Dostarczamy HUMANistycznych inspiracji - ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU! Albo od razu polub
Eko wspólnota

Eko wspólnota

Humanmag

Żywność bez konserwantów, sztucznych barwników, a do tego smaczna i niedroga. Choć brzmi to jak bajka, jest możliwe do osiągnięcia. Wszystko dzięki kooperatywom spożywczym. Czym są i jak działają?

MARTA USTYMOWICZ
Wtorek, 22 Września 2015

  • Skomentuj

Kooperatywa spożywcza to nieformalna inicjatywa skupiająca konsumentów. Przystąpić do niej może każdy, komu zależy na zaopatrywaniu się w zdrową, naturalnie produkowaną żywność, lokalnego pochodzenia. Kooperatywa jest więc także formą współpracy lokalnych producentów z konsumentami.

Kooperatywy spożywcze to młody projekt, który wciąż pracuje na swoją popularność. Jak działają? Skupione w kooperatywie osoby – regularnie, bądź w okresach zapotrzebowania - wspólnie określają chęć zakupu konkretnych produktów, wyszukują dostawców i podejmują decyzję o zakupach. Województwo Podlaskie ma charakter rolniczy. Dostęp do produktów rolnych od producentów jest więc łatwiejszy niż w innych częściach Polski. Zbierając grupę zakupowiczów skupiliśmy się na produktach ekologicznych i prozdrowotnych. Organizując zakupy razem osiągamy efekt skali, dzięki czemu możemy negocjować ceny z dostawcami. Zakupy takich produktów jak zdrowe oleje od lokalnego wytwórcy, sery, warzywa, jaja, wędliny, miody kupujemy średnio 30-40% taniej niż oferowane są one w sklepach ze zdrową żywnością. Dodatkowo mamy pewność, że są dobre jakościowo, ponieważ to my decydujemy u jakiego dostawcy je kupujemy – mówi Paweł Makowiecki z Kooperatywy Spożywczej Współpracownia z Białegostoku. Wspólnie organizujemy też specjalne akcje robiąc zbiorowe zakupy internetowe w sklepach ze zdrową żywnością, nasionami na kiełki, czosnkiem, itp. Dzięki czemu obniżamy znacząco koszty swoich zakupów jako hurtowe i otrzymujemy ich transport w gratisie – dodaje.

Zakupy kooperatystów nie ograniczają się wyłącznie do warzyw i owoców. To także dostęp do ekologicznych miodów, wędlin czy serów. Fot. PhotoPin
Zakupy kooperatystów nie ograniczają się wyłącznie do warzyw i owoców. To także dostęp do ekologicznych miodów, wędlin czy serów. Fot. PhotoPin

Ale udział w kooperatywie nie ogranicza się wyłącznie do zakupów żywności. Wiąże się z nią także idea suwerenności żywieniowej. To możliwość wpływania na decyzje dotyczące sposobu jej wytwarzania – bo to właśnie on decyduje o tym, czy żywność jest zdrowa czy nie, a tym samym czy jej produkcja nie szkodzi ludziom i środowisku. Przywiązanie do naturalnych metod wytwarzania żywności jest także formą świadomego wspierania lokalnych rolników i producentów takiego jedzenia.

Można zadać pytanie: po co tyle zachodu i zaangażowania w kwestię zaopatrywania się w jedzenie? Przecież według badań ponad 80% Polaków kupując żywność w pierwszej kolejności sugeruje się ceną, a najrzadziej spogląda na skład podany na etykiecie. Tu warto wskazać na świadomość osób przystępujących do kooperatyw spożywczych, co do wpływu żywości na nasze zdrowie. Pestycydy, hormony, antybiotyki zawarte w jedzeniu negatywnie wpływają na system odpornościowy organizmu. Potrzeba uniknięcia tych szkodliwych elementów skłoniła ich do poszukiwania alternatywy, a tym samym przystąpienia do kooperatywy. Ta dodatkowo umożliwia zakup takiej żywności w przyzwoitej cenie.

Przystąpienie do kooperatywy jest całkowicie dobrowolne, a jej działalność nie jest nastawiona na przynoszenie zysków. To odróżnia je od sklepów czy klubów kupieckich. Aby przystąpić do grupy, należy… przede wszystkim zacząć kupować. Nawet jeśli do poszczególnej kooperatywy należy ponad 100 osób, to zazwyczaj na jedne zakupy zbiera się około 20-30 chętnych. Wszystko zależy od aktualnych potrzeb. A te nierzadko kreowane są przez sytuację życiową zrzeszonych w kooperatywie osób. Zmiana sposobu żywienia wielu z nich podyktowana była np. stanem zdrowia dzieci nietolerujących w diecie szeroko dostępnych na rynku produktów.

Działanie kooperatyw ma również na celu wypracowanie w ludziach świadomości, że najlepiej jest spożywać produkty sezonowe. Są one zdecydowanie zdrowsze, niż żywność importowana. Fot. FoodiesFeed
Działanie kooperatyw ma również na celu wypracowanie w ludziach świadomości, że najlepiej jest spożywać produkty sezonowe. Są one zdecydowanie zdrowsze, niż żywność importowana. Fot. FoodiesFeed

Kooperatywy spożywcze mają jeszcze inne zadanie – kreują w ludziach świadomość tego co jedzą, przyzwyczajają ich do kupowania i spożywania sezonowych produktów z Polski. W kooperatywach nie ma zarządu, ani też osób, które byłyby odpowiedzialne za innych. Nie oznacza to jednak, że panuje w nich całkowita samowola. Wręcz przeciwnie. Kooperatywy wymagają współpracy. Każdy robi coś dla innych. Jednym razem ktoś jedzie po zakupy swoim samochodem, a drugim wysyła maile z informacją o spotkaniu grupy zakupowiczów, ktoś inny wydaje towar. Istotą jest uczenie się od siebie wzajemnie, poszanowanie innych i współpraca. Głos każdej osoby, należącej do kooperatywy jest ważny. To właśnie tu można znaleźć odpowiedzi na wiele nurtujących pytań dotyczących zdrowia i żywienia. Zapewne dlatego wspólne kupowanie zdrowej żywności nierzadko zamienia się w trwałe relacje czy przyjaźnie.

 

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE