Dostarczamy HUMANistycznych inspiracji - ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU! Albo od razu polub
Kino dzieci

Kino dzieci

Humanmag

W jaki sposób przybliżyć dzieciom nieraz trudne tematy, związane z miłością, akceptacją, śmiercią czy samotnością, nie pozostawiając jednocześnie uszczerbku na ich wrażliwości? Najlepiej wybrać się na Festiwal Kina Dzieci, podczas którego wspólnie można oglądać i przeżywać, a następnie dyskutować o losach bohaterów kina dziecięcego.

Radosław Zieniewicz
Wtorek, 22 Września 2015

  • Skomentuj

Początki Festiwalu Kina Dzieci sięgają blisko dziesięciu lat wstecz. To w tym czasie obecna dyrektorka Festiwalu, Kamila Tomkiel-Skowrońska rozpoczęła pracę nad programem edukacji filmowej Nowych Horyzontów. Jej głównym zadaniem było odszukanie i skompletowanie do programu kilkudziesięciu tytułów filmów, nakręconych z myślą o młodszych widzach. Ku jej zdziwieniu i zmartwieniu okazało się, że repertuar polskiego kina dziecięcego był tak ubogi, że zebranie takiej liczby filmów graniczy z przysłowiowym cudem.

- Niestety przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że premiery polskich filmów dla małych to rzadkość – mówi.

- Ale zaglądając całkiem blisko – do Norwegii, Szwecji, Holandii, Francji, czy Niemiec, okazało się, że reżyserzy, jak i producenci filmowi z tych krajów traktują kinematografię dla dzieci całkiem serio. Zaczęliśmy popularyzować właśnie tego typu filmy. Często wysmakowane estetycznie, niebanalne, ale przede wszystkim pełne przygód i emocji. Na początku, starannie wyselekcjonowany repertuar kina dziecięcego przez można było obejrzeć podczas ogólnopolskich projekcji dla szkól Nowych Horyzontów Edukacji Filmowej, potem na przeglądach filmowych kina: skandynawskiego, holenderskiego, duńskiego i francuskiego. Jednak największą popularność i uznanie te niebanalne produkcje zdobyły podczas pierwszej edycji Festiwalu Kino Dzieci, która miała miejsce w ubiegłym roku. Wydarzyło się coś niesłychanego, co dało mi radość i powód do dumy. Pierwsza edycja festiwalu przyciągnęła tysiące widzów w kilkunastu miastach w Polsce. Przychodziły całe rodziny, dzieci z rodzicami i dziadkami. Wszyscy po to, by obejrzeć filmy inne niż te, które dostępne są na co dzień – podkreśla Kamila Tomkiel-Skowrońska.

Kolejny powód do dumy

Liczby mówią same za siebie. W trakcie pierwszej edycji 10-dniowego Festiwalu ponad 11 tys. widzów obejrzało 50 filmów. Druga edycja Festiwalu, która rozpoczęła się 26 września br. jest kolejnym krokiem Stowarzyszenia Nowe Horyzonty na drodze do kształtowania młodych i wrażliwych odbiorców. W czasie jej trwania widzowie w wieku od 4 do 12 lat obejrzą ponad 70 filmów krótko- i pełnometrażowych w 18 największych miastach Polski.

Na ten wynik „zapracował” ciekawy, ambitny repertuar, który zyskuje uznanie na światowych festiwalach filmowych. Pośród nich odnaleźć można takie „perełki” jak choćby krótkometrażowe nominowane do Oscara produkcje „Ja i mój rower”, czy „Bogaloo i Graham” oraz brazylijską animację „Chłopiec i świat” – odkrycie prestiżowego Annecy International Animated Film Festival. Ogromnym wydarzeniem festiwalowym jest pokaz filmu „Magicznych świąt Kacpra i Emmy”, czyli bijącej rekordy frekwencyjne w Norwegii opowieści o parze przedszkolaków. Jednak organizatorom festiwalu Kino Dzieci chodzi o coś więcej, niż tylko zaprezentowanie kinowych hitów. Festiwalowe filmy przedstawiają losy bohaterów, którzy „zderzają się” z problemami i wyzwaniami na co dzień frapującymi młodych odbiorców.

- Staramy się tak dobierać festiwalowe filmy, by seans pochłonął młodych widzów, aby zapomnieli, że są w kinie, a towarzyszące emocje mają zostać w nich dłużej niż pamięć o samym filmie. Łatwo narzekać, że zalewa nas fala bylejakości, ale można też wyszukiwać niesamowite filmy i dzielić się nimi z małymi. Myśląc o naszych dzieciach kupujemy wyszukane zabawki, wyjątkowe i ciekawe książki, dbamy o to, co zdrowe, rozwijające wyobraźnię, poszerzające horyzonty. Tak samo traktujmy kino – wybierajmy dobre i tworzone z myślą o odbiorcach, do których ma trafić. O widzach wymagających, mądrych i niezwykle emocjonalnych – podkreśla Kamila Tomkiel-Skowrońska.

Dzieci przeżywają na 100%

Młodzi odbiorcy to niezwykli widzowie. Jeżeli przeżywają podróże i losy bohaterów to robią to na 100%. W przeciwieństwie do dorosłych odbiorców, często nie chcą i zresztą nie muszą oddzielać bajkowej fikcji od otaczającej ich rzeczywistości. Jednak kiedy młody widz trafia na tematy trudne, nieraz nieatrakcyjne, a nawet i wstydliwe, to bardzo szybko traci nimi zainteresowanie. Jak więc przybliżyć tą „wymagającą” tematykę dzieciom?

Z pomocą przychodzi właśnie film, który w pomysłowy sposób „wplata” w fabułę wątki związane z bólem, miłością, czy śmiercią. Dzięki temu dzieciom łatwiej jest się oswoić i otworzyć na tematy na pierwszy rzut oka wydające się „problematyczne”. Przykładem takiej produkcji może być holenderski film „Życie według Nino”, wyreżyserowany przez Simone van Dusseldorp. Opowiada on historię ośmioletniego Nino, którego życie dramatycznie zmienia się, po tym jak jego matka ginie w wypadku. Główny bohater Nino, jego starszy brat i ojciec próbują odnaleźć się w pustce, którą po sobie zostawiła. Każdy z nich na swój sposób stara się odbudować na nowo własny świat. Ale trudno jest im się porozumieć. Dlatego powiernikiem Nino staje się królik Bobby. To z nim może szczerze rozmawiać o wszystkim. Czy uda mu to z rodziną? Czy kiedyś jeszcze on, brat i tata będą umieli spędzać wspólnie czas, być dla siebie oparciem i tworzyć szczęśliwy dom?

„Życie według Nino” to wyjątkowy film, w którym wzruszająca historia opowiedziana jest z wyczuciem i dużą dozą humoru. Autorką scenariusza jest Urszula Antoniak, reżyserka znanych polskim widzom „Code blue” czy „Nic osobistego”. Sama Simone van Dusseldorp, reżyserka filmu tak wyraziła się o scenariuszu Urszuli Antoniak:

Czasem trafiam na projekty, które do mnie pasują i od razu wiem, że powinnam je realizować. „Życie według Nino” to właśnie jeden z nich. Rzadko bywam tak wzruszona po przeczytaniu scenariusza. Wiele z nich porusza temat radzenia sobie z żałobą, ale ten wyróżnił się energią i humorem.

Z kolei łotewski film Jānisa Nordsa „Mamo, kocham cię” dotyka dość popularnego ostatnio wątku zapracowanych rodziców. Jego głównym bohaterem jest 12-letnim Raimonds. Mieszka on w Rydze z mamą, która bardzo dużo pracuje i zdecydowanie zbyt mało czasu poświęca swojemu synowi. Ciągłą nieobecność matki, chłopiec wypełnia włócząc się po mieście wraz z najlepszym przyjacielem Peterisem. Pewnego dnia próbując zatuszować złe wiadomości ze szkoły, wpada w spiralę kłamstw, którą trudno mu zatrzymać… Film ten w błyskotliwy sposób pokazuje życie zamkniętego, trochę pozostawionego sobie samemu chłopca. Zarówno dorośli, jak i młodsi widzowie mają wgląd w jego emocje i widzą świat z perspektywy dojrzewającego bohatera, jego problemów i obaw, które mogą odnieść do swojego życia.

Młodzi i żarliwi koneserzy kina mogą też liczyć na filmy poruszające „lżejszą” tematykę, a dotyczącą zawierania nowych przyjaźni, czy pokazującą jak zachować się pierwszy raz w szkole lub przedszkolu. Taką produkcją filmową jest „Kacper i Emma – najlepsi przyjaciele”, będąca ekranizacją bestsellerowej w Norwegii książki autorstwa Tora Åge Bringsværda i Anne G. Holt. Skierowana jest do młodszej widowni – pokazuje przygody dwójki przedszkolaków przeplatane piosenkami i animowanymi fragmentami. To nie tylko film o przyjaźni, ale też o trudnościach związanych z nowymi sytuacjami w życiu pięciolatków, takimi jak pierwszy dzień w przedszkolu czy poznawanie nowych koleżanek i kolegów.

Nie tylko projekcje filmowe

Nie samym filmem „żyje” człowiek, szczególnie młody człowiek. Doskonale wiedzą o tym organizatorzy festiwali Kino Dzieci, którzy corocznie przygotowują masę dodatkowych i zaskakujących atrakcji dla wszystkich jego uczestników. Kino Dzieci rozpoczyna się niestandardowo, bo od rodzinnych śniadań filmowych w warszawskich i wrocławskich klubokawiarniach. Młodzi widzowie mogą też zawsze liczyć na warsztaty, które zachęcają do interpretacji i burzliwej dyskusji na temat losów filmowych bohaterów.

W trakcie takich wydarzeń jak np. „Kino Dzieci gra z Legią” zaplanowano pokazy z futbolowym wątkiem oraz rozmowami o rywalizacji i zasadach fair w sporcie. Nie zapomniano też o tej starszej widowni. Rodzice mogą wziąć udział w retro plebiscycie „Kino Dzieci na dobranoc” wybierając najlepszą wieczorynkę ich dzieciństwa. Jak zauważa Maciej Jakubczyk, dyrektor Festiwalu Kino Dzieci:

- My stawiamy na rodzinne spędzanie czasu – chcemy, żeby pokazywane filmy dotyczyły otaczającego dzieci świata – ich akcja i perypetie bohaterów rozgrywały się na podwórku, w szkole, czy wśród rówieśników – słowem: były filmami naprawdę dla dzieci. Dzięki temu dzieci najczęściej bardzo chcą o nich rozmawiać i przeżywać je wspólnie z rodzicami – komentują wybory bohaterów, współczują im, czy się na nich denerwują, ponieważ oni są im bliscy. Na festiwalu stwarzamy też przestrzeń do pozostawania po seansach – często rodziny są równie długo u nas na warsztatach, co na projekcjach filmowych.

Organizatorzy Festiwalu Kino Dzieci idą o krok dalej – oprócz promocji dobrego dziecięcego kina chcą także inspirować i wspierać branżę filmową. Dlatego jednym z największych wydarzeń drugiej edycji tej imprezy jest akcja pt. „Czarno-białe. Rozmawiamy o estetyce”.

To wielka debata, o tym jak kształtować gusty najmłodszych oraz wystawa prac polskich rysowników „Poszukujemy nowego bohatera”. Kilkunastu artystów m.in. Maria Ekier, Józef Wilkoń, Maria Dek, Ola Cieślak, Paweł Pawlak, Marianna Oklejak przeszukało swoje szuflady tworząc niepowtarzalną galerię ludzi, zwierząt, przedmiotów, dziwolągów, stworów – podkreśla Maciej Jakubczyk. Zwieńczeniem Festiwalu będziewielki bal przebierańców, podczas którego każdy z uczestników chociaż przez chwilę poczuje się jak ulubiony bohater kreskówki lub filmu w magicznej krainie.

Radosław Zieniewicz

 

Przyjąć dziecięcą perspektywę

Maciej Jakubczyk, dyrektor Festiwal Kino Dzieci, Stowarzyszenia Nowe Horyzonty

Podczas Kina Dzieci pokazujemy filmy, których twórcy potrafią przyjąć dziecięcą perspektywę, wyczuwają wrażliwość najmłodszych i nie silą się przy tym na puszczanie oka do dorosłych. Wręcz przeciwnie, zapraszają wszystkich do świata dziecięcych przeżyć i nieskrępowanej niczym wyobraźni. Naszą specjalnością są piękne i mądre fabuły. Ich młodzi bohaterowie, przeżywają wyjątkowe przygody, których przestrzenią jest najczęściej świat i sprawy otaczające nasze dzieci – podwórko, rówieśnicy, pierwsze przyjaźnie czy spory. W tym roku jeszcze bardziej niż w ubiegłym zwracamy uwagę na wizualną warstwę filmów, bo estetyka będzie jednym z głównych tematów Kina Dzieci.

Maja Ostaszewska, aktorka

Moje dzieci kochają filmy. Odkrywanie wspólnie z nimi filmowego świata to fenomenalne doświadczenie. Dużo chodzimy do kina, masę oglądamy w domu. Zarówno Franek, jak i Janka mają swoje ulubione tytuły i bohaterów. Ale nowy film zawsze oglądamy razem, bo wiem, że równie ważna, co historia rozgrywająca się na ekranie jest dla nich rozmowa o tym, co zobaczyli. Podobnie było w czasach mojego dzieciństwa. Jako 10-latka poszłam z ojcem na „Ghandiego” Richarda Attenborough. Długo potem dyskutowaliśmy o tej postaci, o postawie pacyfistycznej, humanitaryzmie... To do dziś jedno z moich najważniejszych filmowych doświadczeń. Dowód, że kino może wpływać na życie.

Katarzyna Stoparczyk, dziennikarka radiowej Trójki

Dzieciaki są najbardziej fantastyczną widownią świata, ale też najbardziej wymagającą. Gdy film im się spodoba zobaczymy: rumieniec, szeroko otwarte oczy i zachwyt na twarzy. Mali widzowie nie siedzą w fotelach, oni są po drugiej stronie ekranu i odbierają rzeczywistość filmową całym sobą. Dlatego robienie filmów dla dzieci to wielka odpowiedzialność. Te historie zostają w nich na całe życie. Mogą wpłynąć na to, kim będą w przyszłości, kim się zachwycą, kto będzie dla nich wzorem. Dlatego to takie ważne, by wybierać dobre produkcje i potem o nich z dziećmi rozmawiać.

FESTIWAL FILMOWY KINO DZIECI
JEST WSPÓŁFINANSOWANY Z FUNDUSZY EOG.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE