Connect with us

Sport

Podbeskidzie – Raków: transmisja online na żywo i telewizja. Gdzie zobaczyć

Published

on

  • Zimą Kamil Biliński trafił na Podbeskidzia Bielsko-Biała. Mimo słabszej gry w pierwszej lidze, napastnik po awansie błyszczy. Strzelił już trzy gole
  • Czujemy się niezadowoleni, mogliśmy wygrać więcej, ale pamiętajmy, że mierzyliśmy się z solidnymi rywalami. Liderem jest Górnik, Cracovia właśnie zdobyła Puchar Polski, Jagiellonia ma ambicje walczyć o najwyższe bramki. Mimo zaledwie dwóch punktów nie musimy się wstydzić – mówi o rozpoczęciu sezonu w Górali
  • Organizacyjnie nie ma o czym dyskutować. Ekstraklasa jest pełna jak najwyższa europejska liga. Mam na myśli etapy, poziom transmisji. Jeśli chodzi o ćwiczenia, jest trochę gorzej – dodaje

>> Treasures of the Foreign Leagues Fan już w sprzedaży. Dodatki do Bundesligi i LaLiga dostępne w sprzedaży!

GRZEGORZ RUDYNEK: Na początku sezonu trener Krzysztof Brede powiedział: – Bilińskiemu będzie łatwiej grać w pierwszej lidze niż w pierwszej. Wygląda na to, że miał rację, bo strzeliłeś trzy gole w trzech meczach.

KAMIL BILIŃSKI (Napastnik Podbeskidzia Bielsko-Biała): Te słowa mogły wynikać z tego, że kiedy przywieziono mnie na Podbeskidzia tamtej zimy, byłem częścią planu gry w lidze. Oczywiście powinienem pomóc wygrać awans, ale sześć miesięcy w najwyższej klasie rozgrywkowej to okres aklimatyzacji. Wiedziałem, jaka jest moja rola. Drużyna biegła dobrze, wygrała, Marko Roginić strzelił gole i asystował, więc trener nie miał prawa zmieniać dobrze działającej maszyny. Wiedziałem, że muszę czekać. Zbieg okoliczności, kontuzja Marko, sprawił, że jestem w pierwszym zespole i mogę dziś strzelać gole w lidze.

I wymieniaj się doświadczeniami. Na Podbeskidziu jest tylko kilku zawodników, którzy rozegrali ponad 100 meczów na najwyższym poziomie: Milan Rundić, Tomasz Nowak, Kornel Osyra i Martin Polaček.

Jesteśmy tego świadomi. Trochę więcej oczekuje się od nas, piłkarzy, którzy ich widzieli i przeżyli. Musimy też być pomostem między trenerami a młodszymi zawodnikami. Również bardziej doświadczeni gracze, którzy ostatnio grali na niższych poziomach, będą chcieli o tym pamiętać. Pokaż, że nadal potrafią dobrze grać w piłkę nożną i mieszaj się z młodszymi, aby stworzyć dobrą drużynę.

READ  US Open: Iga Świątek - Wiktoria Azarenka, wynik meczu

Brak doświadczenia może tłumaczyć Twoją postawę, zwłaszcza w grach z Górnikiem Zabrze i Jagiellonią? W pierwszym przegrałeś 3-0, ale udało Ci się pokonać 2-3. W Białymstoku prowadziłeś 2: 0 w pierwszej połowie i byłeś tylko remisem.

Tak, może nie indywidualnie, ale jako zespół uczymy się najwyższej ligi. Na mecz z Górnikiem byliśmy strasznie napompowani i po kilkudziesięciu sekundach straciliśmy bramkę. Natychmiast cały plan upadł, a zespół przestraszył się. W ogóle nie graliśmy przed przerwą. Spokojnie podeszliśmy do drugiej połowy i byliśmy już blisko dogonienia Górnika. W Białymstoku jednak dało się odczuć doświadczenie Jagiellonii, bo jeśli po 45 minutach drużyna prowadziła 2: 0, to nie można odpuścić zwycięstwa.

Efekt jest taki, że na dziewięć punktów masz tylko dwa.

Czujemy się niezadowoleni, mogliśmy wygrać więcej, ale pamiętajmy, że mierzyliśmy się z solidnymi rywalami. Liderem jest Górnik, Cracovia właśnie zdobyła Puchar Polski, Jagiellonia ma ambicje walczyć o najwyższe bramki. Mimo tylko dwóch punktów nie musimy się wstydzić.

Grałeś na Litwie, Łotwie i w Rumunii. Jak wypadają lokalne ligi na tle Polski?

Organizacyjnie nie ma o czym dyskutować. Ekstraklasa jest pełna jak najwyższa europejska liga. Mam na myśli etapy, poziom transmisji. Trochę gorzej wygląda w sporcie. W Rumunii poziom był dość wysoki, grali dobrzy zawodnicy, ale ze względu na brak znajomości polskiego środowiska gry tracą na atrakcyjności i można je postrzegać takimi, jakimi są. Ligi na Łotwie i Litwie nie nadążają za ligą.

Ale w zeszłym sezonie FC Riga wyeliminował z tobą Piasta Gliwice w Lidze Europy.

Cała liga łotewska jest daleko w tyle za najwyższą ligą. Jednak oceniając szanse obu drużyn przed tym meczem, nie bierz pod uwagę poziomu rywalizacji, ale klubu. Jeśli ktoś nie wiedział dokładnie, jak pracują, jak się bawią, popełnił błąd. Uważam, że wtedy Piast nas zignorował i nasza promocja nie była przypadkowa. Przecież w następnej rundzie byliśmy lepsi od HJK Helsinki, aw kolejnej byliśmy blisko pokonania FC Kopenhaga.

READ  Od ligi regionalnej do LE. Rywale Piasta zrobili wrażenie. Austriacy zaskoczeni piłkarską transmisją

I pomimo tego, że wróciłeś do kraju z drużyny, która wyeliminowała mistrzów Polski, czy nie mogłeś od razu przejść do ligi?

Pewne pytania i oferty pojawiły się nie tylko z najwyższej półki, ale z innych części świata, ale nie było żadnych szczegółów. Może pomyślałeś, odkąd przyjechałem, mam już 32 lata i pochodzę z Łotwy. Mam jedną stopę po drugiej stronie? Wiem, że w klubach patrzysz na wiek zawodników, ale fizycznie czułem się i czuję się bardzo dobrze, gdzie ostatnio nie grałem, utrzymałem pewien poziom. Wydaje mi się, że ostatnio potwierdziłem to swoją grą i mam nadzieję, że kolejność będzie utrzymywana jak najdłużej.

Dlaczego wybrałeś Podbeskidzie zimą?

Widziałem, że celem w Bielsku-Białej jest awans do najwyższej ligi, a trener Brede bardzo mnie pragnął, chociaż wcześniej się nie znaliśmy. To ogromnie zmieniło moją decyzję.

Czy wiesz, co będzie 28 listopada?

Zbiegają się ze Śląskiem?

Tak, specjalnie dla Ciebie?

Nie tak bardzo, bo ze Śląskiem grałem jako zawodnik Wisły Płock w 2017 roku. Wygraliśmy 4: 1, strzeliłem dwa gole. 28 listopada też spróbuję wygrać, ale nie zmieni to faktu, że Śląsk to dla mnie najważniejszy klub, a Wrocław to moje miasto. Tam miałem szansę zostać zawodowym piłkarzem i zawsze będę go kibicować. Będę ukrywał swoje uczucia tylko podczas gry.

W 2017 roku wyjechałeś ze Śląska w złej atmosferze. Nie podpisałeś nowego kontraktu, a władze klubu oskarżyły Cię o chęć zarobienia znacznie więcej niż potencjał Śląska. Zadra zostaje?

Już nie, czas leczy wszystkie rany. Nie żałuję nikogo ani nie potępiam. Trzymam kciuki za zawodników i ludzi pracujących na Śląsku. Moim marzeniem było zagrać w tym klubie i spełniłem to. Inną opcją jest zakończenie kariery w koszulce Silesia któregoś dnia.

READ  Serie A: Juventus - Werona. Kolejna słaba gra, agonia drużyny Szczęsnego

***.

Podbeskidzie – Raków: transmisja online na żywo i telewizja. Gdzie zobaczyć

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Raków Częstochowa to mecz czwartej rundy PKO BP Ekstraklasy. Mecz odbędzie się w piątek 18 września o godzinie 18:00. Program będzie dostępny w Canal + w Canal + Sport, Canal + Sport 3 i nSport +. Bezpośrednio relacjonujemy dla Ciebie spotkanie w serwisie Przeladsportowy.pl.

>> Wypróbuj “Przegląd Sportowy” w wersji mobilnej. Możesz czytać najlepsze artykuły bez wychodzenia z domu

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *