Polska planuje ponad dwukrotnie zwiększyć liczbę żołnierzy do co najmniej 250 000 żołnierzy – poinformowało 25 października Ministerstwo Obrony kraju.
Plan jest nową inicjatywą skrajnie prawicowego polskiego rządu kierowanego przez Prawo i Sprawiedliwość (PiS) i ma uczynić polską armię jedną z największych w NATO.
„Jeśli chcemy uniknąć najgorszego, wojny, musimy działać według starej zasady: „Jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny” – powiedział Jarosław Kaczyński, wicepremier RP i wiceminister ds. bezpieczeństwa. czołowy decydent w kraju jako przewodniczący PiS.
Plan, zawarty w nowym projekcie ustawy „O obronie ojczyzny”, zakłada powiększenie armii, postęp w modernizacji sił zbrojnych oraz zwiększenie tzw. obrony terytorialnej, swoistej służby paramilitarnej dla ludności cywilnej. , do 50 000 .
Kaczyński i minister obrony Mariusz Błaszczak nie oszacowali harmonogramu zmian ani ich kosztów.
Politycy powiedzieli tylko, że projekt będzie finansowany z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, który jest finansowany z emisji obligacji rządowych i obligacji BGK oraz z zysków Narodowego Banku Polskiego.
Błaszczak zauważył, że struktura finansowania będzie podobna do tej, którą rząd wykorzystuje do utrzymania gospodarki na powierzchni podczas najgorszej pandemii COVID-19 (koronawirusa).
Opozycja skrytykowała plan jako nierealny i wyrywała spod kontroli parlamentu coraz więcej wydatków rządowych.
Polska od dawna jest jednym z nielicznych państw członkowskich NATO, które przeznaczają na obronność zalecane przez Sojusz 2% PKB. Od czasu aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku Polska nabrała podejrzeń co do konieczności zwiększenia potencjału militarnego.

Joanna Bator jest autorką publikującą na portalu humanmag.pl, gdzie zajmuje się tematami z zakresu aktualności, polityki, biznesu, technologii, sportu, rozrywki i stylu życia. Koncentruje się na jasnym i rzetelnym przekazywaniu informacji, śledzeniu bieżących wydarzeń oraz prezentowaniu historii i tematów istotnych dla czytelników w przystępny i zrozumiały sposób.
