Dostarczamy HUMANistycznych inspiracji - ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU! Albo od razu polub
Starsi ludzie są szczęśliwsi

Starsi ludzie są szczęśliwsi

Humanmag

Ludzie żyją dłużej, a społeczeństwa się starzeją. Głośno o tym w gazetach, w telewizji. Czasem niepokoi mnie, że słychać o tym tak dużo, że przyjmujemy fakt dłuższego życia wręcz z pewną łatwością. Czy słusznie?

Redakcja HUMANMAG.pl
Piątek, 5 Maja 2017

  • Skomentuj

Żeby to zobrazować przedstawię dane. Średnia długość życia wzrosła w XX wieku o więcej lat, niż we wszystkich poprzednich tysiącleciach razem wziętych. W mgnieniu oka prawie podwoiliśmy jego długość. Jeśli ta statystyka przyprawia was o dreszcze, to właśnie tak powinno być. Oznacza to bowiem, że po raz pierwszy w historii naszego gatunku, większość dzieci w świecie rozwiniętym ma możliwość dożyć starości.

Jak to się stało? Nie przewyższamy odpornością naszych przodków sprzed 10 tys. lat. Wzrost długości życia to produkt kultury, tygla, w którym miesza się naukę, technikę i zmiany w zachowaniu poprawiające zdrowie i samopoczucie. Dzięki zmianom w kulturze nasi przodkowie wyeliminowali wczesną śmierć, a my możemy teraz żyć dłużej.

Starzenie się wiąże się z pewnymi problemami: choroby, bieda, utrata statusu. Im więcej uczymy się o starzeniu, tym jaśniejsze staje się, że nie jest to tylko równia pochyła. Starzenie wiąże się też z korzyściami, jak wiedza, doświadczenie. Zyskujemy także ze strony uczuciowej. To prawda, starsi ludzie są szczęśliwi. Szczęśliwsi niż ci w średnim wieku, i na pewno niż młodzi. Wszystkie badania pokazują te same rezultaty.

Nauki społecznie nazywają to paradoksem starzenia. Starzenie to nie bułka z masłem. Zadaliśmy wiele pytań by sprawdzić, czy można podważyć te wyniki. Zapytaliśmy m.in. czy to możliwe, że dzisiejsze pokolenia starszych ludzi, są i zawsze były tymi najszczęśliwszymi? Chcieliśmy w ten sposób dowiedzieć się, czy obecnie młode osoby, mogą nie doświadczyć wspomnianej szczęśliwości, kiedy się zestarzeją. Myśleliśmy, że może starsi ludzie próbują nadać jakiś kolor swojej egzystencji. Im bardziej chcieliśmy to podważyć, tym więcej zbieraliśmy dowodów na poparcie wyników.

Dawno temu zaczęliśmy badanie, w trakcie którego przez 10 lat obserwowaliśmy grupę ludzi w wieku 18-94 lat. Badaliśmy, czy ich emocje zmieniały się z wiekiem. Nosili ze sobą przez tydzień pagery i kontaktowaliśmy się z nimi w losowo wybranych godzinach. Za każdym razem zadawaliśmy kilka pytań. W skali od 1 do 7, mieli ocenić jak szczęśliwi są teraz? Jak smutni? Jak bardzo sfrustrowani? Chcieliśmy poznać, jakie emocje i uczucia towarzyszą im na co dzień. Na podstawie tych badań doszliśmy do wniosku, że to nie konkretne pokolenie ma się lepiej, ale te same osoby z upływem czasu informują o większej ilości pozytywnych doświadczeń.

To oczywiście zbytnie uproszczenie powiedzieć, że starsi ludzie są najszczęśliwszą grupą wiekową. Według badań mają pozytywniejsze podejście do życia niż młodzi, ale także częściej doświadczają mieszanych uczuć. Smutku wraz z radością, łzy w oku razem z uśmiechem do przyjaciela. Inne badanie pokazało, że starsi ludzie lepiej radzą sobie ze smutkiem. Potrafią go łatwiej zaakceptować niż młodzi. To chyba wyjaśnia, czemu starsi ludzie lepiej rozwiązują burzliwe dyskusje i konflikty emocjonalne. Starsi patrzą na niesprawiedliwość ze współczuciem, a nie z desperacją.

Zwykle też starsi ludzie koncentrują swoje zasoby poznawcze, czyli uwagę i pamięć, na pozytywnych, a nie negatywnych bodźcach. Jeśli przeprowadzimy doświadczenie i pokażemy różne zdjęcia osobom starszym, w średnim wieku i młodym, a następnie poprosimy ich, by przypomnieli sobie ich jak najwięcej, okaże się, że starsze osoby pamiętają więcej pozytywnych niż negatywnych zdjęć w porównaniu do osób młodych.

Jako naukowcy społeczni, rozważamy też alternatywy. Może starsi ludzie mają więcej pozytywnych emocji, bo są poznawczo upośledzeni? Może po prostu pozytywne emocje łatwiej przetwarzać niż negatywne? Być może neurony są tak zniszczone, że nie mogą oni doświadczyć negatywnych emocji? Ale to nie prawda. Najbystrzejsze starsze osoby to te, które są najbardziej pozytywne. W warunkach kiedy ma to znaczenie, starsi ludzie doświadczają negatywnych bodźców tak samo jak i pozytywnych. Jak to możliwe? Badania pokazały, że te zmiany mają źródło w wyłącznie ludzkiej zdolności rozumienia czasu. Nie tylko zegarowego czy kalendarzowego, ale życiowego. Paradoks starzenia to zrozumienie, że nie będziemy żyć wiecznie i zmiana spojrzenia na życie na pozytywne. Kiedy granice czasu są daleko i we mgle, jak to bywa w młodości, ludzie się przygotowują, starają się zebrać jak najwięcej informacji, ryzykują, poznają. Chodzą na randki w ciemno. Ludzie po 50-tce zazwyczaj tego nie robią…

Wraz z wiekiem horyzont czasu się zwęża, zmieniają się cele. Kiedy rozumiemy, że czas jest skończony, ustalamy swoje priorytety. Nie przejmujemy się głupotami. Cenimy życie. Mamy więcej zrozumienia, łatwiej się godzimy. Poświęcamy się uczuciowym aspektom życia i staje się ono lepsze, jesteśmy szczęśliwsi. Lecz ta zmiana perspektywy sprawia, że mamy mniej tolerancji dla niesprawiedliwości.


Co się stanie, kiedy społeczeństwa będą pełne starszych? To nie liczby przesądzą o rezultacie, ale kultura. Jeśli z pomocą nauki i techniki rozwiążemy problemy stojące przed starszymi ludźmi i wykorzystamy zdolności starszych ludzi, te dodatkowe lata życia mogą polepszyć jego jakość niezależnie od wieku. Społeczeństwa z milionami utalentowanych, stabilnych emocjonalnie obywateli, zdrowszych i lepiej wykształconych niż wszystkie wcześniejsze pokolenia, uzbrojonych w wiedzę i doświadczenie życiowe, pełnych motywacji do rozwiązywania ważnych kwestii, mogą być lepszymi społeczeństwami niż jakiekolwiek przedtem.

AUTOR: LAURA CARSTENSEN (USA), ŹRÓDŁO: TED.COM, TŁUMACZENIE: MARTA KRZEMIŃSKA, RYSIA WAND

Laura Carstensen jest profesorem Psychologii i Polityki publicznej na Stanford University. Jest także dyrektorem i założycielem Centrum ds. Długiego Życia, który bada innowacyjne sposoby rozwiązywania problemów osób powyżej 50 roku życia.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE