Connect with us

Gospodarka

Niemieckie mosty do Rosji podzieliły Europę

Published

on

Żadne stosunki między krajem zachodnim a Rosją nie są bardziej przesiąknięte historią niż Niemcy. W czerwcu przypadnie 80. rocznica nazistowskiej inwazji na Związek Radziecki, preludium do bitew o tytan i okrucieństw wojennych, które wciąż wpływają na samoocenę Niemiec i mocno obciążają oficjalny stosunek do Rosji.

Jednak nic z tego nie jest usprawiedliwieniem dla pewnych pochopnych uwag prezydenta Niemiec Frank-Waltera Steinmeiera w zeszłym tygodniu na temat stosunków niemiecko-rosyjskich. W wywiadzie dla gazetyBronił projektu gazociągu Nord Stream 2, który ma przesyłać rosyjski gaz przez Morze Bałtyckie do Niemiec, jako jednego z nielicznych mostów między Rosją a Europą w pogarszającej się sytuacji dyplomatycznej i bezpieczeństwa.

Steinmeier kontynuował: „Dla nas, Niemców, jest inny wymiar” – ponad 20 milionów Sowietów, którzy zginęli w czasie II wojny światowej. „To nie usprawiedliwia dziś niewłaściwego postępowania w rosyjskiej polityce, ale nie możemy tracić z oczu szerszej perspektywy”. powiedział.

Problem z obroną Nord Stream 2 przez Steinmeiera jako spłaceniem moralnego długu wobec Rosji polega na tym, że prezydent nie wspomniał o innych krajach zdewastowanych przez nazistów w latach 1939-1945. Po upadku komunizmu w 1991 roku Rosja stała się prawnym następcą Związku Radzieckiego w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Ale Rosjanie nie są jedynymi następcami moralnego długu Ambasador Ukrainy w Berlinie szybko wskazał.

Rzeczywiście, lista krajów europejskich, które mogą twierdzić, że mają niemiecką winę moralną, jest niepokojąco długa i znacznie wykracza poza granice późnego ZSRR. Bez wątpienia była Republika Federalna Niemiec i państwo niemieckie zjednoczone po 1990 roku, naprawili zbrodnie nazistowskie z godną podziwu wytrwałością i wysokim poczuciem odpowiedzialności. Uwagi Steinmeiera podkreślają jednak, że Rosja pozostaje szczególnym przypadkiem dla wielu niemieckich polityków i przedstawicieli władz.

Partnerstwo Niemiec Nord Stream 2 z Rosją jest przedmiotem troski w tych częściach Europy Środkowej i Wschodniej, gdzie wspomnienia historyczne trwają od wieków. Polska została usunięta z mapy Europy na 123 lata z powodu trzech rozbiorów w latach 1772-1795, zorganizowanych głównie przez Prusy i Rosję. Pakt narodowosocjalistyczny z 1939 r. Był preludium do kolejnego dwuetapowego ataku na Polskę.

READ  Koronawirus, Polska, blokada. Centra handlowe upadną bez wakacji

Nord Stream 2, projekt tak bliski ukończenia, że ​​na jego zakończenie może być za późno, nie grozi aneksją terytorialną ani agresją militarną. Ale w przypadku krajów leżących między Niemcami a Rosją wygląda na to, że nad ich głowami osiągnięto kolejne porozumienie, a Berlin skandalicznie nie zwrócił uwagi na ich obawy.

Wpływ na UE może być głęboki. Deklarowanym celem bloku składającego się z 27 państw jest zachowanie się jak strategicznie dojrzałe mocarstwo ze spójną, jednolitą polityką zagraniczną i bezpieczeństwa. Jednak dla krajów bałtyckich, Polski i innych krajów lekcja Nord Stream 2 jest taka nie ufać ich wolności do niejasnej koncepcji bezpieczeństwa UE, jeśli Niemcy zdecydowanie zawrą dwustronne umowy z Rosją.

Dla Europejczyków z Europy Środkowej i Wschodniej to nie UE, ale Stany Zjednoczone są decydującym obrońcą ich niezależności. W ten sposób obronę i bezpieczeństwo można dodać do praworządności, pluralizmu mediów i migracji jako kolejny obszar, w którym spory oddzielają niektóre zachodnioeuropejskie państwa członkowskie UE od niektórych w Europie Środkowej i Wschodniej.

Uderzającą cechą zaangażowania Niemiec wobec Rosji jest szerokie, międzypartyjne poparcie. Kanclerz Angela Merkel utrzymała unijne sankcje wobec Rosji za aneksję Krymu w 2014 r. I interwencję zbrojną na południowo-wschodniej Ukrainie, ale popiera Nord Stream 2. Wydaje się, że stanowisko Armina Lascheta, nowego przewodniczącego Chrześcijańskiej Partii Demokratycznej Merkel. mniej niuansów. Kiedy prezydent Rosji Władimir Putin był zajęty podbijaniem Krymu, Laschet skrytykował w Niemczech to, co nazwał „anty-Putinowskim populizmem”.

Heiko Maas, socjaldemokratyczna minister spraw zagranicznych Niemiec, broni stosunków Berlina z Moskwą na tej podstawie, że kraje zachodnie muszą uważać, aby nie zmuszać Rosji do ściślejszej współpracy gospodarczej i wojskowej z Chinami. Prawicowa, populistyczna alternatywa dla Niemiec i lewicowe partie Die Linke nie zgadzają się w większości z CDU i SPD, ale nie z nawiązaniem kontaktów z Rosją.

READ  Czarny piątek 2020 w Reserved. Będą to promocje i wyprzedaże [lista - 23.11.2020]

Ale co w zamian daje Kreml Niemcom? Bundestag był w 2015 roku celem cyberataku, o który władze niemieckie oskarżyły Rosję. Cztery lata później na rozkaz rosyjskiego rządu w Berlinie zamordowano przywódcę czeczeńskiego rebelianta na uchodźstwie.

Krótko mówiąc, argument, że bliskie relacje gospodarcze i energetyczne z Rosją opłacają się dla bezpieczeństwa europejskiego, wydaje się chwiejny, przynajmniej w erze Putina. Pytanie, jakie powinni zadawać niemieccy politycy, nie dotyczy tego, jak duże jest moralne zadłużenie ich kraju wobec Rosji, ale czy Nord Stream 2 i inne mosty do Rosji przyniosą wartościowe rezultaty.

[email protected]

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.