Polski rząd z zadowoleniem przyjął oświadczenie sekretarza stanu USA w sprawie gazociągu Nord Stream 2, że zaszkodziłoby to interesom Polski i Europy.
Rurociąg, który połączy rosyjskie złoża gazowe z Europą Zachodnią, stał się dla Polski punktem spornym, podważając bezpieczeństwo europejskie.
„Bardzo pozytywnie przyjęliśmy oświadczenie sekretarza stanu USA Antony’ego Blinkena. Potwierdza to, co Polska mówi od dawna” – powiedział zastępca sekretarza stanu Paweł Jabłoński i oczekuje dalszych działań ze strony USA i NATO w sprawie Nord Stream 2.
Przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych NATO w Brukseli Blinken powiedział, że rurociąg może zaszkodzić interesom Ukrainy i Polski. Stwierdził również, że projekt Nord Stream 2 jest zły dla Europy i Ameryki, zdaniem USA, i jest sprzeczny z celami UE w zakresie bezpieczeństwa energetycznego.
„Mamy nadzieję, że świat zachodni, zarówno USA, jak i kraje UE i NATO, będzie w tej sprawie bardziej zdecydowany i konsekwentny” – powiedział PAP Jabłoński. „Należy podjąć działania, aby zatrzymać ten projekt, który ma charakter polityczny i de facto militarny, a nie gospodarczy”.
Mimo sprzeciwów projekt gazociągu jest wspierany przez Niemcy, Austrię i kilka innych krajów UE.

Joanna Bator jest autorką publikującą na portalu humanmag.pl, gdzie zajmuje się tematami z zakresu aktualności, polityki, biznesu, technologii, sportu, rozrywki i stylu życia. Koncentruje się na jasnym i rzetelnym przekazywaniu informacji, śledzeniu bieżących wydarzeń oraz prezentowaniu historii i tematów istotnych dla czytelników w przystępny i zrozumiały sposób.
