jednym z najważniejszych elementów. – powiedział Siemiątkowski.

READ  Hat trick Lewandowskiego pomaga 10-osobowemu Bayernowi utrzymać 4-punktowe prowadzenie

Prawnik Roberta Lewandowskiego zaproponował Robertowi Lewandowskiemu zgodę na ugodę z Cezarym Kucharskim. Na pytanie ankietera Piotra Sobczyńskiego, czy po wkroczeniu prokuratury nadal możliwe jest wycofanie się lub porozumienie, odpowiedział: W życiu wszystko jest możliwe.

– Ale jeśli ktoś zaczyna swoją akcję od poinformowania niemieckiego tygodnika, który ma milion egzemplarzy, jeśli nie czeka na doręczenie skargi, a tylko przekazuje informacje przez media, jeśli przygotowuje jakąś historię i może wreszcie to powiedzieć Robert Lewandowski wymyślił coś, co jest manipulowane, wyrwane z kontekstu, potem trzeba najpierw uderzyć we własne piersi. Moglibyśmy rozmawiać o różnych sprawach, ale nikt nie kontaktował się z nami od początku operacji. Cezary Kucharski pozwał Roberta Lewandowskiego, aw Spieglu pojawił się artykuł wskazujący, że Robert Lewandowski był oszustem podatkowym. Co to jest piernik w wiatraku? Kiedy mówię, że chcę się zakomunikować i zniszczyć osobę, którą stworzyłem, jak mówi wielu dziennikarzy, jest w tym wątek emocjonalny. Pan Lewandowski nie wierzył, że Pan Kucharski mógłby wykonać te groźby. Dotknęli nie tylko pana Lewandowskiego, ale także jego żony i wpłynęli na funkcjonowanie jego rodziny. Pan Lewandowski nie spodziewał się, że te zagrożenia kiedykolwiek się urzeczywistnią. Gdyby jednak się okazało, musiał iść do prokuratury, żeby chronić swoją rodzinę – mówi Siemiątkowski.

„Podatki? Prawdopodobnie nie będą poważne nadużycia”

– To bardzo zastanawiające psychologicznie, że ktoś zwraca uwagę na ewentualne lub domniemane braki podatkowe, ale nie jest świadomy, że one też go obciążają, bo doprowadził tę firmę do pewnego momentu – mówi przedstawiciel Roberta Lewandowskiego. – Pan Robert Lewandowski podjął w tej sprawie wiele działań. Przedstawił Panu Kucharskiemu szereg dokumentów, w tym ekspertyzę czołowego polskiego specjalisty prawa podatkowego. Powtarzam, nie otrzymaliśmy dokładnej opinii eksperta, z której wynikałoby, że istnieją wątpliwości podatkowe. Gdyby dotyczyły Cezarego Kucharskiego, Robert Lewandowski oświadczył, że bierze na siebie tę odpowiedzialność. Trzeba było zatrudnić firmę księgową. Trzeba było skontaktować się z niemieckim urzędem skarbowym, który ma wszystkie dokumenty i polegać na ich ocenie. Prawdopodobnie nie będzie żadnych poważnych nadużyć. Z drugiej strony ton lustra jest inny, a to oczywiste, bo pan Buschmann pracował w kontekście pana Messiego – mówi Siemiątkowski. Rafael Buschmann był głównym dziennikarzem śledczym badającym wycieki piłki nożnej, tj. H. Wycieki danych na temat skandali z udziałem piłkarzy, w tym skandali podatkowych (chociaż sprawa Messiego została ujawniona w Panama Papers, a nie Football Leaks). – Tyle że pan Messi i jego koledzy z Wysp Dziewiczych i innych lokalizacji na morzu zainwestowali swoje pieniądze i mieli w związku z tym problemy podatkowe. Jeśli Robert Lewandowski ma dziś problem podatkowy, to wynika to z tego związku: mieszka w Niemczech, tam zarabia i płaci podatki. Wykorzystuje jednak swój wizerunek w Polsce i płaci podatki. Jeśli kalkulacja podatku jest inna, może to wynikać z takiej interpretacji urzędu: Chociaż nasz niemiecki rezydent posługuje się swoim wizerunkiem w Polsce, uważamy, że powinien płacić podatki w Niemczech, ponieważ są one wyższe niż w Polsce. To taka różnica między panem Messim a Cristiano Ronaldo, podczas gdy pan Buschmann nie był grzeczny, żeby zwrócić na to uwagę – kończy Siemiątkowski.

READ  Ranny Monfils wycofuje się z walki Djokovica w Paryżu
Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.