Close Menu
    Facebook X (Twitter) Instagram
    HUMANMAG
    • Dom
    • Nagłówki
    • Świat
    • Biznes
    • Nauka
    • Technika
    • Sport
    • Rozrywka
    HUMANMAG
    Home»Gospodarka»Chętnych do zaciągania kredytów nie brakuje
    Gospodarka

    Chętnych do zaciągania kredytów nie brakuje

    8 września, 2020Brak komentarzy4 Mins Read
    Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Reddit WhatsApp Email
    Chętnych do zaciągania kredytów nie brakuje
    Share
    Facebook Twitter Pinterest Reddit WhatsApp Email

    Po załamaniu się popytu na kredyty mieszkaniowe prawie nie ma po nim śladu. Wartość długu, o który się ubiegamy, jest prawie taka sama, jak rok temu. Po pierwsze cena kusi – oprocentowanie kredytów jest o 1/3 niższe niż przed rokiem. Problem w tym, że banki dużo bardziej selektywnie przyjmują wnioski. Dotyczy to szczególnie osób, które chcą kupić swoją pierwszą nieruchomość.

    wizerunek

    Chętnych do zaciągania kredytów mieszkaniowych nie brakuje / 123RF / PICSEL

    Jest wiele osób, które są gotowe na zaciągnięcie kredytu mieszkaniowego
    /.© 123RF / PICSEL

    W sierpniu 2020 r.Polacy ubiegali się o kredyty mieszkaniowe w niemal takiej samej wysokości, jak w analogicznym miesiącu 2019 r. – wynika z danych BIK. Różnica wynosi tylko 3,1%. Przykładowo trzeci rok z rzędu dane o popycie kredytowym można uznać za całkiem dobre – zwłaszcza w porównaniu z wynikami z kwietnia czy maja, kiedy blokada spowodowała bardzo gwałtowny spadek popytu na nowe zadłużenie mieszkaniowe (nawet o ponad 1/4 w porównaniu do wyników z 2019 r.).

    wizerunek

    https://news.google.com/


    /.

    Jednak jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach. Przecież powyższe dane pokazują wartość kredytów, o które ubiegali się Polacy. Jest to więc efekt z jednej strony liczby chętnych, z drugiej kwoty potrzebnej do realizacji transakcji. Przykładowo, podczas wakacji 2020 roku o pożyczkę ubiegało się 71,4 tys. Osób. Ludzie. To o pięć tysięcy mniej niż w analogicznym okresie 2019 roku. Z drugiej strony statystyki są „podciągane” o średnią wnioskowaną kwotę, na której oparty jest wniosek. W sierpniu było to już 290 tys. Zł (4% więcej rok do roku). To z kolei powoduje, że o pożyczki starają się osoby, które chcą kupić droższe nieruchomości niż przed epidemią. Pamiętaj, że w międzyczasie standardowy wkład własny wzrósł o 10%. W rezultacie przeciętny pożyczkobiorca może dziś kupić nieruchomość, która jest nawet o kilka procent droższa niż przed epidemią.

    READ  PepsiCo otwiera w Polsce inteligentny klimatycznie obiekt za 1 mld zł

    Z jednej strony mogło to wynikać z tego, że w dobie blokady Polacy zdawali sobie sprawę, że każdego dnia potrzebują trochę więcej miejsca. Do tej pory po obniżkach stóp procentowych pożyczkobiorcy nadal mogą korzystać z najtańszych kredytów w historii. Warto pamiętać, że oprocentowanie zadłużenia mieszkaniowego jest obecnie o 1/3 niższe niż rok temu.

    Jednak w tej beczce miodu znajdujemy dużą łyżkę smoły. Po pierwsze, banki stosują obecnie dość wysokie marże – około 3%, a rok temu było to około 2,5%. Marża jest stała przez cały okres trwania kredytu i odpowiada za tę część oprocentowania, która stanowi zysk banku.

    Jakby tego było mało, z pozoru pozytywne dane BIK, o które staramy się przy coraz większych pożyczkach, też mają minus. Chodzi o to, że nabywcy tych pierwszych – relatywnie tańszych nieruchomości – są wypychani z rynku mieszkaniowego. Z tego powodu rośnie również średnia wartość kredytu, o który ubiegają się Polacy. Dzieje się tak, ponieważ banki żądają znacznie więcej potencjalnych pożyczkobiorców. Chodzi o wyższe wymagania dotyczące wkładu własnego (dziś standard wynosi 20% ryczałtu, a nie 10% jak jeszcze kilka miesięcy temu).

    Ponadto banki akceptują mniejsze przychody z prowadzonej działalności lub z „śmieciowych kontraktów”. Wszystko to wpływa na ludzi, którzy dzisiaj normalnie kupowaliby własne „cztery kąty”. Sytuacja zmusza ich jednak do przyłączenia się do grona najemców lub co gorsza odroczenia planów symbolicznego wejścia w samodzielne dorosłe życie.

    wizerunek

    https://news.google.com/


    /.

    W rozwiązaniu tego problemu, przynajmniej w części, mógłby pomóc system poręczeń kredytowych, który na przykład w Nowej Zelandii ułatwia dostęp do nieruchomości osobom kupującym pierwsze „cztery kąty”. Działa to tak, że jak ktoś ma gotówkę, 5 proc. Wkład własny, pozostałą część wymaganego przez bank wkładu (20%) gwarantuje instytucja publiczna. Z tego wsparcia mogą skorzystać osoby z pracą i kredytem, ​​które po prostu nie odłożyły wymaganego wkładu.

    READ  Współpraca amerykańsko-niemiecko-polska kluczem do zabezpieczenia wschodniej flanki Europy

    Mechanizm ten mógłby się przydać także w Polsce – zwłaszcza dziś – w czasie, gdy większość banków znacznie podniosła wymogi dotyczące wkładu własnego. Byłoby to z pewnością lepsze rozwiązanie niż program „Mieszkanie dla młodych”, który będzie realizowany w latach 2014-18. Przypominamy, że w ich ramach kredytobiorcy otrzymali dopłaty do kredytu, które traktowali jako substytut wkładu własnego. W ramach programu wydano prawie 3 mld zł, co pozwoliło na zaciągnięcie pożyczek na łączną kwotę ok. 25 mld zł. Bazując na systemie gwarancji, można by osiągnąć te same efekty po cenie wielokrotnie, a nawet kilkakrotnie niższej.

    Bartosz Turek, Główny analityk w HRE Investments

    Joanna Bator

    Joanna Bator jest autorką publikującą na portalu humanmag.pl, gdzie zajmuje się tematami z zakresu aktualności, polityki, biznesu, technologii, sportu, rozrywki i stylu życia. Koncentruje się na jasnym i rzetelnym przekazywaniu informacji, śledzeniu bieżących wydarzeń oraz prezentowaniu historii i tematów istotnych dla czytelników w przystępny i zrozumiały sposób.

    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn WhatsApp Reddit Email
    Previous ArticleAktor Włodzimierz Matuszak, znany z „Plebani”, jest zbulwersowany zachowaniem sąsiadów
    Next Article Protesty na Białorusi. Na granicy z Ukrainą aresztowano działaczkę opozycji Marię Kalesnikawę

    Related Posts

    Czy Taylor Swift będzie miała wpływ na polską gospodarkę?

    29 lipca, 2024

    Czy Taylor Swift będzie miała wpływ na polską gospodarkę?

    28 lipca, 2024

    Polska obejmuje trzyletni mandat w Radzie Gospodarczej i Społecznej ONZ i na specjalnej sesji wypowiada się na temat przyszłości pracy – Polska w ONZ

    27 lipca, 2024

    20 lat Polski w Unii Europejskiej – Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego

    26 lipca, 2024

    Polska może odwrócić spadek inwestycji – raport ING

    23 lipca, 2024

    Ożywienie gospodarcze w Polsce trwa, ale konsumpcja spada | zatrzaski

    22 lipca, 2024
    Add A Comment
    Leave A Reply Cancel Reply

    Navigate
    • Dom
    • Nagłówki
    • Świat
    • Biznes
    • Nauka
    • Technika
    • Sport
    • Rozrywka
    Pages
    • o nas
    • Formularz kontaktowy
    • DMCA
    • Polityka Redakcyjna
    • Polityka prywatności
    • o nas
    • Formularz kontaktowy
    • DMCA
    • Polityka Redakcyjna
    • Polityka prywatności
    © 2026 HumanMag. All rights reserved.

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.