Dostarczamy HUMANistycznych inspiracji - ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU! Albo od razu polub
Podział paliwa

Podział paliwa

Humanmag

Nigdy nie zapomnę tego wiosennego dnia w 2006 r. Pracowałem jako stażysta na chirurgii i odbierałem zgłoszenia alarmowe. Około 2 nad ranem wezwano mnie na izbę przyjęć do kobiety ze stopą cukrzycową. Wszyscy zgadzali się, że kobieta była bardzo chora i powinna zostać w szpitalu. Pojawiło się jednak pytanie: czy trzeba amputować?

Autor: Peter Attia (Stany Zjednoczone) ŹRÓDŁO: TED.COM, TŁUMACZENIE: JUSTYNA SZUMIŁO, RYSIA WAND
Wtorek, 5 Stycznia 2016

  • Skomentuj

Kobieta cierpiała na cukrzycę typu 2. Była gruba. Wszyscy wiemy, że to przez nadmiar jedzenia i niewystarczającą ilość ruchu, prawda? Widząc ją na łóżku, pomyślałem sobie: gdybyś chociaż trochę się postarała, nie byłabyś teraz w takiej sytuacji, w której obcy lekarz zaraz będzie amputował ci stopę. Czemu sądziłem, że mam prawo ją oceniać? Chciałbym powiedzieć, że nie wiem. Ale wiem. Będąc młody i arogancki, myślałem, że wszystko już wiem. Za dużo jadła. Miała pecha. Dostała cukrzycy. Sprawa zamknięta.

Trzy lata później odkryłem swoją pomyłkę. Tym razem to ja byłem pacjentem. Pomimo ćwiczenia po 3-4 godziny dziennie i wiernego przestrzegania piramidy żywieniowej bardzo utyłem i pojawił się u mnie tak zwany zespół metaboliczny. Stałem się odporny na insulinę.

Insulina to ważny hormon, który kontroluje, co robi organizm ze spożywanym jedzeniem, czy je spalamy, czy przechowujemy. W żargonie nazywa się to podziałem paliwa. Nie da się żyć z jej niedoborem. Odporność na insulinę, jak sugeruje nazwa, występuje, gdy komórki uodparniają się na jej działanie. Będąc na nią niepodatny, jesteś bliski cukrzycy. Poziom cukru we krwi zaczyna wzrastać i cała kaskada patologicznych zdarzeń wymyka się spod kontroli, co może prowadzić do choroby serca, raka, nawet choroby Alzheimera. W obawie przed tym radykalnie zmieniłem dietę i zrzuciłem 18 kg, co dziwne, mniej ćwicząc. Co ważniejsze, nie jestem odporny na insulinę.

Pozostały ze mną jednak naglące pytania: jak mogło mi się to przytrafić, skoro wszystko robiłem rzekomo dobrze? Jeśli zawiodły powszechne poglądy na temat odżywania, czy zawiodły też może innych? I z powodu tych pytań popadłem w niemal szaleńczą obsesję, starając się zrozumieć prawdziwą zależność pomiędzy otyłością a odpornością na insulinę.

Większość naukowców uważa, że to właśnie otyłość jest przyczyną niepodatności na ten hormon. Zgodnie z logiką, by ją leczyć, trzeba schudnąć, prawda? A co, jeśli jest odwrotnie? Jeśli to nie otyłość ją powoduje? Jeśli to objaw znacznie głębszego problemu, wierzchołek przysłowiowej góry lodowej? Odporność na insulinę to zmniejszona zdolność do dzielenia paliwa. Gdy insulina każe komórce spalić więcej energii niż komórka uważa za bezpieczne, ta odpowiada: "Nie, wolę przechować energię”. Dlatego dla wielu z nas odpowiednią reakcją na ten proces może być magazynowanie tłuszczu.

Sugeruję więc, że może mylimy się, co do przyczyny i skutku, jeżeli chodzi o otyłość i odporność na insulinę. Może warto zapytać, czy to możliwe, że to właśnie niepodatność na ten hormon powoduje przyrost wagi i choroby związane z otyłością, przynajmniej u większości ludzi? Co, jeśli uczestniczymy w złej wojnie, walczymy z otyłością zamiast z odpornością na insulinę? 

Miałem szczęście pracować nad tym problemem z najwspanialszym zespołem badań nad cukrzycą i otyłością w kraju [w USA – przyp. Red.]. Ten zespół multidyscyplinarnych, bardzo sceptycznych i wysoce utalentowanych naukowców zgadza się w dwóch kwestiach. Po pierwsze ten problem jest zbyt ważny, by dalej go ignorować, bo zdaje nam się, że znamy odpowiedź. Po drugie, jeśli jesteśmy gotowi przyznać się do błędu i poddać powszechne osądy w wątpliwość dzięki najlepszym doświadczeniom dostępnym nauce, możemy rozwiązać ten problem.

By go rozwiązać, nasz program naukowy skupia się wokół trzech kwestii. Po pierwsze: jak spożywane pokarmy wpływają na metabolizm, hormony i enzymy i za pomocą jakich mechanizmów molekularnych? Po drugie: na podstawie tych spostrzeżeń, czy można wprowadzić koniecznie zmiany diety w sposób bezpieczny i praktyczny? Kiedy już ustalimy, jak bezpiecznie i praktycznie można zmienić dietę, jak wpłynąć na ludzi, by to zachowanie stało się normą, a nie wyjątkiem? 

Nie wiem, jak skończy się ta podróż, ale przynajmniej to wydaje się jasne: nie można wciąż winić pacjentów z nadwagą i cukrzycą, tak jak ja to robiłem. Większość z nich chce postępować właściwie, ale muszą wiedzieć, co to oznacza.  Marzę o dniu, gdy pacjenci będą mogli zrzucić dodatkowe kilogramy, wyleczyć się z odporności na insulinę. Prawda naukowa nie jest ostateczna, ale bezustannie się zmienia. Takie podejście będzie lepsze dla pacjentów i lepsze dla nauki. 

Peter Attia – chirurg, zaangażowany w badanie relacji pomiędzy odżywianiem, otyłością i cukrzycą. Autor bloga Eating Academy.  

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE