Dostarczamy HUMANistycznych inspiracji - ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU! Albo od razu polub
Na „nowej” drodze życia

Na „nowej” drodze życia

Humanmag

Wokół osób starszych narosło wiele stereotypów. Duża ich część dotyczy sprawności zarówno fizycznej, jak i intelektualnej. Okazuje się jednak, że współcześnie słowo „senior” nabiera zupełnie nowego znaczenia. Dziś senior jest świadomy, a jeśli nie do końca, to z pewnością jest uświadamiany, że jego rola w społeczeństwie jest bardzo istotna, że starość nie oznacza wegetowania. A emerytura to piękny czas – dla nich samych.

Redakcja Humanmag.pl
21 kwietnia 2017

  • Skomentuj

Z badań, które przeprowadził GUS, na dzień 30 czerwca 2016 roku, w Polsce żyje 8 925 555 osób, które ukończyły 60 rok życia. Ogólna liczba ludzi naszego kraju w 2016 roku to około 38 mln 593 tys. Przyjmując, że nazwiemy seniorem osobę, która ukończyła 60 lat, prawie 25% osób żyjących w naszym kraju to właśnie seniorzy.

Senior zdrowy

Nie powinniśmy bać się seniorów, ani zastanawiać się jak sobie z nimi radzić – w ten sposób powielalibyśmy i tak bardzo szkodliwe stereotypy. Wszystko wskazuje na to, że złotym środkiem zapewniającym godne, pomyślne starzenie się, także przyszłym pokoleniom, będzie przede wszystkim dbałość o to, by seniorzy jak najdłużej radzili sobie sami – to znaczy pozostawali aktywni, możliwie niezależni, akceptowani, doceniani i szanowani. Wspieranie ich w tym zakresie, również na poziomie ustawodawczym czy instytucjonalnym, może stać się kluczem do międzypokoleniowej solidarności.
Życie ludzkie wydłuża się. Dzięki temu człowiek pozostaje dłużej w wieku senioralnym. Można zatem powiedzieć, że życie emeryta – dopiero się zaczyna. Skoro mówimy o początku, zadbajmy o zdrowie seniora.

Projekt PRACTA, choć dedykowany jest seniorom, w centrum swoich działań ma także lekarzy pierwszego kontaktu. Założeniem było, że ta grupa zawodowa ma kontakt nie tylko z seniorami, którzy mają chęć oraz pomysł na bycie aktywnym, lecz dociera także do mniej aktywnych, czasem zagubionych czy wręcz wycofanych osób starszych.

- W naszym projekcie aktywizacja polega przede wszystkim na zachęcaniu pacjentów do aktywnej postawy wobec siebie i swojego zdrowia. Zatem pacjent aktywny to taki, który rozumie i reaguje na stan swojego zdrowia adekwatnymi emocjami, jest w stanie podjąć odpowiednie decyzje i zachowania związane z samoopieką oraz posiada potencjał do przystosowania się do ewentualnych zmian związanych ze swoją kondycją – tłumaczy Marta Rzadkiewicz, współorganizator projektu PRACTA.

Uczestnikami projektu było prawie 9 tys. pacjentów podstawowej opieki zdrowotnej w wieku powyżej 50 lat oraz blisko 400 lekarzy pierwszego kontaktu. Wnioski? Wbrew stereotypom osoby starsze mają zbliżone do młodszych dorosłych potrzeby związane ze zdrowiem. Aktywna postawa pacjentów, niezależnie od wieku, sprzyja zdrowiu i efektywności systemu opieki medycznej. A więc po prostu się opłaca, także ekonomicznie. Seniorzy natomiast często słabiej wyrażają swoje potrzeby i, nieraz wskutek infantylizowania czy trywializowania ich problemów przez personel medyczny, przyjmują bardziej bierną postawę wobec swojego zdrowia.

Zgodnie z badaniami, które prowadzi prof. Becca Levy z Uniwersytetu Yale niezwykle ważną rolę dla aktywności czy staniu zdrowia osób starszych, także w kontekście sprawności umysłu, mają przekonania na temat starzenia się i postawa ageizmu (dyskryminacji z uwagi na wiek związanej z negatywnymi stereotypami o starości) – mówi dr Dorota Włodarczyk, kierownik projektu. Co ciekawe, okazuje się, że osoby wynoszące negatywne nastawienie do starości z młodości lub dorosłości, starzejąc się postępują zgodnie ze swoimi przekonaniami, zaś ludzie wolni od podobnych stereotypów starzeją się bardziej pomyślnie.

- Tak więc aktywizację (przyszłych) seniorów możemy zaczynać od zmiany własnych przekonań lub kształtowania pozytywnego wizerunku starości u swoich dzieci. W projekcie PRACTA staraliśmy się osiągnąć aktywizację poprzez uwrażliwienie lekarzy na potrzeby oraz odpowiednią komunikację z osobami starszymi w gabinecie podstawowej opieki zdrowotnej, tak aby pacjenci po wizycie mieli wzmocnione przekonanie o możliwości aktywnego dbania o swoje, szeroko rozumiane, zdrowie – dodaje dr Dorota Włodarczyk.

Senior aktywny

Według badań SHARE, prowadzonych długofalowo w 14 europejskich krajach, są państwa gdzie odsetek osób w wieku 50+ wykazujących aktywność społeczną i edukacyjną przekracza 20%. Prawdopodobnie potencjał jaki osoby starsze mają do zaoferowania społeczeństwu jest wciąż znacząco niedoceniany. “Stocznia jest kobietą – projekt seniorek i seniorów” jest trzecią edycją akcji Stowarzyszenia Arteria realizowanego w partnerstwie z gdańskim Instytutem Kultury Miejskiej.

Ma ona na celu przywrócenie pamięci o kobietach, które pracowały w Stoczni Gdańskiej – zakładzie pracy stereotypowo kojarzonym z męskimi zawodami. Głównym celem trzeciej edycji projektu była cyfrowa aktywizacja gdańskich seniorek i seniorów, którzy wzięli udział w ponad 200 godzinach warsztatów na różnych poziomach zaawansowania z zakresu obsługi komputerów, tabletów oraz różnych aplikacji mobilnych. Celem tych działań edukacyjnych było podniesienie kompetencji cyfrowych osób mniej biegłych w posługiwaniu się nowymi technologiami, jak i włączenie ich do działań projektowych.

- Zależało nam na tym, aby po zakończeniu zajęć seniorzy mogli samodzielnie opisywać zabytki – mówi Anna Miler, koordynatorka projektu.

- Seniorzy to, naszym zdaniem, najlepsza grupa do zaangażowania w projekt Otwarte Zabytki. Historia i przemijający czas mają dla nich ogromne znaczenie, nie trzeba więc im tłumaczyć, z jakich powodów należy coś zachować od zapomnienia. Osoby starsze często wracają do historii i z przyjemnością dzielą się opowieściami o miejscach z młodości. Jedyną kwestią wymagającą dodatkowych starań z naszej strony było pozbawienie ich lęku przed nowymi technologiami i obawy, że mogą coś zepsuć – dodaje Beata Wołkanowska, współprowadząca zajęcia.

Dużym echem odbił się wywiad 5 respondentek, które brały udział w projekcie, a były pracownicami Stoczni Gdańskiej. Dwie z nich dodatkowo wzięły udział w warsztatach, jedna w imprezach organizowanych w ramach projektu dla seniorów. O projekcie dowiedziały się z „Dziennika Bałtyckiego” i „Panoramy” lub zostały namówione przez swoje córki. Po projekcie mówiły: Ja to przyjęłam jako próbę uzasadnienia, że Stocznia miała nie tylko panów. Ja byłam inżynier, a nie kobieta. Więc mnie dziwiło, że mam opowiadać jako kobieta. Ani ulga to była, ani domiar. Ale teraz jak słucham reszty, to widzę, że to było potrzebne.

Inne ripostowały: Panowie mieli więcej okazji do kontaktu z ludźmi, więcej byli w telewizji.
Pozostałe respondentki uzasadniały, że projekt jest ważny, dlatego że wyciąga z zapomnienia i niebytu bardzo istotną sferę – pracę kobiet w Stoczni. Do tej pory nie mówiło się o tym, nie doceniało jej, nie przybliżało młodym osobom tego, jak ona wyglądała. Dla nich samych było ciekawe to, jak wyglądała praca i sytuacja kobiet na innych wydziałach, ponieważ, jak mówiły, człowiek był przytwierdzony do miejsca i nie wiedział ile kobiet gdzie pracuje. Respondentki były bardzo zadowolone z dwóch wydarzeń kończących projekt i celebrujących jego wyniki, m.in. Dnia Kobiet w Sali BHP.

- Czułam się taka ważna. Od razu wnuki się zainteresowały i zaczęły pytać, jak było. Nie mogły uwierzyć w strajki lat 70. Jako kobiety wyszłyśmy na światło dzienne. Bo przecież kobiety były, brały udział we wszystkim, wszystko co się działo, przeżywały. My żyjemy i ktoś chce nas wysłuchać, ile trudu, ile pracy się włożyło. Ktoś nas wspomni po latach. Jestem zachwycona, że panie zadały sobie trud, żeby nas po latach odnaleźć. Zobaczyłyśmy jak duży wkład miałyśmy.

Senior sprawny

Każdy człowiek, w różnych okresach życia i z różnych powodów wymaga opieki ze strony innych ludzi, a wydłużenie się długości życia człowieka powoduje rosnącą liczbę przewlekle chorych. Pod nazwą "Szpital na wyspie" kryje się projekt, którego celem było dostosowanie Oddziału Geriatrycznego w Żarach oraz Zespołu Opieki Długoterminowej w Lubsku do wymogów prowadzonej działalności. W jego ramach kupiono m.in. niezbędny sprzęt medyczny, przeszkolono personel i opiekunów osób starszych, a także postawiono na aktywizację seniorów poprzez leczenie ruchem.

- To jest bardzo ciekawa rzecz, ponieważ na ćwiczenia, które organizujemy, przychodzą osoby po 60 roku życia, taki jest warunek, oferta skierowana jest to osób właśnie po sześćdziesiątce. Okazuje się, że chętnych do ćwiczeń seniorów nie brakuje, 2 razy w tygodniu przychodzi około 20 osób. Ćwiczą pod okiem naszego fizjoterapeuty, zajęcia trwają 45 minut. Ćwiczenia dostosowane są do wieku i możliwości pacjentów. Chodzi o to, by poprawić ich ogólną sprawność, wzmocnić mięśnie, uruchomić stawy, jak również zachęcić do prowadzenia aktywnego trybu życia. Osoby, które tu przychodzą, znacznie poprawiły swoją formę – zapewnia Otylia Schonborn, kierownik Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego i Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego w Lubsku.

Osoby, które uczestniczą w zajęciach są zachwycone takimi możliwościami.

- O tym, że w szpitalu odbywają się takie zajęcia, dowiedziałam się od koleżanki, która wcześniej zaczęła z nich korzystać. Pomyślałam, że warto spróbować, i choć mieszkam daleko, nie zniechęciłam się tym. Dla mnie odległość nie ma znaczenia, nogi mam zdrowe. Zajęcia są ciekawe, dużo nam dały. Osoby, które je prowadzą, robią to doskonale. Przychodzę tu od grudnia i zauważam pozytywne efekty. Jestem sprawniejsza, wszyscy jesteśmy radośni, często żartujemy. Promowanie zdrowego stylu życia jest świetną sprawą. Dbanie o sylwetkę to jedno, ale my rozmawiamy również o diecie. Wszyscy ćwiczący dobrze się ze sobą czują, na zakończenie projektu zamierzamy zrobić wspólną zabawę – chwali Halina Straszyńska, która uczestniczy w zajęciach dla seniorów.

W ramach projektu wydano również poradnik skierowany do osób, które znalazły się w sytuacji konieczności opieki nad przewlekle chorym, bądź znajdą się w przyszłości w takiej sytuacji. Poradnik jest ogromną pomocą dydaktyczną, w której oprócz opisów, są również instruujące zdjęcia. Można się z niego dowiedzieć jak powinna wyglądać pielęgnacja osoby przewlekle chorej w domu, jak przystosować dla takiej osoby mieszkanie, zasady żywienia oraz domowa rehabilitacja.

- Jesteśmy jak jedna rodzina, czujemy się coraz lepiej. Mężczyzn przychodzi tu niewielu, ale mi to nie przeszkadza. Muzyczka gra, mamy coraz więcej sił, gimnastyka nam wychodzi. Na początku było ciężko, ale doszliśmy do wprawy. Martwi nas tylko to, że nie długo koniec, a chcielibyśmy więcej – mówi Mirosław Niewczas, który uczestniczył w zajęciach dla seniorów.

Senior – potrzebny?

Obecna ekonomia próbuje dostosować się do zmian demograficznych. Coraz powszechniejsze jest określenie „srebrnej gospodarki” czy „gospodarki senioralnej”, czyli systemu usług i wytwarzania dóbr ukierunkowanych na wykorzystanie potencjału nabywczego osób starszych i zaspokajających ich potrzeby. Jeśli spojrzeć z tej perspektywy, osoby starszej ze stałym źródłem utrzymania są bardzo wartościową grupą konsumentów.

Co więcej, w uboższych środowiskach emerytura stabilizuje nieraz byt całej, wielopokoleniowej rodziny. Świetnym, choć w Polsce wciąż mało popularnym, przykładem społecznej bezcenności seniorów jest wolontariat. Coraz częściej jednak pojawia się pytanie: "Czy seniorzy są nam potrzebni?"

- To przykre, że takie pytanie pada. Seniorzy SĄ i BĘDĄ. Zróbmy taką minianalizę: Jeśli powiemy NIE, oznaczałoby to, że ktoś jest niepotrzebny (czy też wręcz bezwartościowy), więc o nim zapominamy, odstawiamy do kąta, izolujemy, wykluczamy. Jeśli tak postępowalibyśmy z seniorami, to do czego by to doprowadziło? Mamy wówczas błędne koło – senior zapomniany, izolowany, zaniedbany znacznie mniej zadba o siebie, będzie bardziej zależny od innych i w konsekwencji stanie się „problemem dla młodych”. Jeśli odpowiemy TAK – to z jednej strony można popatrzeć na role poszczególnych osób starszych w rodzinie: opieka nad dziećmi (dziadek, babcia – w warunkach polskich nie do przecenienia, jest opieka, jest ciągłość rodziny, ogromne znaczenie dla wnuczków i ich rodziców), opieka nad własnymi rodzicami, wiedza praktyczna seniora (jak rozwiązać jakieś problemy techniczne, w domu, na działce itd.), mądrość życiowa (mimo że świat się zmienia szybko, to ludzie jednak nie tak bardzo – miłość, cierpienie – to doświadczenia wszechobecne, a seniorzy coś już o tym wiedzą na podstawie swoich przeżyć) – puentuje dr Dorota Włodarczyk.

Autor: Piotr Sawczuk

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

Używamy ciasteczek, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Klikając jakikolwiek odnośnik na tej stronie wyrażasz zgodę na ustawienie plików cookie.Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zobacz naszą Politykę Cookies.

Tak, zgadzam się