Dostarczamy HUMANistycznych inspiracji - ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU! Albo od razu polub
Zaha Hadid: Bez ograniczeń

Zaha Hadid: Bez ograniczeń

Humanmag

Wyjątkowy architekt, ale również wyjątkowa kobieta. Przez cały okres swojej kariery dzielnie walczyła o swoje miejsce w środowisku zdominowanym przez mężczyzn i udowadniała, że jej prace nie są wymysłami kobiecego ego, ale skutecznie popychają ten świat naprzód. Zaha Hadid – jeden z bardziej utytułowanych współczesnych architektów.

Marta Borowska
Piątek, 19 Sierpnia 2016

  • Skomentuj

Szkoda, że nie ma jej już z nami. Zmarła niespodziewanie 31 marca 2016 w Miami, gdzie pracowała nad jednym ze swoich projektów. Świat architektury mocno ją opłakiwał. W zasadzie we wszystkich mainstreamowych mediach można było usłyszeć o nagłym odejściu Zahy Hadid. I nie było w tym przesady – straciliśmy wizjonera, architekta z niezwykłą odwagą w przełamywaniu barier współczesnej architektury, osobę wyjątkowo zdeterminowaną jeśli chodzi o realizację swoich pomysłów.

Stacja kolejowa Nordpark w Innsbrucku / fot. Werner Huthmacher
Stacja kolejowa Nordpark w Innsbrucku / fot. Werner Huthmacher

Kariera dla cierpliwych

Nie od razu jednak Zaha Hadid zyskała rozgłos jako architekt. Urodziła się w 1950 roku w Bagdadzie. Studiowała matematykę na Uniwersytecie Amerykańskim w Bejrucie. Jej przygoda z architekturą rozpoczęła się w 1972 r. kiedy wyjechała do Londynu, by uczyć się w Architectural Association School of Architecture. Już w 1979 r. uruchomiła w stolicy Wielkiej Brytanii własne studio – Zaha Hadid Architects. Jednak na realizację swojego pierwszego, dużego projektu musiała poczekać jeszcze 14 lat! W tym czasie zdobywała uznanie swoimi pracami teoretycznymi. Wśród tych najlepszych znalazły się projekty klubu The Peak w Hongkongu (1983), pomysł zagospodarowania wąskiej działki na Kurfürstendamm w Berlinie (1986), czy projekt opery w Cardiff w Walii (1994). Nie stroniła także od wyzwań artystycznych - była autorką scenografii tournée zespołu Pet Shop Boys (The Nightlife Tour).

Wnętrze rzymskiego muzeum MAXXI / fot. Iwan Baan
Wnętrze rzymskiego muzeum MAXXI / fot. Iwan Baan

Światowy rozgłos i uznanie przyniósł jej wspomniany pierwszy, duży zrealizowany projekt w 1993 roku. Była to remiza strażacka na terenie fabryki Vitra w szwajcarskim Weil nad Renem. Wspólnie z Patrikiem Schumacherem, wspólnikiem ze studia, stworzyli projekt, w którym już wtedy zrealizowali wszystkie najbardziej charakterystyczne dla prac Zahy Hadid założenia: świadome wpisanie budynku w zastany krajobraz (a raczej efektowne „wtopienie” go w niego), niespodziewana, dynamiczna forma architektoniczna projektu, wykorzystanie innowacyjnych technologii przy budowie. Taka jest właśnie wspomniana remiza – jedynie pobieżny rzut oka sprawia, że trudno połapać się w poszczególnych częściach budynku. Podobnie jest z wnętrzem, które gubi ustalone podziały pomiędzy piętrami. Dziś budynek służy jako muzeum.

Centrum Heydara Aliyva w Baku / fot. Hufton+Crow
Centrum Heydara Aliyva w Baku / fot. Hufton+Crow

Kolejne lata przyniosły następne sukcesy: skocznia narciarska Bergisel w Innsbrucku (1999), przystanek tramwajowy w Strasburgu (2001), Centrum Sztuki Współczesnej Rosenthal w Cincinnati (2003), MAXXI: Narodowe Muzeum Sztuki XXI-wieku w Rzymie (2009), Olimpijskie Centrum Sportów Wodnych w Londynie (2011), czy Centrum Heydara Aliyva w Baku (2013). Wszystkie okrzyknięte zostały architekturą, która łączy idee przyszłości z wizjonerskim ujęciem przestrzeni i wykorzystuje przy tym zaawansowany design, materiały i procesy konstrukcyjne. Zawsze wierzyłam w postęp i w wielką rolę kreatywności. Dlatego pozostaję krytyczna wobec wszelkich przejawów tradycjonalizmu – mówiła o swojej pracy Zaha Hadid.

Centrum kulturalne Dongdaemun Design Plaza w Seulu / fot. Virgile Simon Bertrand
Centrum kulturalne Dongdaemun Design Plaza w Seulu / fot. Virgile Simon Bertrand

Królowa dynamizmu

Zaha Hadid przez lata działalności wypracowała sobie opinię jednego z najwybitniejszych architektów świata. Nawet jeżeli komuś trudno jest się z tym zgodzić, to z pewnością nie może odmówić stylowi, w którym projektowała, wyjątkowej rozpoznawalności. Nigdy nie tworzyła w programach komputerowych, a jedynie robiła rysunki. Odrzuciła to, co uchodziło przez dziesiątki lat za estetyczną normę w architekturze. Porządek i kontrolę rozumiane jako ciężkie, proste linie i nieprzyjazne materiały, zamieniła na miękkie formy organiczne, dynamizm i energię. W jej najlepszych projektach prawa fizyki zostają jakby zawieszone. To dlatego wszystkie jej prace wymagały wyjątkowo precyzyjnych obliczeń i algorytmów. Budynki jej autorstwa niezmiennie wywołują dyskusje, przyciągają turystów.

Remiza strażacka na terenie fabryki i campusu marki Vitra w szwajcarskim Weil nad Renem / fot. Christian Richters
Remiza strażacka na terenie fabryki i campusu marki Vitra w szwajcarskim Weil nad Renem / fot. Christian Richters

Jej wyjątkowy styl został w końcu zasłużenie doceniony także przez samo środowisko architektoniczne. W 2004 r. jako pierwsza kobieta otrzymała nagrodę Pritzkera, opisywaną jako architektoniczny Nobel. A w lutym 2016 roku, również jako pierwsza kobieta, wyróżniona została Złotym Medalem RIBA. Podczas swojego wystąpienia na uroczystości wręczenia medalu, odpowiadała wszystkim tym, którzy uważali jej prace za wyraz wymysłów własnego ego – do tego wymysłów mało praktycznych i wyjątkowo kosztownych pod względem realizacji. Architektura nie jest dla mnie medium osobistej ekspresji – mówiła. – Wszyscy, którzy uważają, że tak jest, nie rozumieją mojej twórczości. Nigdy nie wątpiłam w to, że architektura musi mieć swój wkład w postęp społeczności, a także w nasze indywidualne i wspólne dobre samopoczucie.

Naprawdę szkoda, że nie będzie mogła tego osobiście udowodnić kolejnym niedowiarkom…

Olimpijskie Centrum Sportów Wodnych w Londynie / fot. Luke Hayes
Olimpijskie Centrum Sportów Wodnych w Londynie / fot. Luke Hayes

 

portret Zahy Hadid - fot. Mary McCartney

 

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE