Close Menu
    Facebook X (Twitter) Instagram
    HUMANMAG
    • Dom
    • Nagłówki
    • Świat
    • Biznes
    • Nauka
    • Technika
    • Sport
    • Rozrywka
    HUMANMAG
    Home»Nauka»W miarę głosowania Polski jej bliski partner, Ukraina, staje się politycznym futbolem
    Nauka

    W miarę głosowania Polski jej bliski partner, Ukraina, staje się politycznym futbolem

    15 października, 2023Brak komentarzy7 Mins Read
    Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Reddit WhatsApp Email
    W miarę głosowania Polski jej bliski partner, Ukraina, staje się politycznym futbolem
    Share
    Facebook Twitter Pinterest Reddit WhatsApp Email

    Kiedy Rosja najechała Ukrainę w lutym ubiegłego roku, Polska szybko przyszła z pomocą Kijówowi.

    Pomimo historii skarg ze wschodnim sąsiadem i niedawnej historii niechęci, jeśli nie jawnej wrogości, wobec uchodźców, Warszawa stała się centrum dyplomatycznym i wojskowym wysiłków wojennych Ukrainy oraz schronieniem dla Ukraińców szukających bezpieczeństwa przed walkami.

    Dlaczego to piszemy

    Historia skupiona na

    Jeśli jakikolwiek naród europejski wspierał Ukrainę w jej wojnie z Rosją, była to Polska. Jednak partnerstwo to znajduje się pod presją, gdy w Polsce zbliżają się kluczowe wybory krajowe, a partie próbują wykorzystać frustrację wyborców.

    Jednak wybory krajowe, podobnie jak niedzielne głosowanie parlamentarne w Polsce, mają tendencję do zmiany perspektyw.

    W obliczu sporów dotyczących dostaw zboża z Ukrainy na rynek europejski rządząca w Polsce partia Prawo i Sprawiedliwość zamieniła pomoc wojskową dla Ukrainy i dalsze wsparcie dla ukraińskich uchodźców na tematy kampanii w nadchodzących wyborach. Natomiast ostrość i częstotliwość gorzkich uwag wymienianych między Warszawą a Kijowem wzbudziły obawy od Brukseli po Waszyngton, że proukraiński konsensus Zachodu może się rozpaść na korzyść Moskwy.

    „To poważnie szkodzi europejskiemu konsensusowi i jedności na Ukrainie, ponieważ wszystkie kraje w Europie odczuwają zmęczenie wojną” – mówi Zofia Kostrzewa z Europejskiej Rady Stosunków Zagranicznych. „Stany Zjednoczone doświadczają zmęczenia wojną. To właśnie Polska jest uważana za najsilniejszego sojusznika Ukrainy. Jaki sygnał wysyła to do innych osób, które nie okazują tyle wsparcia?”

    Kiedy Rosja najechała Ukrainę w lutym ubiegłego roku, Polska szybko przyszła z pomocą Kijówowi.

    Pomimo historii skarg ze wschodnim sąsiadem i niedawnej historii niechęci, jeśli nie jawnej wrogości, wobec uchodźców, Warszawa stała się centrum dyplomatycznym i wojskowym wysiłków wojennych Ukrainy oraz schronieniem dla Ukraińców szukających bezpieczeństwa przed walkami.

    A polscy prognostycy zagrożenia, jakie stwarza Rosja, byli w stanie powiedzieć Zachodowi: „Ostrzegaliśmy was” przed narodem, który od dawna postrzegali jako zagrożenie egzystencjalne.

    READ  Oppenheimer prawie odkrył czarne dziury, zanim został „niszczycielem światów”

    Dlaczego to piszemy

    Historia skupiona na

    Jeśli jakikolwiek naród europejski wspierał Ukrainę w jej wojnie z Rosją, była to Polska. Jednak partnerstwo to znajduje się pod presją, gdy w Polsce zbliżają się kluczowe wybory krajowe, a partie próbują wykorzystać frustrację wyborców.

    Jednak wybory krajowe, podobnie jak niedzielne głosowanie parlamentarne w Polsce, mają tendencję do zmiany perspektyw.

    W obliczu sporów dotyczących dostaw zboża z Ukrainy na rynek europejski rządząca w Polsce partia Prawo i Sprawiedliwość (PiS) zamieniła pomoc wojskową dla Ukrainy i dalsze wsparcie dla ukraińskich uchodźców na tematy kampanii w nadchodzących wyborach. Natomiast ostrość i częstotliwość gorzkich uwag wymienianych między Warszawą a Kijowem wzbudziły obawy od Brukseli po Waszyngton, że proukraiński konsensus Zachodu może się rozpaść na korzyść Moskwy.

    „To poważnie szkodzi europejskiemu konsensusowi i jedności na Ukrainie, ponieważ wszystkie kraje w Europie odczuwają zmęczenie wojną” – mówi Zofia Kostrzewa z warszawskiego biura Europejskiej Rady Stosunków Zagranicznych. „Stany Zjednoczone doświadczają zmęczenia wojną. To właśnie Polska jest uważana za najsilniejszego sojusznika Ukrainy. Jaki rodzaj wiadomości wysyła innym osobom, które nie okazują mu tyle wsparcia?

    „Miesiąc miodowy dobiegł końca” – dodaje. „[All] To zapoczątkowało bardziej realistyczne przemyślenie na nowo tego, jakie będą stosunki między obydwoma krajami”.

    Michał Dyjuk/AP

    Ukraińscy uchodźcy odpoczywają w ośrodku dla uchodźców w Nadarzynie k. Warszawy, Polska, 14 lutego 2023 r. Minął prawie rok, odkąd inwazja Rosji zmusiła miliony ludzi do ucieczki przez granicę z Ukrainy do krajów sąsiednich, w większości do Polski.

    Polityka narodowa stała się międzynarodowa

    To nie przypadek, że prawicowe Prawo i Sprawiedliwość jako hasło swojej kampanii wybrało „bezpieczną przyszłość Polaków”. Polaków żywi wiele obaw związanych bezpośrednio i pośrednio z wojną Rosji z Ukrainą. Partia rządząca obiecuje nadal wspierać Ukrainę, ale nie kosztem polskich interesów.

    To właśnie te interesy stały się przyczyną sporu o ukraińskie zboża na rynku UE, który budził obawy kilku krajów europejskich ze względu na wielkość produkcji zbóż na Ukrainie, ale Polska jako jedna z nielicznych wprowadziła tam zakaz i odmówiła jego zniesienia. Ukraina wniosła skargę przeciwko Polsce do Światowej Organizacji Handlu w związku z zakazem. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaostrzył spór dyplomatyczny, sugerując w przemówieniu przed ONZ, że Polska „udaje solidarność pośrednio wspierając Rosję”, co głęboko obraża Warszawę.

    „Przemówienie Zełenskiego przed Narodami Zjednoczonymi w Nowym Jorku zrobiło bardzo złe wrażenie” – mówi Michał Kacewicz, ekspert i publicysta Biełsatu, polskiego kanału telewizyjnego nastawionego na Białoruś. „W Polsce zostało to odebrane jako niewdzięczność i potępione przez praktycznie całą klasę polityczną.

    Tymczasem polski prezydent Andrzej Duda porównał Ukrainę do „tonącego człowieka”, który może ciągnąć za sobą innych. A polski premier zapowiedział zawieszenie eksportu broni na Ukrainę. Oświadczenie opóźniono, aby wyjaśnić, że oznacza to brak „nowej broni” i że obecne kontrakty będą honorowane, ale szkody zostały wyrządzone. Minister spraw zagranicznych Polski, podobnie jak Węgier, opuścił w tym miesiącu historyczne spotkanie czołowych europejskich dyplomatów w Kijowie.

    Spór dotyczący zbóż przynosi bezpośrednie korzyści kluczowemu elektoratowi partii rządzącej: rolnikom. I choć największym przeciwnikiem PiS jest liberalna Koalicja Obywatelska, na której czele stoi były przewodniczący Rady Europejskiej i premier Polski Donald Tusk, to partia rządząca musi zmierzyć się także z Konfederacją, antyukraińską, skrajnie prawicową partią, która mogłaby stanowić potencjalną koalicję. partnerem i bezpośrednim konkurentem wyborców konserwatystów. Analitycy twierdzą, że takie kalkulacje wyborcze, a także kwestia zbóż – która zapowiada długotrwały konflikt, jeśli i kiedy Ukraina przystąpi do wspólnego rynku europejskiego – przygotowują grunt pod spór z Kijowem.

    „Poświęcą wszystko, żeby wygrać wybory, a potem spróbują odwrócić sytuację lub skorygować sytuację” – mówi Piotr Łukasiewicz, analityk polskiego think tanku Polityka Insight. „Taki jest klimat pomiędzy PiS [politicians]. Stosunki między Ukraińcami, Amerykanami i Unią Europejską w odniesieniu do Polski są napięte. … Przywrócenie dawnych dobrych stosunków powinno wymagać dużego wysiłku ze strony partii rządzącej. Dla opozycji [if they win,] Będzie łatwiej.”

    Michał Dyjuk/AP

    Banery kampanii politycznej wywieszone w Górnie w Polsce, 11 października 2023 r. Wielu Polaków uważa wybory zaplanowane na 15 października za najważniejsze od czasu opuszczenia przez kraj rządów komunistycznych w 1989 r.

    Zmęczenie, ale nie odrzucenie

    Ale choć PiS zaatakował Ukrainę w nadziei na zdobycie punktów politycznych u siebie, nie jest jasne, czy przyniesie to owoce w niedzielnym, wysoce spolaryzowanym głosowaniu.

    Z sondażu przeprowadzonego przez IBRiS wynika, że ​​47,2% zgodziło się, aby Polska nie zbroiła już Ukrainy, ponieważ „uzbroimy się w najnowocześniejszą broń”. Kolejne 44,5% nie wyraziło zgody, a 8,3% nie miało zdania. Kontrastuje to z badaniem przeprowadzonym w grudniu 2022 r., które wykazało, że 77,5% respondentów opowiedziało się za transferem broni na Ukrainę.

    Wsparcie dla ukraińskich uchodźców spadło wraz z narastaniem zmęczenia kraju przyjmującego. Robert Staniszewski z Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadził badania, które rzucają światło na niektóre przyczyny tej tendencji spadkowej. Czerwcowy sondaż wykazał 13% spadek liczby osób pozytywnie oceniających ukraińskich uchodźców. Około 39,4% osób, które stwierdziły, że ich postawy uległy zmianie na gorsze, wskazało na „postawę uprawnienia” uchodźców. Mimo to zdecydowana większość 85% respondentów stwierdziła, że ​​Polska powinna pomóc Ukrainie w czasie wojny.

    „Jest zmęczenie” – mówi dr Łukasiewicz. „Ale poparcie jest nadal zaskakująco wysokie. To nie jest tak, że staliśmy się narodem antyukraińskich uchodźców”.

    I wydaje się mało prawdopodobne, aby Polska całkowicie porzuciła Ukrainę, dopóki Rosja pozostanie przedmiotem wspólnego zainteresowania. Z majowego sondażu United Surveys wynika, że ​​31% Polaków obawia się rosyjskiego ataku na Polskę. Obawy te skupiają się głównie wśród zwolenników partii rządzącej.

    „Zagrożenie wynika zarówno z bliskości Ukrainy, jak i ze strachu, że biorąc pod uwagę wojowniczość Rosji, desperacką potrzebę wzmocnienia się Putina i długą historię agresji w przeszłości, jeśli Ukraina upadnie, następna będzie Polska.” – mówi Anna Grzymala- Busse, dyrektor Centrum Europejskiego w Instytucie Freemana Spogli na Uniwersytecie Stanforda.

    Według dr. Dla większości Polaków Rosja nie jest tak bezpośrednim zagrożeniem, jak kiedyś się wydawało. „Polacy uważają, że dla Polski nie ma bezpośredniego zagrożenia” – mówi. „Koalicja działa. Kupujemy rzeczy, ciężkie rzeczy. Nie sądzę, aby w tej chwili można było odnieść wrażenie, że jesteśmy w sytuacji, w której Rosja może napaść na Polskę, przynajmniej nie w ciągu najbliższych kilku lat”.

    Mimo to Polska podwoiła wydatki na obronność w 2023 r. i dokonuje przeglądu swojego systemu obrony powietrznej. „Polska naprawdę wierzy, że Rosja nie poprzestanie na Ukrainie, że zaatakuje Polskę, tak jak to robiła przez… setki lat” – mówi pani Kostrzewa. „Ta pamięć historyczna jest dla nas nadal bardzo aktywna”.

    Joanna Bator

    Joanna Bator jest autorką publikującą na portalu humanmag.pl, gdzie zajmuje się tematami z zakresu aktualności, polityki, biznesu, technologii, sportu, rozrywki i stylu życia. Koncentruje się na jasnym i rzetelnym przekazywaniu informacji, śledzeniu bieżących wydarzeń oraz prezentowaniu historii i tematów istotnych dla czytelników w przystępny i zrozumiały sposób.

    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn WhatsApp Reddit Email
    Previous ArticleWarren JFK w golfie chłopców zdobywa tytuł mistrza stanu | Wiadomości, sport, praca
    Next Article Polskie firmy przyjazne LGBTQ działają pomimo polityki – DW – 14 października 2023

    Related Posts

    Wizyta szefa NASA w Polskiej Agencji Kosmicznej – POLSA

    30 lipca, 2024

    Polscy badacze badają, ile pestycydów spożywamy wraz z owocami

    30 lipca, 2024

    Pakistańsko-Polska Konferencja Naukowa „Stosunki Pakistan-Polska: wyzwania i szanse w zmieniającym się świecie” – Polska w Pakistanie

    30 lipca, 2024

    Polski naukowiec stawia sobie za cel walkę ze skażeniem Bałtyku

    29 lipca, 2024

    Rośnie liczba studentów zagranicznych w Polsce – wynika z nowego raportu

    29 lipca, 2024

    PPG przyznaje nagrody edukacyjne STEM uczniom szkół w Polsce

    29 lipca, 2024
    Add A Comment
    Leave A Reply Cancel Reply

    Navigate
    • Dom
    • Nagłówki
    • Świat
    • Biznes
    • Nauka
    • Technika
    • Sport
    • Rozrywka
    Pages
    • o nas
    • Formularz kontaktowy
    • DMCA
    • Polityka Redakcyjna
    • Polityka prywatności
    • o nas
    • Formularz kontaktowy
    • DMCA
    • Polityka Redakcyjna
    • Polityka prywatności
    © 2026 HumanMag. All rights reserved.

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.