Dostarczamy HUMANistycznych inspiracji - ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU! Albo od razu polub
Najtrudniej znaleźć w sobie siłę

Najtrudniej znaleźć w sobie siłę

Humanmag

Największą barierą jest... brak perspektyw. Na poprawę sytuacji, rozpoczęcie „nowego życia”, pozbycie się agresora ze swojego otoczenia. Na to wszystko potrzeba czasu, wewnętrznej siły, pieniędzy, a przede wszystkim uświadomienia sobie, że jest się krzywdzonym. Wbrew pozorom właśnie to ostatnie może okazać się najtrudniejsze.

Redakcja HUMANMAG.pl
Piątek, 11 Sierpnia 2017

  • Skomentuj

Przemoc wobec osób starszych do niedawna była tematem tabu, nie mówiło się o niej ani w mediach, ani zwyczajnie, między ludźmi. Kobieta bita przez własnego syna? Molestowana przez sąsiada? Okradana przez własne wnuki? Przyznanie się do bycia ofiarą takich sytuacji oznacza wstyd, potwierdzenie własnej słabości i błędów, które się popełniło w życiu. Właśnie dlatego w przypadku osób w wieku powyżej 60 lat przemoc najczęściej pozostaje zamknięta w czterech ścianach. Za to kiedy już ofiara uświadomi sobie problem, podzieli się nim z innymi i zwróci się o pomoc, zazwyczaj angażuje się we współpracę chętniej i bardziej konsekwentnie niż osoby w młodszym wieku.

Uderzyć w przemoc... sztuką
Magdalena Rutkiewicz, założycielka i prezes Fundacji Projekt Starsi od lat zajmowała się przemocą w rodzinie, ale dopiero kilka lat temu zdecydowała się poprowadzić projekt, wspierający ofiary przemocy w wieku 60+. Założyła fundację, zdobyła wsparcie finansowe dla projektu, którego najważniejszym założeniem było zorganizowanie kampanii informacyjnej i wskazanie ofiarom przemocy właściwej drogi wyrażenia swoich lęków i złych doświadczeń. Realizacja zaplanowanych działań okazała się trudniejsza niż się spodziewała.

Dotarcie do osób zainteresowanych było podstawową przeszkodą, kolejną – przekonanie ich, że warto coś razem zrobić. Pierwszy projekt zaczęliśmy w 2014 roku, wspólnie ze Stowarzyszeniem Praktyków Dramy Stop Klatka. Było to nietypowe przedsięwzięcie, bo oparte na metodzie pracy scenicznej - mówi Magdalena Rutkiewicz. - Z początku projekt obejmował tylko Żoliborz i Bielany, z czasem rozszerzył swój zasięg, bo mogliśmy włączyć się w kampanię społeczną realizowaną przez Urząd Miasta Stołecznego Warszawy. Trudno było nam dotrzeć do ofiar przemocy. To szczególna grupa – zamknięta, bardzo osamotniona i wyizolowana. Z wielkim wysiłkiem udało się zebrać grupę kilkunastu kobiet, których zadaniem było zrealizowanie przedstawienia. Robiły wszystko – od napisania scenariusza, poprzez scenografię próby, aż po występ przed publicznością.

Grupa wystawiła swój spektakl trzykrotnie – to miał być sposób na wyrzucenie z siebie wszystkich złych emocji i żalu. Efekt? Przedsięwzięcie okazało się dużym sukcesem, a zaprezentowana sztuka, naładowana emocjami, wywołała wzruszenie widzów i satysfakcję twórczyń. Jedenaście kobiet do tej pory utrzymuje ze sobą kontakt, dzwonią do siebie, wspierają się wzajemnie i dodają sobie siły. Wszystkie mają więcej niż 60 lat, założone „niebieskie karty”. A jednak nie wszystkie mają świadomość, że padają ofiarą przemocy ze strony swoich bliskich.
Barbarę dręczy z jednej strony mąż, z drugiej dorosły syn, który nadużywa alkoholu. Ona akurat ma w ręku ważny atut, który pozwoliłby jej wyzwolić się – ma pieniądze. Ale one dla niej nic nie znaczą, bo nie wyobraża sobie, że mogłaby odrzucić własnego syna. Uważa, że musi też wspierać męża, nawet jeśli w zamian otrzyma tylko bolesne ciosy.

Elżbieta ma – wskutek działań swojego syna – poważne problemy finansowe. Przemoc bowiem bardzo często związana jest ze sprawami materialnymi. A że przy okazji ma kłopoty ze zdrowiem i przydałaby jej się stała opieka, brak pieniędzy urasta do rangi sprawy z gatunku „nie do rozwiązania”. Pewnego dnia uległa namowom swojego syna i nie tylko przekazała mu swoje mieszkanie, ale również upoważnienie do konta w banku. Ten niemal natychmiast wybrał z konta kilkadziesiąt tysięcy złotych – wszystkie oszczędności Elżbiety. I zapadł się pod ziemię.

Ale nie brakuje też pozytywnych przykładów. W przypadku Janiny, która ma za sobą wylew i z trudnością się porusza, udało się wstrzymać przemoc ze strony bliskich osób. Właściwie nie wiadomo, jakim sposobem – czy odezwały się wyrzuty sumienia, czy raczej lęk przed konsekwencjami – ale rodzina przestała dręczyć Janinę. Zdaniem pracowników fundacji Janina ma jeden ważny argument w ręku – świadomość. W pełni zdaje sobie sprawę z tego, że była źle traktowana i że sobie na to niczym nie zasłużyła. To w przypadku ofiar przemocy często stanowi klucz do rozwiązania problemu.

Przemoc w statystykach
Z badań Instytutu Psychologii PAN z 2009 roku, przytaczanych przez Fundację Projekt Starsi wynika, że najczęstszą formą przemocy wobec starszych jest przemoc psychiczna i ekonomiczna, choć zdarzają się także przypadki przemocy fizycznej i seksualnej. Do najczęściej występujących form przemocy w rodzinie, dotykających osoby starsze, innych niż dla całej populacji należy: izolowanie (11,6%), zabieranie pieniędzy (14,2%), wytykanie niepełnosprawności (13,2%), a poza rodziną: izolowanie (46,7%), zabieranie i wykorzystywanie ich pieniędzy (51,5%), wytykanie niesprawności fizycznej i psychicznej (48,5%).

Wyniki badań pokazują, że sprawcami przemocy wobec starszych w rodzinie są najczęściej: współmałżonek (43%) i dzieci, w tym częściej syn (28,6%) niż córka (20%) oraz wnukowie.
Przemoc wobec osób w podeszłym wieku w rodzinie jest szczególnie wstydliwym problemem. Jest to związane z emocjonalnym związkiem ofiary ze sprawcą i próbą jego ochrony, ale również potrzebą aprobaty społecznej i niechęcią do bycia ocenianym jako osoba słabsza i bezradna. Częstą przyczyną ukrywania nadużyć jest również zależność finansowa i emocjonalna osób w podeszłym wieku od młodszych członków rodziny oraz strach przed pogorszeniem swojej sytuacji. Mniejsza mobilność i ograniczone kontakty społeczne powodują, że często osoby spoza rodziny czy z sąsiedztwa lub znajomi nie wiedzą o dokonywanych aktach przemocy.

Poziom wiedzy i świadomości na temat przemocy w tej grupie wiekowej jest najniższy z całej populacji, a odsetek osób usprawiedliwiających, a więc akceptujących przemoc oraz stopień zakorzenienia stereotypów związanych z dopuszczalnością jej stosowania drastycznie rośnie wraz z wiekiem.
W wielu przypadkach przemoc ze strony synów lub wnuków to efekt wcześniejszego zachowania partnerów ofiar, wzmocnionych nadużywaniem alkoholu. Chłopiec, który przez lata obserwował agresywne zachowanie ojca, z dużym prawdopodobieństwem będzie je naśladował, chociaż oczywiście nie jest to regułą.

Zapobieganie przemocy wobec osób starszych jest bardzo ważnym zagadnieniem we współczesnym społeczeństwie, w którym odsetek osób starszych jest coraz większy. Dopiero jednak w ostatnich latach zjawisko to zaczęło być postrzegane jako ogólnoświatowy problem. W kwietniu 2002 roku, w Madrycie, wszystkie kraje ONZ przyjęły dokument pod nazwą United Nation International Plan of Action, w którym jasno podkreśla się wagę zapobiegania temu problemowi i wskazuje, że ochrona osób starszych przed przemocą należy do Powszechnych Praw Człowieka.

We wspomnianej deklaracji zwraca się uwagę na kilka istotnych zagadnień związanych ze zjawiskiem przemocy wobec osób starszych, między innymi: trudności w rozpoznaniu problemu. Krzywdzeni nie zgłaszają takich faktów, ponieważ bardzo często są przekonani o bezskuteczności ścigania, obawiają się odwetu. Ofiary nadużyć boją się też umieszczania w domach opieki, wstydzą się postępowania swoich oprawców, jeśli są oni członkami rodziny oraz brakuje im wewnętrznej, psychicznej determinacji, by zgłosić incydent np. na policję.

Kampania informacyjna i co dalej?
W ramach kampanii Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej kilka lat temu emitowano między innymi spoty telewizyjne, zwracające uwagę społeczeństwa na problem przemocy wobec seniorów. Była to jedna z pierwszych akcji tego typu w Polsce, z czasem pojawiły się kolejne. „Przemoc wobec starszych – skrywane cierpienie” to hasło kampanii społecznej realizowanej w Warszawie przez Fundację Projekt Starsi i współfinansowanej ze środków Miasta Stołecznego Warszawy i z funduszy EOG, w ramach programu „Obywatele dla Demokracji”.

Celem kampanii jest zwrócenie uwagi mieszkańców Warszawy na problem przemocy wobec osób starszych oraz przekazanie informacji, jakie zachowania wobec starszych są kwalifikowane jako przemoc. W ramach kampanii w mieście pojawiły się między innymi plakaty informacyjne zachęcające do ujawnienia przypadków przemocy. Z fundacją skontaktowało się ponad 400 osób – większość z nich potrzebowała porady, przekierowania do odpowiedniej instytucji, część informowała o swoich obserwacjach np. sąsiadów czy rodziny. Dzięki części zgłoszeń stworzono grupę wsparcia, która cyklicznie się spotyka, by porozmawiać o swoich problemach czy zasięgnąć porady psychologa lub prawnika. Wzajemnie dodają sobie siły, która pomaga przeciwstawić się przemocy. W większości przypadków to jedyny cel, jaki można próbować zrealizować.

Co dalej? To trudne pytanie, bo z przemocą wobec starszych jest inaczej niż w przypadku typowej przemocy domowej, gdzie mamy do czynienia z młodszymi ludźmi – mówi Magdalena Rutkiewicz. - Tam możemy zaplanować odejście od męża – agresora, wynajęcie mieszkania, rozwód, nowe życie. W pracy z osobami starszymi nie ma mowy o takich planach. Cele są tak naprawdę doraźne, a pomoc nie jest nakierowana na kompleksowe rozwiązania sytuacji. Tutaj celem jest wsparcie w trudnych chwilach, pomoc prawna i psychologiczna, nauczenie przeciwstawiania się przemocy. Tu też mamy do czynienia z innymi emocjami ofiary – w miejsce strachu, niechęci, dążenia do wyzwolenia się jest poczucie winy, wstyd, poddawanie się myślom typu „taki jest mój los, to mój krzyż, sama jestem sobie winna.

Beata Michalik
Fot. Fotolia

Projekt „Przemoc wobec starszych – skrywane cierpienie” wspierany jest z funduszy EOG.

 

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE