Zgodnie z oczekiwaniami na początku 2023 r. nastąpił spadek PKB rok do roku, jednak w znacznie mniejszym stopniu, niż się obawialiśmy. Nie oznacza to jednak, że perspektywy na cały rok są znacząco lepsze. Dane o wysokiej częstotliwości wskazują na osłabienie sprzedaży detalicznej, przemysłu i budownictwa mieszkaniowego w drugim kwartale. Jednocześnie utrzymuje się wzrost budownictwa infrastrukturalnego. Towarzyszy temu utrzymująca się wysoka inflacja, która negatywnie wpływa na konsumentów i wyniki gospodarcze. Z drugiej strony działalność inwestycyjna będzie miała pozytywny wpływ na gospodarkę. Inwestycje skupią się najprawdopodobniej w dużych firmach i sektorze publicznym (w tym w wydatkach na obronność). Zakładamy, że głównym motorem koniunktury w dalszym ciągu pozostanie poprawa salda handlu zagranicznego, głównie za sprawą niskiego importu.
Ze względu na słabą konsumpcję, rosnące inwestycje oraz dużą rolę handlu zagranicznego w kształtowaniu aktywności gospodarczej, struktura wzrostu PKB w tym roku będzie prawdopodobnie dezinflacyjna. W połączeniu z eliminacją bezpośredniego wpływu szoku energetycznego powinno to sprzyjać dalszemu obniżaniu się inflacji, w tempie ograniczonym przez inflację bazową. Ten ostatni jest bardziej spójny niż ogólny CPI. Czynnikiem wpływającym na spowolnienie inflacji bazowej będzie ciasny rynek pracy i wysoka dynamika płac. Prognozujemy, że do końca 2023 r. zarówno CPI, jak i inflacja bazowa mogą spaść do wartości jednocyfrowych, jednak perspektywy na 2024 r. są bardziej niepewne.

Joanna Bator jest autorką publikującą na portalu humanmag.pl, gdzie zajmuje się tematami z zakresu aktualności, polityki, biznesu, technologii, sportu, rozrywki i stylu życia. Koncentruje się na jasnym i rzetelnym przekazywaniu informacji, śledzeniu bieżących wydarzeń oraz prezentowaniu historii i tematów istotnych dla czytelników w przystępny i zrozumiały sposób.
