Connect with us

Top News

Naomi Osaka jest mistrzem US Open. Takiego finału tenisa nie było od ćwierć wieku

Published

on

Po kolejnym błędzie forhendowym w pierwszym zdaniu Naomi Osaka Spojrzała na swojego trenera i bezradnie rozłożyła ręce. Jakby pytała: co mam zrobić? Po kolejnej nieudanej grze rzuciła kijem w boisko. Nic z niej nie wyszło. Rywal dosłownie zmiótł ich z boiska.

Osaka przegrała sześć kolejnych spotkań z 1: 2. Trzykrotnie przerwał to świetnie grający Azarenka, który w drugim secie objął prowadzenie 2: 0. I nagle wszystko się zmieniło.

Pierwszy taki finał od 25 lat

Białoruska nie mogła utrzymać kosmicznego poziomu Grya ich rywale zaczęli częściej uderzać na boisku. Znacząco poprawiło to skuteczność pierwszej strony i popełniało mniej łatwych błędów. Od 2: 3 w drugim secie wygrała pięć meczy z rzędu.

I choć Japończyk dominował w trzecim secie, to do ostatniej piłki nie była pewna zwycięstwa. Azarenka nie poddawał się nawet wtedy, gdy rywale prowadzili 4: 1 i mieli cztery szanse na przerwanie Białorusi. W najdłuższym meczu trzeciego seta Azarenka obronił się i przedłużył mecz. Potem zerwała ze służbą w Japonii, ale to wszystko, co mogła zrobić w sobotę. Osaka zdecydował o dwóch kolejnych na swoją korzyść.

Podobny trend pojawił się dopiero po ćwierć wieku. Ostatnim tenisistą, który wygrał US Open po przegranym pierwszym secie, był Hiszpan Arantxa Sanchez Vicario, który pokonał Steffi Graf w 1994 roku.

Trzeci tytuł Grand Slam Osaki

Dla 22-letniego tenisisty z Japonii, który mieszka i trenuje w USA, to drugi triumf Nowego Jorku. Wcześniej wygrała US Open 2018, pokonując Serenę Williams. Ten finał został zapamiętany za skandaliczne zachowanie Amerykanki i jej fanów, którzy gwizdali zwycięzcy. Następnie Osaka płakała. Tegoroczny finał zostanie zapamiętany w zupełnie inny sposób – ze względu na świetną grę obu zawodników.

W swojej kolekcji Wielkiego Szlema Osaka triumfuje również na Australian Open 2019.

READ  Zatrzymanie Margot. Policja publikuje nagranie i wyjaśnia swoje działania

Przeczytaj także:

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *