Plik Oficjalne podsumowanie fabuły Netflixa „1899” brzmi: „Wielonarodowi imigranci podróżujący ze starego kontynentu na nowe spotkanie z koszmarną tajemnicą na pokładzie drugiego statku pływającego po otwartym morzu”. Ta fascynująca przesłanka to dobry początek, ale nie ma wiele do zrobienia. Jest jednak kilka spekulacji, które możemy zrobić.
Pierwsze (i najbardziej oczywiste) założenie jest takie, że historia zaczyna się od 1899 roku, osadzonego na przełomie XIX i XX wieku, kiedy wielu Europejczyków wyemigrowało do Stanów Zjednoczonych – ale to od twórców „Dark”. W związku z tym sytuacja może się znacznie bardziej skomplikować. W wywiadzie dla Deadline Odar i Friese dali kilka wskazówek na temat tego, czego widzowie mogą spodziewać się po nowej serii.
„Każdy może być pewien, że będzie to coś dziwnego, dzikiego i szalonego” – powiedział Odar w wywiadzie dla Deadline. Nie spodziewaj się jednak kolejnej podróży w czasie. „Nie powtarzamy się, naprawdę tego nienawidzimy, ale dla publiczności będzie to zabawna łamigłówka. Wracamy do naszych tajemniczych korzeni”. Współautor Friese dodał: „Wszyscy pasażerowie statku podróżują z tajemnicami, których nie chcą wydostać”. Chociaż nie mamy jeszcze bardziej rozbudowanej fabuły, „1899” zapowiada się równie ekscytująco i pokręcone jak „Dark” i nie możemy się doczekać, aby to zobaczyć.

Bolesław Prus jest autorem publikującym na portalu humanmag.pl, gdzie porusza tematy związane z aktualnymi wydarzeniami, polityką, biznesem, technologią, sportem, rozrywką i stylem życia. Koncentruje się na jasnym przedstawianiu faktów, dostarczaniu użytecznych informacji oraz opisywaniu tematów i historii istotnych dla czytelników w przystępny i rzetelny sposób.
