Dostarczamy HUMANistycznych inspiracji - ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU! Albo od razu polub
Nie mogłem nie pisać

Nie mogłem nie pisać

Humanmag

Tytuł tego tekstu to zdanie, które Józef Czapski wypowiedział w jednym z wywiadów. W jego życiu malarstwo i literatura przeplatają się, wzbogacane zostają o doświadczenia okresu wojny. Dziś w Krakowie możemy z bliska poznać historię tego niezwykłego artysty, którego życie biegło tak, że wymagało ubrania w opowieść.

Arkadiusz Kaczanowski
Wtorek, 23 Sierpnia 2016

  • Skomentuj

W samym centrum Krakowa, przy ul. Piłsudskiego 12, w kompleksie Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego powstał obiekt poświęcony życiu i twórczości Józefa Czapskiego. Człowieka, który żył w najbardziej burzliwym okresie polskiej historii, był świadkiem kluczowych dla niej wydarzeń. Pawilon jego imienia już staje się miejscem, gdzie przez pryzmat twórczości i doświadczeń artysty, można zgłębiać sztukę i historię XX wieku.

W pawilonie poświęconym życiu i twórczości Czapskiego zobaczyćmożna m.in. odtworzony gabinet pracy artysty / fot. Mirosław Żak
W pawilonie poświęconym życiu i twórczości Czapskiego zobaczyćmożna m.in. odtworzony gabinet pracy artysty / fot. Mirosław Żak

Świadectwo historii

Józef Czapski urodził się w 1896 roku. Brał udział w I Wojnie Światowej, potem w wojnie polsko-bolszewickiej w latach 1919–1920. Po zwycięstwie nad bolszewikami przyjechał do Krakowa, gdzie zapisał się do tutejszej Akademii Sztuk Pięknych. Wraz z kolegami (m.in. Janem Cybisem, Hanną Rudzką-Cybis i Arturem Nachtem-Samborskim) założył Komitet Paryski (KP), a w 1924 roku wyjechali do Paryża na studia malarskie. Czapski przebywał tam z przerwami do 1930 roku. Po powrocie do kraju intensywnie malował, brał udział w wystawach i pisał na temat sztuki. Od małego myślał, że będzie malarzem, choć jak wspomina – jego rysunki były wtedy okropne i nic nie zdradzało, że stanie się takim artystą, jakim znamy go z lat późniejszych. Dziś wiemy, że idee kreowane przez Komitet Paryski wpływały na polską sztukę przez kolejnych 50 lat.

- Każde moje odkrycie (pod pędzlem) – to prawdy najprostsze i już sto razy odkryte, ale to jedyna droga: dotknąć, spotkać swych mistrzów, zapomniawszy o nich przedtem, ani powtarzając ich, ani kopiując. Wszystko trzeba na nowo całym sobą pod pędzlem odkryć, to może być czterdzieści lat po tym, jak odkrycie już usłyszałeś, pojąłeś, ale pojąłeś intelektualnie, nawet uczuciowo, ale nie w swojej pracy, i nie na końcu swojego pędzla – pisał Czapski w „Wyrwanych stronach".

fot. Mirosław Żak
fot. Mirosław Żak

Artystyczny rozwój przerwał wybuch wojny. Brał udział w kampanii wrześniowej, po której upadku trafił do niewoli sowieckiej i był więziony w Starobielsku, Pawliszczew Borze i Griazowcu. O włos udało mu się uniknąć rozstrzelania i po układzie Sikorski ― Majski w lipcu 1941 r. został zwolniony i wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR od dowództwem gen. Władysława Andersa.

Otrzymał polecenie odnalezienia na terenie Związku Radzieckiego polskich oficerów i żołnierzy, którzy byli więzieni w obozach w Starobielsku, Ostaszkowie, Kozielsku. Czapski już wtedy przypuszczał, że zostali rozstrzelani wiosną 1940 roku. W 1944 roku wydał „Wspomnienia starobielskie", a kilka lat później książkę „Na nieludzkiej ziemi” poświęconą polskim oficerom zamordowanym w Katyniu i innych miejscach w Rosji Sowieckiej. To te dzieła będą inspirować Andrzeja Wajdę w czasie jego przygotowań do pracy nad filmem „Katyń”.

Portret Józefa Czapskiego. / autor PannaKreseczka.pl
Portret Józefa Czapskiego. / autor PannaKreseczka.pl

Z Kulturą na emigracji

Z armią Andersa przeszedł na Bliski Wschód. W czerwcu 1947 r. już w Rzymie pod kierunkiem Jerzego Giedroycia, wraz z Gustawem Herlingiem-Grudzińskim oraz Zofią i Zygmuntem Hertzami współtworzył pierwszy numer emigracyjnej „Kultury”. Pisał do niej aż do śmierci, a swoje książki wydawał w Instytucie Literackim.

Jego twórczość oscylowała wokół tematów religijno-społecznych, pisał o polityce, literaturze, malarstwie. Przede wszystkim. Malował, pisał eseje i recenzje z wystaw – choć jego prace (z przyczyn politycznych) w Polsce pokazywane były rzadko. Szerokie spektrum twórczości literackiej koresponduje niejako ze stylem malarstwa – zarzucano mu brak jednolitego stylu. Ale Konstanty Jeleński przypomina: „styl Czapskiego to przeciwieństwo łatwej stylizacji. Józef Czapski pisał, że to, co jego spojrzenie przemienia w wizję, to czysta estetyka”.

Pawilon Józefa Czapskiego / fot. Mirosław Żak
Pawilon Józefa Czapskiego / fot. Mirosław Żak

Józef Czapski zmarł na emigracji w roku 1993, a należący do niego księgozbiór, pisane przez całe życie dzienniki oraz rzeczy osobiste przekazał w testamencie Muzeum Narodowemu w Krakowie. Zbiór liczy 278 tomów dzienników, ponad 3500 książek i listy. Zbierane były przez 50 lat. Decyzja by przekazać wszystko do muzeum w Krakowie było w zgodzie z rodzinną tradycją - jego dziadkiem był bowiem słynny kolekcjoner, bibliofil i numizmatyk hr. Emeryk Hutten-Czapski. Zebrał on największą na świecie kolekcję numizmatyczną liczącą ponad 11 tys. monet, medali, orderów, banknotów i rycin oraz bogatą bibliotekę, którą po jego śmierci spadkobiercy przekazali na rzecz miasta.

Prywatne Muzeum Czapskich, mieszczące się w rodzinnym pałacyku, stało się wtedy częścią Muzeum Narodowego w Krakowie. Obecnie, wraz z przylegającym do niego kompleksem, pałacyk tworzy Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego. Czy bogate dziedzictwo Józefa Czapskiego mogło byś prezentowane gdzieś indziej?

Wielowymiarowa ekspozycja

Aby godnie zaprezentować dzieło życia Czapskiego powstał specjalnie poświęcony temu pawilon. Jego budowa rozpoczęła się w połowie 2014 r. i została ukończona w kwietniu 2016 roku. Zbiory, które artysta przekazał w testamencie, zawierały wiele materiałów, które wymagały gruntownych prac konserwatorskich. Dokumenty zgromadzone w muzeum to opowieść o historii XX wieku i zmianach, które zachodziły na świecie. Ale to też intymne, prywatne świadectwo miłości jaką ich autor darzył sztukę i kulturę.

Zwiedzający Pawilon Józefa Czapskiego. / Fot. Miroslaw Żak
Zwiedzający Pawilon Józefa Czapskiego. / Fot. Miroslaw Żak

Pawilon ma być nowoczesną placówką muzealną korzystającą zarówno ze standardowych form ekspozycji, jak i zalet technologi. Odtworzono także gabinet pracy Czapskiego – dzięki temu, że zachowało się całe wyposażenie jego pokoju w Maisons-Laffitte. Odwiedzając pawilon możemy też poznać jego prace plastyczne - zarówno z okresu Komitetu Paryskiego, jak i czasów emigracyjnych.

Równie ważne miejsce na ekspozycji zajmują jego świadectwa z okresu uwięzienia w radzieckich obozach jenieckich oraz poszukiwania zaginionych oficerów zamordowanych na rozkaz Stalina.

Pawilon Józefa Czapskiego z założenia jest miejscem otwartym na dyskusję i wymianę poglądów. W muzealnej kawiarni odbywać się będą wykłady na temat malarstwa, literatury polskiej w kraju i na emigracji po II wojnie światowej, a także spotkania poświęcone wybitnym postaciom polskiej kultury.

W tekście korzystaliśmy z materiałów Muzeum Narodowego w Krakowie oraz Polskiego Radia.

fot. w nagłówku - www.PannaKreseczka.pl

Budowę pawilonu Józefa Czapskiego wsparto z funduszy EOG.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE