Close Menu
    Facebook X (Twitter) Instagram
    HUMANMAG
    • Dom
    • Nagłówki
    • Świat
    • Biznes
    • Nauka
    • Technika
    • Sport
    • Rozrywka
    HUMANMAG
    Home»Nauka»„To cud”: Polacy otwierają swoje domy dla ukraińskich uchodźców | Wiadomości o wojnie rosyjsko-ukraińskiej
    Nauka

    „To cud”: Polacy otwierają swoje domy dla ukraińskich uchodźców | Wiadomości o wojnie rosyjsko-ukraińskiej

    1 kwietnia, 2022Brak komentarzy5 Mins Read
    Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Reddit WhatsApp Email
    „To cud”: Polacy otwierają swoje domy dla ukraińskich uchodźców |  Wiadomości o wojnie rosyjsko-ukraińskiej
    Share
    Facebook Twitter Pinterest Reddit WhatsApp Email

    Kraków, Polska – Katya Nesteruk i Julia Koval nie znały się dobrze, zanim pierwsze pociski uderzyły w ich rodzinne Browary, niedaleko stolicy Ukrainy, Kijowa.

    Ale kilka tygodni później, 9 marca, byli razem na głównym dworcu kolejowym w Krakowie, nie mając dokąd pójść, z dwójką małych dzieci u boku, ich życie było już splecione.

    Nagle znikąd pojawiła się ciemnowłosa kobieta.

    „Masz plan?” zapytała Magdalena Petersen. „Chcesz zostać ze mną przez kilka dni?”

    Od początku wojny na Ukrainie większość uchodźców uciekło do Polski – do tej pory ok. 2,3 mln osób.

    Niektórzy znaleźli schronienie w bursach zorganizowanych przez działaczy w polskich miastach, inni skorzystali z pomocy zwykłych obywateli, którzy otworzyli swoje domy dla przybyszów uciekających przed wojną.

    24 lutego były urodziny męża Nesteruk, ale para nie świętowała. Tego dnia pierwsze rosyjskie rakiety uderzyły w Browary, niedaleko jego domu. Brzmiało to jak grzmot, powiedział Nesteruk.

    Pospiesznie spakowali walizki i pojechali do krewnych na zachodniej Ukrainie.

    „Myślałem, że to się skończy po dwóch tygodniach, ale tylko się pogorszyło” – powiedział Nesteruk. „Chcieliśmy zostać na Ukrainie, ale nie ma bezpiecznego miejsca, nikt nie wie, gdzie wylądują pociski. Nie można spać, wszystko się trzęsie, a ty po prostu siedzisz i czekasz na syreny.

    Mężowie Nesteruka i Kovala, którzy są przyjaciółmi, poradzili parze, aby wyszli razem. Wyjechali na Słowację, a potem do Polski. Kiedy Petersen zbliżył się do nich na stacji kolejowej, ledwo mogli stać.

    „W tym czasie w Krakowie nie było już miejsca dla uchodźców. Nie mam oddzielnego mieszkania, ale przygotowałem pokój w moim mieszkaniu, podobnie jak moi afgańscy sąsiedzi, którzy zostali ewakuowani z Kabulu w sierpniu zeszłego roku” – powiedział Petersen.

    READ  Naukowcy opracowują nową metodę identyfikacji obiektów podwodnych

    Kobiety początkowo mieszkały u afgańskiej rodziny, ale przez tygodnie przebywały także u Petersena.

    W końcu jego przyjaciel, który obecnie mieszka w Niemczech, zgodził się, aby obie kobiety i ich dzieci mogły zamieszkać w jego domu, tuż obok Petersena.

    „Pracuję w HR, więc nie mam problemu z komunikowaniem się z ludźmi z różnych środowisk i kultur. Lubię podróżować, byłem w wielu krajach i wiem, że ludzie na całym świecie są pomocni i przyjaźni” – powiedział Petersen, który gościł afrykańskich studentów uciekających z Ukrainy.

    „Miałem sytuacje za granicą, w których nie mogłem znaleźć hotelu, a miejscowi zawsze witali mnie w swoich domach. Nie chciałem, żeby dzieci spały na podłodze dworca. Kiedy rozmawiasz z ludźmi, poznajesz ich, łatwiej jest przyjąć ich do swojego domu.”

    Bliźniaki Petersena i córka Julii mają siedem lat. Bawią się razem i dobrze komunikują pomimo bariery językowej. Nie ma między nimi dużej różnicy kulturowej.

    Ale pewne rzeczy w Polsce zaskoczyły Nesteruka.

    „Nie rozumiałem, dlaczego wszyscy chcieli nam pomóc, strażnicy granicznej, wolontariusze na dworcach. Ludzie pomogli nam z torbami, przynieśli jedzenie, pieluchy, rzeczy dla dzieci” – powiedziała.

    „Zastanawiam się, co bym zrobił w takiej sytuacji. Czy pomogę potrzebującym, przyjmę ich do swojego domu? Nieznajomy zaoferował nam pomoc, ale skąd wiedziała, że ​​jesteśmy dobrymi ludźmi? Dla mnie to cud, że ludzie tutaj mają tyle zaufania”.

    Bożena Pawłowska w swoim salonie
    Bożena Pawłowska, na zdjęciu w swoim salonie, mówi, że czuje się na siłach, pomagając ukraińskim uchodźcom znaleźć schronienie w Polsce [Agnieszka Pikulicka-Wilczewska/Al Jazeera]

    Kilku innych ukraińskich uchodźców, z którymi rozmawiała Al Jazeera, również powiedziało, że nie spodziewali się tak ciepłego powitania.

    „Ludzie w Polsce pomagają nam we wszystkim, karmią nas, dają nam wszystko, czego potrzebujemy, wszyscy byli dla nas dobrzy. Jesteśmy dozgonnie wdzięczni, byliśmy głodni i dali nam wszystko, łącznie z zabawkami dla dzieci” – powiedziała Victoria, 35-letnia księgowa z Równego.

    Uciekła z rodzinnego miasta 28 lutego wraz z matką Lilą, 14-letnią córką i sześcioletnim synem.

    READ  Epidemia COVID-19 w bazie morskiej w hrabstwie Mono

    Po przyjeździe do Polski trafili na grupę na Facebooku, na której Bożena Pawłowska zaproponowała im nocleg w Krakowie.

    W wielu rodzinach w mieście mieszkają obecnie uchodźcy, a ci, którzy nie mogą zapewnić żywności, lekarstw czy odzieży. Córka Victorii otrzymała laptop od miłego mieszkańca.

    „Kiedy nasze dzieci się wprowadziły, wyremontowałem pierwsze piętro, [my husband] Piotr czasami tam przebywał, ale zwykle całe piętro było puste. Gdy wybuchła wojna, postanowiliśmy komuś pomóc – powiedziała 49-letnia Bożena Pawłowska.

    Specjalistka od marketingu Pawłowska straciła pracę w grudniu i popadła w depresję.

    Powiedziała, że ​​pomaganie Victorii i jej rodzinie wkrótce okazało się najlepszym lekarstwem.

    „Myślę, że nic nie dzieje się bez powodu. Wolontariat pokazał mi, że potrafię się przydać. Teraz myślę, że czas zacząć biznes i nie boję się już tego robić. Mam nadzieję, że wkrótce znów będę aktywna – powiedziała Pawłowska.

    Jej jedyna skarga jest skierowana do rządu centralnego, który, jak mówi, mógłby zrobić więcej. Chociaż wkrótce zacznie otrzymywać pomoc państwa na przyjmowanie uchodźców, dodatkowe koszty energii elektrycznej i gazu odbiły się na jej rodzinnym budżecie.

    Wojciech Wojtasiewicz nie ma jeszcze tego problemu.

    Do tej pory gościł uchodźców, którzy przez krótki czas przebywali w Krakowie.

    37-letnia dziennikarka skontaktowała się za pośrednictwem przyjaciela z Aloną Bazhok i jej córką Christiną, które były w drodze do Belgii.

    „Byłem w szoku, widząc tak gościnne miasto. Możesz poczuć dużo życzliwości. Nigdy wcześniej tego nie doświadczyłem. Wchodzisz do sklepu i wszyscy się do ciebie uśmiechają, nie jestem do tego przyzwyczajony – powiedział Bazhok.

    Dziewięcioletnia Christina dodała, że ​​mężczyzna na ulicy dał im 100 zł (24 dolary), kiedy zobaczył, jak próbują wymienić hrywny, teraz na rekordowo niskim poziomie.

    READ  Astronomowie wreszcie wiedzą, co powoduje szybkie rozbłyski radiowe

    „Zacząłem płakać. Niech Bóg błogosławi Polskę – mówi Bazhok.

    Wojtasiewicz opowiadał o swoim doświadczeniu: „Zwykłem siedzieć w domu z wiadomościami i miało to na mnie zły wpływ. Teraz w końcu czuję, że coś zmieniam.

    „Wiem, że nie pomogę wszystkim, nie uratuję całego świata. Ale mogę dokonać zmian w niektórych indywidualnych życiach”.

    Wojciech Wojtasiewicz i Alona Bazhok z córką Christiną w salonie Wojtasiewicza
    Wojciech Wojtasiewicz na zdjęciu z Aloną Bazhok i jej córką Christiną w salonie Wojtasiewicza [Agnieszka Pikulicka-Wilczewska]
    Joanna Bator

    Joanna Bator jest autorką publikującą na portalu humanmag.pl, gdzie zajmuje się tematami z zakresu aktualności, polityki, biznesu, technologii, sportu, rozrywki i stylu życia. Koncentruje się na jasnym i rzetelnym przekazywaniu informacji, śledzeniu bieżących wydarzeń oraz prezentowaniu historii i tematów istotnych dla czytelników w przystępny i zrozumiały sposób.

    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn WhatsApp Reddit Email
    Previous ArticleHubbard powstrzymuje Hardinga w dzikim zwycięstwie | Wiadomości, sport, praca
    Next Article Piractwo w Polsce najniższe w UE

    Related Posts

    Wizyta szefa NASA w Polskiej Agencji Kosmicznej – POLSA

    30 lipca, 2024

    Polscy badacze badają, ile pestycydów spożywamy wraz z owocami

    30 lipca, 2024

    Pakistańsko-Polska Konferencja Naukowa „Stosunki Pakistan-Polska: wyzwania i szanse w zmieniającym się świecie” – Polska w Pakistanie

    30 lipca, 2024

    Polski naukowiec stawia sobie za cel walkę ze skażeniem Bałtyku

    29 lipca, 2024

    Rośnie liczba studentów zagranicznych w Polsce – wynika z nowego raportu

    29 lipca, 2024

    PPG przyznaje nagrody edukacyjne STEM uczniom szkół w Polsce

    29 lipca, 2024
    Add A Comment
    Leave A Reply Cancel Reply

    Navigate
    • Dom
    • Nagłówki
    • Świat
    • Biznes
    • Nauka
    • Technika
    • Sport
    • Rozrywka
    Pages
    • o nas
    • Formularz kontaktowy
    • DMCA
    • Polityka Redakcyjna
    • Polityka prywatności
    • o nas
    • Formularz kontaktowy
    • DMCA
    • Polityka Redakcyjna
    • Polityka prywatności
    © 2026 HumanMag. All rights reserved.

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.