Close Menu
    Facebook X (Twitter) Instagram
    HUMANMAG
    • Dom
    • Nagłówki
    • Świat
    • Biznes
    • Nauka
    • Technika
    • Sport
    • Rozrywka
    HUMANMAG
    Home»Nauka»Czarne listy czasopism są przydatne do promowania rzetelności akademickiej
    Nauka

    Czarne listy czasopism są przydatne do promowania rzetelności akademickiej

    14 kwietnia, 2023Brak komentarzy4 Mins Read
    Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Reddit WhatsApp Email
    Czarne listy czasopism są przydatne do promowania rzetelności akademickiej
    Share
    Facebook Twitter Pinterest Reddit WhatsApp Email

    W swoim ostatnim komentarzu dot Times Higher Education, Emanuel Kulczycki sprzeciwia się tworzeniu „czarnych list” czasopism drapieżnych. Odnosi się do niedawnego dodania ponad 400 czasopism MDPI do drapieżne raporty.org bazy danych (następca słynnej czarnej listy Bealla) i odnotowuje późniejsze wykluczenie platformy Web of Science firmy Clarivate z niektórych głównych czasopism publikowanych przez MDPI i wydawcę o otwartym dostępie Hindawi – ale także przez firmę macierzystą Hindawi, Wiley, a także Routledge, Sage oraz Taylor i Francis. Nie wspomina o innym znaczącym wydarzeniu, tj rezygnacja Gemmy Derrick jako redaktor naczelny magazynu MDPI Publikacje opierając się na fakcie, że „zakulisowa praktyka kluczowych wartości w MDPI coraz bardziej kłóci się z wartościami, które traktujemy priorytetowo w praktykach wydawniczych”.

    Kulczycki sprzeciwia się nazywaniu i zawstydzaniu drapieżnych czasopism, ponieważ, jak mówi, „tworzenie takich list nie promuje uczciwości ani zaufania do nauki”. Wykorzystuje wszystkie standardowe argumenty, które zacierają granicę między publikacjami tradycyjnymi a drapieżnymi: nie wszystkie artykuły publikowane przez drapieżne czasopisma są złe, artykuły są cytowane, a nawet jeśli ich proces recenzji jest problematyczny, tradycyjne czasopisma walczą o utrzymanie jakości. proces też.

    „Dla wielu badaczy publikowanie w czasopismach MDPI jest mądrą decyzją, ponieważ te publikacje„ liczą się ”do realizacji celów w miejscu pracy i mogą zostać docenione i nagrodzone” – pisze Kulczycki. Ale nie wspomina, że ​​te same nagrody można „zarobić” publikując w tradycyjnych czasopismach, poza tym, że jest to znacznie trudniejsze, a wynik zgłoszenia do takich czasopism jest niepewny. Moim zdaniem podkreśla to główną różnicę między czasopismami drapieżnymi a tradycyjnymi: te pierwsze budują swój model biznesowy na zachęcaniu do oportunizmu, który ma długoterminowe konsekwencje dla społeczności naukowej.

    Pochodząc z tego samego systemu co Kulczycki – Polska – byłem również świadkiem przejmowania przez oportunistów badaczy i wydziały, które wydają ogromne sumy pieniędzy publicznych na publikacje w drapieżnych czasopismach (z których wiele znajduje się na liście ministerialnej „białej listy” czasopism legalnych). W efekcie w wielu dyscyplinach zwycięzcami – które otrzymają najwięcej dofinansowania – są wydziały o bardzo niskim potencjale naukowym, pomijając najlepsze, które realizują tradycyjny model edytorski.

    READ  Nowe plakaty NASA przedstawiają galaktyczne horrory na Halloween

    Oznacza to, że w żałośnie niedofinansowanym środowisku badawczym w Polsce, gdzie wskaźniki powodzenia grantów wynoszą obecnie od 5 do 10 procent, fundusze publiczne były źle kierowane najpierw na opłacenie drapieżnych publikacji, a następnie na nagrody dla naukowców. i wreszcie, aby zwiększyć finansowanie swoich departamentów.

    Kulczycki mówi, że to zrozumiałe, że ludzie wykorzystują system, ale trudno mi to zaakceptować. Moim zdaniem obecna sytuacja jest bardziej wynikiem oportunizmu badaczy niż ograniczeń białych list czasopism.

    Kilka tygodni temu przekonałem moich dwóch współautorów, że powinniśmy wycofać nasz artykuł z recenzji w jednym z ogólnodostępnych „megaczasopism”, ponieważ zwróciłem uwagę, że to czasopismo działa dokładnie tak samo, jak drapieżne czasopisma na czarna lista depredatoryreports.org. Uważam, że to, co zrobiliśmy, było strategiczne, ale nie oportunistyczne. Czekamy jeszcze na recenzje z magazynu tradycyjnego, które później przedstawimy, ale przynajmniej za kilka lat nie będziemy musieli przepraszać za wybór medium redakcyjnego. Gdyby ten megadziennik znajdował się na czarnej liście, nigdy byśmy nie pomyśleli o przesłaniu mu go.

    Obecnie środowiskiem akademickim regularnie wstrząsają skandale związane z uczciwością, m.in niewłaściwe postępowanie w pozornie zakrojonych na szeroką skalę badaniach po odkrycia w papierniach, praktyki masowego autocytowania, a nawet kupowanie i sprzedawanie cytatów. Ale można by użyć wszystkich argumentów Kulczyckiego, by argumentować, że zarzuty i śledztwa, które doprowadziły do ​​tych odkryć, były niepotrzebne; w końcu nie wszystkie z nich były złymi artykułami – były cytowane i ludzie nawet robili na nich karierę.

    Te przykłady pokazują, dlaczego argument Kulczyckiego jest błędny. Drapieżne czarne listy czasopism, podobnie jak wszystkie inne oddolne inicjatywy promujące jakość i rzetelność, są demonstracją czujności i zdolności samokontroli, których społeczność naukowa naprawdę potrzebuje. Dostarczają również informacji, których badacze nie mogliby znaleźć w inny sposób, na podstawie których mogą podejmować decyzje dotyczące publikacji i ponosić odpowiedzialność za nie.

    READ  West Hartford Condominium ma atrakcje do zobaczenia

    Nie zgadzam się również z argumentem, że od badaczy z bardziej peryferyjnych krajów nie można oczekiwać, że osiągną jakość naukową niezbędną do publikowania w tradycyjnych czasopismach. To protekcjonalne i fałszywe. Wielu naukowców z krajów peryferyjnych prowadzi badania na światowym poziomie i bardzo dobrze publikuje ich wyniki. Niestety, wielu z nich jest coraz bardziej marginalizowanych ze względu na swoje wybory wydawnicze.

    Kulczycki nazywa drapieżne czasopisma „niewłaściwie umiejscowionymi węzłami komunikacji akademickiej” i słusznie wskazuje, że ich popularność w danym kraju jest funkcją odległości tego kraju od centrum świata akademickiego. Dla mnie jest to jednak kolejny argument za umieszczeniem na czarnej liście. Nie nazywając drapieżnych praktyk, akceptujemy system, który wykorzystuje kraje słabiej rozwinięte gospodarczo, aby sprzedawać im iluzję widoczności i wpływu.

    Natalia Letki jest profesorem nadzwyczajnym na Wydziale Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych oraz Centrum Doskonałości Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego.

    Joanna Bator

    Joanna Bator jest autorką publikującą na portalu humanmag.pl, gdzie zajmuje się tematami z zakresu aktualności, polityki, biznesu, technologii, sportu, rozrywki i stylu życia. Koncentruje się na jasnym i rzetelnym przekazywaniu informacji, śledzeniu bieżących wydarzeń oraz prezentowaniu historii i tematów istotnych dla czytelników w przystępny i zrozumiały sposób.

    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn WhatsApp Reddit Email
    Previous ArticleGol późnego Gattiego zapewnia Juve zwycięstwo nad Sportingiem
    Next Article Ci sportowcy zostali wymienieni na liście najbardziej wpływowych ludzi 2023 magazynu TIME 100 — NBC10 Filadelfia

    Related Posts

    Wizyta szefa NASA w Polskiej Agencji Kosmicznej – POLSA

    30 lipca, 2024

    Polscy badacze badają, ile pestycydów spożywamy wraz z owocami

    30 lipca, 2024

    Pakistańsko-Polska Konferencja Naukowa „Stosunki Pakistan-Polska: wyzwania i szanse w zmieniającym się świecie” – Polska w Pakistanie

    30 lipca, 2024

    Polski naukowiec stawia sobie za cel walkę ze skażeniem Bałtyku

    29 lipca, 2024

    Rośnie liczba studentów zagranicznych w Polsce – wynika z nowego raportu

    29 lipca, 2024

    PPG przyznaje nagrody edukacyjne STEM uczniom szkół w Polsce

    29 lipca, 2024
    Add A Comment
    Leave A Reply Cancel Reply

    Navigate
    • Dom
    • Nagłówki
    • Świat
    • Biznes
    • Nauka
    • Technika
    • Sport
    • Rozrywka
    Pages
    • o nas
    • Formularz kontaktowy
    • DMCA
    • Polityka Redakcyjna
    • Polityka prywatności
    • o nas
    • Formularz kontaktowy
    • DMCA
    • Polityka Redakcyjna
    • Polityka prywatności
    © 2026 HumanMag. All rights reserved.

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.