Close Menu
    Facebook X (Twitter) Instagram
    HUMANMAG
    • Dom
    • Nagłówki
    • Świat
    • Biznes
    • Nauka
    • Technika
    • Sport
    • Rozrywka
    HUMANMAG
    Home»Gospodarka»Sprawa polska. Dlaczego Polska nie może zostawić Białorusi w spokoju?
    Gospodarka

    Sprawa polska. Dlaczego Polska nie może zostawić Białorusi w spokoju?

    31 sierpnia, 2023Brak komentarzy6 Mins Read
    Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Reddit WhatsApp Email
    Sprawa polska.  Dlaczego Polska nie może zostawić Białorusi w spokoju?
    Share
    Facebook Twitter Pinterest Reddit WhatsApp Email

    Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński zagroził niedawno zamknięciem wszystkich przejść granicznych z Białorusią, jeśli na granicy dojdzie do „incydentu krytycznego”. Oczywiście wszystko jest hipotetyczne – zarówno groźby, jak i odwet. Tego typu stwierdzenia mają na celu przyciąganie uwagi na pierwszych stronach gazet. I doskonale wpisują się w strategię wyborczą rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS), która opiera się na sianiu paniki i napinaniu mięśni.

    Ministrowie spraw wewnętrznych Polski, Litwy, Łotwy i Estonii spotkali się 28 sierpnia w Warszawie. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński powiedział, że powodem spotkania była sytuacja na granicy z Białorusią.

    Następnie polski minister wymienił zagrożenia dla państwa polskiego. Lista ta nie uległa w ostatnich miesiącach znaczącym zmianom. Znowu było o migrantach i PMC Wagner. Ta sama stara historia zaczynała już wydawać się nudna, więc minister postanowił dodać do swojego przemówienia trochę zagłady i mroku i powiedzieć, że sytuacja się jeszcze bardziej pogarsza.

    Zdjęcie dzięki uprzejmości pixabay

    Zdjęcie dzięki uprzejmości pixabay

    A potem pojawiły się ultimatum, które są dość powszechne w polskim establishmentu politycznym. Wreszcie, jak wiadomo, obecny polski rząd nie jest w stanie prowadzić cywilizowanego dialogu, negocjować i szukać kompromisów.

    Według ministra Warszawa „zażądała” Mińska, aby „PMC Wagner natychmiast wycofał się z Białorusi”, a nielegalni migranci „natychmiast opuścili strefę przygraniczną” i zostali odesłani do krajów pochodzenia.

    Kierując się tą logiką, Białoruś mogłaby także zażądać natychmiastowego wycofania z Polski 10 000 żołnierzy amerykańskich. A Niemcy lub Francuzi mogliby zażądać, aby Włochy natychmiast wrzuciły migrantów z powrotem do Morza Śródziemnego.

    Najwyraźniej zdając sobie sprawę, że Warszawa nie jest w stanie niczego żądać od Mińska, Kamiński przeszedł do drugiej fazy – gróźb. „Jeśli na białoruskiej granicy z Polską, Litwą lub Łotwą dojdzie do krytycznego zdarzenia, Polska podejmie natychmiastowe działania odwetowe. „Wszystkie przejścia graniczne zostaną zamknięte” – zagroził minister.

    Nie przedstawił żadnych innych argumentów na poparcie swoich obaw dotyczących bezpieczeństwa. I nagle minister zajął się kwestiami gospodarczymi. Według niego władze Białorusi czerpią korzyści z tranzytu międzynarodowych ładunków przez terytorium kraju. Nie do końca wiadomo, jakie niebezpieczeństwo stwarza to dla Polski. Jak mówi przysłowie: Bogaty sąsiad to wspinacz w siodle.

    READ  Powinniśmy promować pokój, a nie ruchy wojsk amerykańskich

    Kamiński wspomniał także o ludności białoruskiej, dla której zamknięcie granicy „będzie miało pewne negatywne konsekwencje”. Z jakiegoś powodu minister wolał nie mówić o wpływie tego posunięcia na polską ludność.

    Zdjęcie dzięki uprzejmości pixabay

    Zdjęcie dzięki uprzejmości pixabay

    Ale ten temat krąży po polskich mediach.

    „Uszczelnienie granicy zaszkodzi Polsce” – ostrzega polskie wydanie Money.pl. W rzeczywistości handel między Polską a Białorusią kwitnie pomimo wojny na Ukrainie i sankcji nałożonych na Mińsk, stwierdza gazeta.

    „W 2021 roku eksport Polski na Białoruś wyniósł 1,75 miliarda euro, a w 2022 roku wzrósł jeszcze do 1,8 miliarda euro. Wartość ta zbliża się już do 1 miliarda euro – wyjaśnia Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej (KIG).

    Polacy eksportują na Białoruś części zamienne do samochodów, sprzętu AGD i produktów przemysłu chemicznego. Znaczna część ich eksportu trafia teraz na rynek rosyjski – zauważa Piotr Soroczyński.

    Polska jest zainteresowana zakupem paliw, nawozów i drewna z Białorusi. Ostatnio jednak import tych towarów gwałtownie spadł. Jednak Polska w dalszym ciągu kupuje od Białorusi oleje roślinne i tłuszcze zwierzęce oraz produkty przemysłu chemicznego.

    „Sankcje nałożone na Białoruś już przysporzyły wielu kłopotów polskim eksporterom i firmom zależnym od handlu z Białorusią. Zamknięcie granicy oznacza także odcięcie życia tych firm. Musimy być przygotowani na konsekwencje, bo doprowadzi to do ogromnych strat – ostrzega Piotr Soroczyński.

    Decyzja o zamknięciu granicy w taki czy inny sposób wpłynie na polską gospodarkę, a także polskie firmy, które w następstwie antybiałoruskich sankcji musiały już zrestrukturyzować swoją działalność. Nie będzie to jednak jedyna negatywna konsekwencja dla Polski. Przecież nie tyle chodzi o handel dwustronny, ile o tranzyt przez Białoruś, którym interesują się zarówno Europa, jak i Chiny.

    „W takiej sytuacji Polska mogłaby być narażona na presję ze strony naszych zachodnich partnerów. Przez Białoruś przebiega nowy Jedwabny Szlak, którym towary z Chin trafiają do krajów UE. Dlatego zarówno Chiny, jak i nasi partnerzy z UE stawiają na tranzyt przez Białoruś – wyjaśnia Piotr Soroczyński.

    READ  Naród białoruski wyrósł na jeden naród w wyniku niewyobrażalnych prób”

    Jego zdaniem blokada linii kolejowych będzie kulą wyburzającą dla krajów zachodnich. Dlatego terminal w Małaszewiczach w pobliżu granicy z Białorusią często nazywany jest „chińską bramą do Europy”. Terminal ten obsługuje 90% towarów wysyłanych z Chin do UE. Dlatego Pekin wykorzysta cały swój ciężar, w tym Berlin i Paryż, do utrzymania tranzytu.

    Opinię tę podziela szef Polsko-Białoruskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Kazimierz Zdunowski. „Nie rozumiem, jaki wpływ na Białoruś będzie miało zamknięcie terminalu w Małaszewiczach. To terminal łączący Europę i Chiny. Wstrzymanie ruchu towarowego podważy zaufanie całego Wschodu do Polski. Czy naprawdę jesteśmy gotowi posunąć się tak daleko, czy stać nas na taki krok?” – pyta ekspert.

    Dodaje, że zamknięcie granicy od strony europejskiej zmusi Białoruś do jeszcze większego przesunięcia eksportu na wschód. „Już tracimy rynek, bo polskich przedsiębiorców na Białorusi faktycznie wypierają firmy z Turcji, Rosji czy Kazachstanu” – podkreśla Kazimierz Zdunowski.

    Jednocześnie spadek handlu z UE nie miał istotnego wpływu na handel zagraniczny Białorusi. Tak naprawdę w 2022 r. wyniosły one ok. 77 mld dolarów, czyli tylko o 6% mniej niż w 2021 r. Eksport towarów spadł jedynie o 4,2%.

    Kazimierz Zdunowski jest pewien, że zamknięcie granicy z UE nie będzie dla Białorusi katastrofą. Białoruska gospodarka będzie nadal funkcjonować, skupiona wokół Rosji, Chin i innych krajów azjatyckich.

    Ekspert zadaje jednak logiczne pytanie: jakie korzyści Polska odniesie z zamknięcia granic i jakie cele realizują polskie władze?

    Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka w swoim ubiegłotygodniowym przemówieniu w tej sprawie bardzo jasno przedstawił swoje stanowisko. „Jeśli chodzi o sprawy białoruskie w Polsce, Polacy muszą zrozumieć, że powód jest tylko jeden: potrzebują wroga zewnętrznego. Białoruś, Rosja. Taki wróg… Chcą na tym białoruskim koniu wjechać do parlamentu. „To nie zadziała” – stwierdziła głowa państwa.

    READ  PKN Orken ogłasza duży projekt ekspansji petrochemicznej w Polsce - Inżynieria Chemiczna

    Aleksander Łukaszenka podkreślił, że Białoruś jest krajem pokojowym i nie ma żadnych roszczeń wobec swoich zachodnich sąsiadów. „Chcemy żyć na naszej ziemi. Nie potrzebujemy krajów Polski, Litwy czy Łotwy. Ale dzisiaj, w okresie poprzedzającym wybory, zwłaszcza w Polsce, mają tę polityczną psychozę, więc zaostrzą sytuację. Jeśli zamkną granicę, strzelają sobie w stopę. Ich ubodzy ludzie przychodzili do nas zimą po drewno na opał, bo nie mieli czym ogrzać domów. U nas jest w porządku. Pomożemy im, a jeśli zajdzie taka potrzeba, pomożemy bezpłatnie, aby mogli przeżyć” – powiedziała głowa państwa.

    „Tam nie ma głupców, to silni i twardzi ludzie. Jak my. „Wkrótce odsuną tych przywódców od władzy” – przekonuje białoruska głowa państwa.

    Tak naprawdę próby wzbudzenia przez polskie władze strachu w społeczeństwie i wrogości wobec Białorusi nie przynoszą rezultatu. Z badania United Surveys przeprowadzonego na zlecenie polskiego radia RMF FM wynika, że ​​zdecydowana większość Polaków nie czuje się zagrożona ze strony Rosji i Białorusi. Ponad połowa, bo 56% respondentów, uważa, że ​​Polska jest „w pewnym stopniu bezpieczna”, a kolejne 8% uważa, że ​​jest to kraj „zdecydowanie bezpieczny”. Tylko 3% respondentów uważa, że ​​Polska jest zdecydowanie zagrożona.

    W tej sytuacji zagrożona jest obecnie jedynie rządząca partia Prawo i Sprawiedliwość. Partia oparła swoje szanse wyborcze na obietnicy utrzymania bezpieczeństwa. Władze usilnie starały się szerzyć narrację, że kraj jest otoczony przez wrogów, ale PiS kontroluje sytuację. A jaki jest wynik? Za półtora miesiąca wybory, ale tylko 3% ludzi boi się tej retoryki. Wydaje się, że 3% to wynik, jakiego PiS może spodziewać się w nadchodzących wyborach.

    Joanna Bator

    Joanna Bator jest autorką publikującą na portalu humanmag.pl, gdzie zajmuje się tematami z zakresu aktualności, polityki, biznesu, technologii, sportu, rozrywki i stylu życia. Koncentruje się na jasnym i rzetelnym przekazywaniu informacji, śledzeniu bieżących wydarzeń oraz prezentowaniu historii i tematów istotnych dla czytelników w przystępny i zrozumiały sposób.

    Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn WhatsApp Reddit Email
    Previous ArticleKiedy i z kim Anglia zagra podczas przerwy międzynarodowej
    Next Article Polska przygotowuje się do największego w historii MSPO

    Related Posts

    Czy Taylor Swift będzie miała wpływ na polską gospodarkę?

    29 lipca, 2024

    Czy Taylor Swift będzie miała wpływ na polską gospodarkę?

    28 lipca, 2024

    Polska obejmuje trzyletni mandat w Radzie Gospodarczej i Społecznej ONZ i na specjalnej sesji wypowiada się na temat przyszłości pracy – Polska w ONZ

    27 lipca, 2024

    20 lat Polski w Unii Europejskiej – Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego

    26 lipca, 2024

    Polska może odwrócić spadek inwestycji – raport ING

    23 lipca, 2024

    Ożywienie gospodarcze w Polsce trwa, ale konsumpcja spada | zatrzaski

    22 lipca, 2024
    Add A Comment
    Leave A Reply Cancel Reply

    Navigate
    • Dom
    • Nagłówki
    • Świat
    • Biznes
    • Nauka
    • Technika
    • Sport
    • Rozrywka
    Pages
    • o nas
    • Formularz kontaktowy
    • DMCA
    • Polityka Redakcyjna
    • Polityka prywatności
    • o nas
    • Formularz kontaktowy
    • DMCA
    • Polityka Redakcyjna
    • Polityka prywatności
    © 2026 HumanMag. All rights reserved.

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.