Connect with us

Najważniejsze wiadomości

Pamięć o Holokauście znów jest kwestionowana przez Polskę

Published

on

W ciągu historii 76 lat to plama na ekranie, stosunkowo krótki okres czasu, który jest zbyt krótki, by usprawiedliwiać rozmyślne i całkowite lekceważenie przeszłości.

To właśnie ta podstawowa prawda sprawia, że ​​niedawny atak Polski na spuściznę Holokaustu jest tak nikczemny.

W ubiegłym tygodniu niższa izba polskiego parlamentu, zwana Sejmem, uchwaliła ustawę ograniczającą wszelkie roszczenia Zwrot nieruchomości w związku z zamordowaniem 6 mln Żydów.

Na pozór ustawa wydaje się dość banalna, ponieważ nie wspomina wprost o Żydach ani o dokonanym na nich ludobójstwie, które w większości miało miejsce na ziemiach polskich.

Zamiast tego, używając suchego i pozbawionego inspiracji języka, preferowanego przez wielu prawodawców na całym świecie, prawo nakłada 30-letni okres przedawnienia na roszczenia dotyczące mienia skonfiskowanego pierwotnym właścicielom przez powojenny reżim komunistyczny.

Niedoinformowany obserwator może wybaczać myśl, że prawo ma na celu jedynie wyznaczenie rozsądnego terminu lub jakiegoś pułapu na rozwiązanie problemu.

Ale sformułowanie prawa w monotonnym, legalistycznym języku nie kryje swojego złowrogiego zamiaru zakotwiczenia masowej kradzieży żydowskiego mienia, która miała miejsce w Polsce.

W rzeczywistości ustawa pozwoliłaby tym, którzy ukradli żydowskie mienie ofiarom Holokaustu odpocząć, wiedząc, że oni i ich spadkobiercy mogą cieszyć się owocami grabieży.

Jak zauważył Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich: „Jest to wyraźnie wadliwe prawo”, które należy poprawić.

„Można argumentować, że ktoś, kto mieszka w nieruchomości od 30 lat, ma prawo czuć się, jakby nie został wyrzucony z domu” – powiedział magazynowi. „Z drugiej strony rząd nadal zrobił coś złego i ma obowiązek to naprawić”.

READ  15 godzin przesłuchania eksperta parlamentarnego. Pisał o premierze

Rekompensata od polskiego rządu, przekonuje rabin Schudrich, jest „najrozsądniejszym, uczciwym, sprawiedliwym i moralnym rozwiązaniem”.

Szkoda, że ​​polskie kierownictwo nie zadało sobie trudu rozważenia rozwiązania na korzyść rabina. Szkoda, ale trudno się dziwić.

Przecież premier Polski Mateusz Morawiecki wielokrotnie wypowiadał się przeciwko zwrotowi skradzionego mienia żydowskiego prawowitym właścicielom.

Dwa lata temu, podczas zamrożenia wyborów w Łodzi, Morawiecki odważnie zadeklarował, że „nie zgodzi się” na wypłatę roszczeń odszkodowawczych za Holokaust i przedziwnie stwierdził, że będzie to „również pośmiertne zwycięstwo Hitlera”.

W zeszłym tygodniu, po uchwaleniu kontrowersyjnej ustawy, Morawiecki podwoił swoje stanowisko i wyzywająco oświadczył: „Dopóki jestem premierem, Polska na pewno nie zapłaci za niemieckie zbrodnie. Bez złotówki, bez euro, bez dolara.”

Jego uwagi są tak nieszczere i zwodnicze, że nie sposób nie sparafrazować komentarza często przypisywanego Benjaminowi Disraeliemu i spopularyzowanego przez Marka Twaina: „Możemy teraz powiedzieć, że istnieją trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, przeklęte kłamstwa i polskie kłamstwa”.

Morawiecki aż za dobrze wie, że kiedy polsko-żydowska rodzina próbuje odzyskać majątek na polskiej ziemi, który został skonfiskowany przez polski rząd, nie chodzi o wzywanie Polski do zbrodni niemieckich. Chodzi o zapłatę za polskie zbrodnie, jak bezwzględne przejęcie mienia głównych ofiar Holokaustu.

Reprezentowanie go w jakikolwiek inny sposób jest sprzeczne z moralnością, prawdą i zdrowym rozsądkiem.

W rzeczywistości Polska jest praktycznie jedynym krajem w regionie, który nie uchwalił ustawy odszkodowawczej mającej na celu naprawienie historycznych krzywd wyrządzonych żydowskim właścicielom nieruchomości. Dzieje się tak pomimo faktu, że około połowy z sześciu milionów zamordowanych ofiar stanowili polscy Żydzi i że w Polsce znajduje się pół tuzina nazistowskich obozów zagłady.

Niechęć kraju do znalezienia twórczego i sprawiedliwego rozwiązania kwestii zwrotu mienia żydowskiego rodzi poważne pytania, czy Polska naprawdę poradziła sobie z własną przeszłością.

READ  Dr. William Good, który walczył z nazistami w Polsce, umiera na COVID-19

Jeszcze nie jest za późno na powrót polskiego rządu. Chociaż skandaliczna ustawa została uchwalona przez izbę niższą polskiego parlamentu w zeszłym tygodniu, nie została jeszcze zatwierdzona przez polski Senat, aby stać się prawem.

Czas pokaże, czy Polska zrobi słuszną rzecz i zmieni prawo. Ale jednego możemy być pewni: polskie naleganie na odmawianie sprawiedliwości ofiarom Holokaustu i ich potomkom jest skazą kraju, której ani nie wybaczymy, ani nie zapomnimy.

Autor był zastępcą dyrektora ds. komunikacji za byłego premiera Benjamina Netanjahu podczas swojej pierwszej kadencji.

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *