Connect with us

Nauka

Bitwa o Marsa: jak Elon Musk, Blue Origin i USA mogą ustanowić pierwszy pozaziemski rząd

Published

on

Moment, w którym pierwszy człowiek postawił stopę na Marsie, jest coraz bliżej. Odległość 140 milionów mil między Ziemią a Czerwoną Planetą ma zostać przerwana w ciągu najbliższych dwóch dekad, NASA przewiduje.

Niedawno agencja kosmiczna ogłosiła plany swoich misji na Księżyc Artemis – planowanych na 2024 r – które mogłyby ustanowić księżycową bazę na Księżycu jako odskocznię przed pierwszym planetarnym spacerkiem kosmicznym.

Dla niektórych jednak zrobienie pierwszego kroku na obcej planecie nie jest wystarczająco dalekim spojrzeniem w przyszłość. Po utworzeniu społeczności na Marsie trzeba będzie dyskutować o tym, jak dokładnie jest zarządzana i jak funkcjonuje. Elon Musk, CEO SpaceX, jest jedną z tych osób, które planują taką przyszłość i wydaje się, że już tworzy podwaliny pod kątem obsługi obecnych produktów firmy.

„W przypadku usług świadczonych na Marsie lub w tranzycie na Marsa przez statek kosmiczny lub inny statek kolonizacyjny, strony uznają Marsa za wolną planetę i żaden rząd na Ziemi nie ma władzy ani zwierzchnictwa nad działalnością Marsa” – stwierdza sekcja prawa.

„W związku z tym spory będą rozstrzygane na podstawie zasad samorządnych, ustanowionych w dobrej wierze w czasie ugody na Marsie”.

SpaceX nie odpowiedział na wiele prób uzyskania dodatkowych informacji od Niezależny, ale eksperci sugerują, że dodanie tego segmentu może w rzeczywistości mieć dwa cele: pierwszy to żart; po drugie, kładzie podwaliny pod konstytucję Marsa – opartą na tym, jak liberalne jest istniejące prawodawstwo dotyczące eksploracji kosmosu.

Mającym zastosowanie prawem są tutaj porozumienia Artemis 2020 i Traktat o kosmosie z 1957 r. (Którego sygnatariusze porozumień z Artemis mówią, że będą przestrzegać). Wśród tych przepisów znajduje się wiersz: „Przestrzeń kosmiczna nie podlega przywłaszczeniu przez państwo w wyniku roszczenia o suwerenność, w drodze użytkowania, okupacji lub w jakikolwiek inny sposób”. W rezultacie traktaty te powstrzymują eksplorację kosmosu przed „zawłaszczaniem ziemi”, jak to opisuje Segal.

Jednak przepisy to generalnie „macierzyństwo i szarlotka”, jak mówi Segal – amerykańskie wyrażenie oznaczające coś, z czym żadna rozsądna osoba nie może się nie zgodzić, na przykład postanowienia dotyczące przejrzystości, interoperacyjności i pomocy w nagłych wypadkach w odniesieniu do eksploracji kosmosu.

„Całe prawo kosmiczne zakłada, że ​​ci z nas na tej planecie mają wspólne prawa i odpowiedzialność, aby uczynić przestrzeń kosmiczną czymś, czym wszyscy możemy dzielić” – mówi Segal.

„Ogólnie rzecz biorąc, jeśli klauzula jest niezgodna z prawem, pozostałą część umowy przeczytasz jako wykonalną i samodzielną. Dodał sekcję dotyczącą usług Marsa (która obecnie nie jest świadczona, więc nie ma wpływu), „ale za pięć lub 10 lat” może zmienić swoją umowę.

„Nie wiem, czy takie postanowienie, poza tym, że jest zabawne i anegdotycznie warte uwagi, jest czymś, co w ogóle wpływa na resztę umowy. Mógłby próbować położyć podwaliny pod zaoferowanie niezależnej konstytucji … tak jak zrobił to w przypadku samochodów elektrycznych i pojazdów nośnych wielokrotnego użytku. Czy ma jakiś precedens lub wykonalność? Odpowiedź, którą bym powiedział, jest zdecydowanie nie; ale jeśli powiesz wystarczająco dużo, ludzie mogą przyjść. ”

Elon Musk przedstawia nowy statek kosmiczny SpaceX zaprojektowany do przewozu załogi na Marsa

„Naszym celem jest wysłanie 1000 statków kosmicznych ze 100 osobami co dwa lata” – powiedział Anderman, zgodnie z Business Insider.

„Zaczniemy od 100, potem kilkuset, potem 100 000, potem miliona, aż będziemy mieli naprawdę zrównoważoną kolonię. Stanie się to za mojego życia. Szybciej niż myślisz”.

Powiedział również, że spodziewa się, że SpaceX „narzuci nasz własny reżim prawny”, ale „interesujące byłoby zobaczyć, jak to się potoczy z rządami ziemskimi sprawującymi kontrolę”. Anderman nie odpowiedział na wiele próśb o komentarz od Niezależny przed publikacją.

Podczas gdy kolonizacja może być sposobem, w jaki SpaceX i inne firmy myślą o eksploracji pozaziemskiej, zgodnie z prawem Musk ma większe szanse na stworzenie społeczności niż kolonii, ponieważ nadal byłby pod rządami Stanów Zjednoczonych.

„Społeczność to grupa osób o wspólnych zainteresowaniach i cechach. Kolonia to termin prawny stosowany do terytorium podlegającego suwerenności i jurysdykcji państwa kolonizującego ”- powiedział profesor Sa’id Mosteshar, dyrektor London Institute of Space Policy and Law Niezależny.

Obecnie, gdyby SpaceX lub Musk utworzyli społeczność na Marsie, jego działalność podlegałaby rządowi Stanów Zjednoczonych. Jednak może się zdarzyć, że w przyszłości ustawodawcy będą widzieć potrzebę konstytucji, która będzie rządzić całym Marsem, zamiast rozdzielać prawa na jurysdykcje geograficzne, jak to robią obecnie.

Dokładnie, jak to się potoczy, dopiero się okaże. W 2016rMusk powiedział, że jego intencjami co do rządu marsjańskiego byłaby demokracja bezpośrednia, w której ludzie głosowaliby w tych kwestiach sami, a nie za pośrednictwem polityków reprezentujących demokracje, jak to robimy teraz.

„Więc to byliby ludzie, którzy głosowaliby bezpośrednio w sprawach. Myślę, że to prawdopodobnie lepsze, ponieważ potencjał korupcji jest znacznie zmniejszony w demokracji bezpośredniej kontra reprezentatywnej.

Korzyści i pułapki takiego systemu, podobnie jak wielu systemów rządowych na Ziemi, są liczne, a eksperci sugerują, że bardziej prawdopodobne jest, że najbardziej korzystnym rządem marsjańskim będzie ten, który ostatecznie zostanie rozstrzygnięty na samym Marsie.

Podobnie jak SpaceX, inni konkurenci podróżujący w kosmos, tacy jak Blue Origin Jeffa Bezosa, również prawdopodobnie będą badać podobne propozycje – aczkolwiek w „nieco bardziej spójnej i logicznej pracy niż SpaceX” – powiedział profesor Von der Dunk, ekspert prawa kosmicznego w Nebraska College of Law, powiedział Niezależny.

„Bardzo dobrze jest pomyśleć o tym, jak należy zająć się pewnością, że pojawią się konflikty wymagające rozwiązania prawnego. Ostatecznie, oczywiście, zarówno SpaceX, jak i wszystkie inne firmy mogą posunąć się tylko tak daleko ”, powiedział, dodając, że chociaż firmy mogą ustalać program, ostatecznie decyzja o jego przyjęciu będzie zależała od rządów.

Intencje Blue Origin dotyczące zarządzania Marsem pozostają nieznane. Jej założyciel, Jeff Bezos z Amazona, poczynił kilka aluzji do swojej koncepcji życia pozaplanetarnego, przewidując „niesamowita cywilizacja”Gdzie bilion ludzi żyje w bukolicznych koloniach podobnych do tych, które hipotezował fizyk Gerard O’Neill.

„Nie są tym, co sobie wyobrażasz. Mam na myśli, że będą mieli farmy, rzeki i uniwersytety; mogliby mieć w sobie milion ludzi. To miasta. Ale chciałbym też móc wracać na Ziemię tam iz powrotem ”, Bezos powiedział, ale celowo przyjmuje wolniejsze podejście do kosmosu niż Musk. Jeśli chodzi o przepisy, powiedział Blue Origin Niezależny że nie był to temat, o którym mówił.

Cylinder O’Neilla, składający się z dwóch przeciwbieżnych cylindrów zapewniających sztuczną grawitację

(NASA)

Co do przyszłości tych praw, dziwne sprawy prawne z przeszłości mogą dostarczyć pewnych wskazówek. Już wcześniej sugerowano, że morderstwo w Arktyce, gdzie oznaczał brak jurysdykcji prawnej morderca został uniewinniony ze wszystkich zarzutów, może stanowić podstawę praw pozaplanetarnych, do których nie może dotrzeć jurysdykcja dotycząca Ziemi.

Anderson powiedział, że istnieje ludzki impuls do zapewnienia stabilności poprzez prawo Niezależnyi jako takie spowodowałoby nacisk na ramy, które można by zastosować do całej planety w sposób, którego nie można byłoby zrobić na Ziemi ze względu na granice geologiczne i kulturowe.

Jeśli Musk – lub jakikolwiek inny pionier lotów kosmicznych – szuka korzystnych rozwiązań zapewniających wdrażanie żądanych przez nich przepisów, dostępnych jest kilka tras.

Okręgi takie jak Luksemburg już się skupiają prywatyzacja przestrzenipodczas gdy inne, takie jak Nowa Zelandia i Zjednoczone Emiraty Arabskie, są atrakcyjne dla potencjalnych startów w kosmos ze względu, odpowiednio, na ich położenie geograficzne i korzyści podatkowe. Chociaż żadna z nich nie wydaje się szczególnie prawdopodobna jako siedziba następnej strony startowej SpaceX lub Blue Origin – ponieważ obie firmy są głęboko zanurzone w ekosystemie przemysłowym USA w zakresie produkcji statków kosmicznych – stwarzają okazję do wyraźnie nieamerykańskiej hegemonii poza naszym planeta, hipoteza Andersona.

Jeśli chodzi o ostatnią i prawdopodobnie najważniejszą kwestię, kiedy Mars może stać się samowystarczalny dzięki swojemu własnemu systemowi prawnemu, prawnicy nie są pewni – ale jest prawdopodobne, że po utworzeniu pierwszej społeczności będzie dążyła do sprawiedliwej samoregulacji szybko ze względu na trudności w komunikacji międzyplanetarnej.

„Muszę zdać się na prawdziwych naukowców, z których niektórzy mogą wymagać 10 lat, inni bardziej stulecie lub więcej” – mówi profesor von der Dunk. „Prawdopodobnie ustawiłbym się gdzieś bezpiecznie pośrodku”.

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.