Garstka ludzi nosi białe sztandary supremacji lub praw gejów na corocznym marszu organizowanym przez skrajną prawicę.
Tysiące ludzi zgromadziło się w Warszawie na corocznym marszu organizowanym przez skrajną prawicę z okazji Święta Niepodległości, z garstką niosącą białe rasistowskie lub antygejowskie transparenty i strzelającą czerwonymi racami.
Demonstranci, w tym rodziny z dziećmi i przedstawiciele skrajnie prawicowych grup, machali biało-czerwonymi flagami Polski i skandowali „Bóg, Honor, Dom”, gdy maszerowali przez centralną Warszawę w piątek pośród ciężkiej obecności policji.
Coroczne wydarzenie stało się punktem tarcia między skrajnie prawicowymi ugrupowaniami i zwolennikami nacjonalistycznego rządu Prawa i Sprawiedliwości (PiS) premiera Mateusza Morawieckiego z jednej strony a ich liberalnymi przeciwnikami z drugiej.
Od czasu dojścia do władzy w 2015 roku PiS uchwalił szereg konserwatywnych ustaw, w tym prawie całkowity zakaz aborcji.

Krytycy w kraju i za granicą oskarżają ją o podsycanie homofobii podczas kampanii wyborczej.
„Polska będzie niepodległa tylko wtedy, gdy wszystkie prawa do życia będą równe, a aborcja całkowicie zabroniona” – powiedziała jedna z uczestniczek, 42-letnia Magorzata Kurzeja, działaczka na rzecz aborcji.
Urząd Miasta Warszawy kilkakrotnie próbował zakazać lub uniemożliwić marsz, ale stowarzyszenie Marsz Niepodległości, organizator, skutecznie kwestionowało decyzje sądów.


Olga Tokarczuk jest autorką publikującą na portalu humanmag.pl, gdzie zajmuje się tematami z zakresu newsów, polityki, biznesu, technologii, sportu, rozrywki i stylu życia. Skupia się na przekazywaniu rzetelnych i użytecznych informacji, śledzeniu aktualnych wydarzeń oraz prezentowaniu historii ważnych dla czytelników w sposób jasny i przystępny.
