Dostarczamy HUMANistycznych inspiracji - ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU! Albo od razu polub
Edu – Toy

Edu – Toy

Humanmag

Era robotów nadciąga. Mądre urządzenia wymyślone przez jeszcze mądrzejszych ludzi – i oby tak pozostało – podbijają świat i w wielu przypadkach zachwycają swoją innowacyjnością. Dziś oczy wielu fanów technologicznych nowinek skupione są na Białymstoku i robocie Photon, który, jak mówią jego młodzi konstruktorzy z białostockiej Politechniki, oczekuje od dzieci pomocy w przystosowaniu go do życia. W zamian, robot funduje najmłodszym edukację poprzez świetną zabawę.

Piotr Sawczuk
Czwartek, 3 Listopada 2016

  • Skomentuj

Photon to inteligentna "zabawka" na miarę dzisiejszego – nowoczesnego świata. Robot widzi, słyszy, odczuwa dotyk, potrafi zmierzyć odległość i wie, czy znajduje się w jasnym czy ciemnym otoczeniu. Na początku robot nie potrafi nic, ale stawia dziecku pewne wyzwania. W trakcie takiej zabawy zdobywa się punkty, dzięki którym można odblokować czujniki Photona i zwiększać jego możliwości. Efektem zabawy jest przyswajanie wiedzy, nabywanie konkretnych umiejętności, nauka współpracy i odpowiedzialności – wszystko poprzez programowanie. Trafiliśmy na statystyki, które pokazały jak drastyczne problemy mają dzieci z logicznym myśleniem. Oprócz tego sami dosyć późno nauczyliśmy się programować i musieliśmy zarwać mnóstwo nocy, aby wszystko nadrobić. Ponadto dzieci spędzają bezproduktywnie zbyt wiele czasu przed telewizorem, komputerem czy konsolą marnotrawiąc swoje dzieciństwo. Chcemy zmienić chociaż małą część świata na lepsze. Warto skupić się właśnie na dzieciach, bo to zaprocentuje na przyszłość – podkreśla dyrektor generalny Photona, Marcin Joka.

Robot dorasta wraz z dzieckiem, rozwija się, zdobywa nowe umiejętności oraz zmysły od słuchu po dotyk. / fot. Photon
Robot dorasta wraz z dzieckiem, rozwija się, zdobywa nowe umiejętności oraz zmysły od słuchu po dotyk. / fot. Photon

Członek rodziny

Photon rozwija się razem z dzieckiem, co oznacza, że potrafi tyle, ile jego użytkownik. Nad zadaniami, które dziecko wykonuje wraz z robotem, pracowali psychologowie, pedagodzy, a także specjaliści od gier, dzięki czemu urządzenie wpływa na dziecko wszechstronnie. We wspólnych działaniach nie ma miejsca na przypadkowość. Każde wykonanie zadania ma zaowocować zdobyciem konkretnej umiejętności przez dziecko. Kiedy dziecko poznaje czujnik odległości na przełomie kilku poziomów, robot informuje: „Hej, mam tu jakiś czujnik, nie wiem do czego on służy, pomożesz mi się nauczyć z niego korzystać?”. Następnie dziecko przeprowadza szereg eksperymentów, gdzie będzie testowało w jaki sposób czujnik działa – wymienia Joka. Photon nie jest zabawką przeznaczoną – jak większość – na określony czas. Oparty na znanych językach programowania dla dzieci, jak jak Scratch autorstwa MIT oraz Blockly od Google, robot dorasta wraz z dzieckiem. Photona da się zintegrować z aplikacjami na smartfony, tablety, więc tym bardziej zainteresuje dorastające dzieci. Uczymy, że nie wolno komuś nic zabierać, że nie wolno mówić nieprawdy itd. oraz wspieramy rozwój takich umiejętności jak podejmowanie decyzji, odróżnienie dobra od zła, myślenie o skutkach i konsekwencjach. Wszystko to zostanie bardzo płynnie osadzone w fabule rozgrywki – tłumaczy twórca. Robot stawia przed dzieckiem zadania, sugeruje co mogłoby zrobić, a dziecko samodzielnie musi je rozwiązać. Za każde takie zadanie dziecko otrzymuje punkty, które może przeznaczyć na rozwój robota. A rozwijać go może według własnych upodobań. Zdobyte punkty można zainwestować np. w zwiększenie szybkości robota, zwinność, nowe dźwięki, interakcje, zwiększanie możliwości czujników czy na przykład nowe moce w trybie multiplayer. I to powoduje, że każdy robot ma unikatowy zestaw cech – nie ma dwóch tak samo rozwiniętych na świecie. A dzieci potrzebują mieć coś swojego – coś innego niż wszyscy – dodaje Marcin Joka.

Aplokacja wyznacza dzieciom zadania, a sukcesy nagradza punktami doświadczenia. / fot. Photon
Aplokacja wyznacza dzieciom zadania, a sukcesy nagradza punktami doświadczenia. / fot. Photon

Rynek nie czeka

Photon to dzieło czterech studentów Politechniki Białostockiej: Michała Boguckiego (absolwenta Wydziału Mechanicznego), Krzysztofa Dziemiańczuka (studenta Wydziału Informatyki), Michała Grzesia (studenta Wydziału Mechanicznego), Marcina Joki (studenta Wydziału Informatyki) oraz Macieja Kopczyńskiego (wykładowcy z Wydziału Informatyki). Trzech z pięciu twórców znajduje się na liście New Europe 100 – liście najprężniej rozwijających się innowatorów Europy Środkowo-Wschodniej. Photon, mimo że fizycznie nie ma go jeszcze na rynku, zgarnął już wiele cennych nagród. Zdecydowanie najważniejsze było zwycięstwo w Microsoft Imagine Cup 2015. Był to przełomowy moment w naszym projekcie i dzięki temu konkursowi mogliśmy się tak mocno rozwinąć. Wszystkie zdobyte wyróżnienia są dla nas równie ważne. Z każdych cieszymy się tak samo mocno. Warto wspomnieć o zdobytym Srebrnym Medalu Grand Prix na międzynarodowych targach Brussels Innova czy tytuł Podlaska Marka Roku Konsumentów – wymienia Marcin Joka. Duży wkład w powstanie robota ma białostocka uczelnia, która mocno wspierała swoich studentów od początku projektu. Przez pierwszy rok finansowaliśmy Photona z własnej kieszeni, ale nie oszukujmy się – studencka kieszeń głęboka nie jest. Prędzej czy później trzeba znaleźć finansowanie na rozwój, bo inaczej projekt daleko nie zajdzie. Kiedy konstruktorzy zdecydowali się na założenie działalności gospodarczej, będąc jeszcze na studiach, z pomocą przyszedł Inkubator Przedsiębiorczości i Wybranych Nowych Technologii Politechniki Białostockiej. To w nim firma ma swoje biuro, otrzymuje wsparcie od władz Uczelni oraz innych firm, które swoją siedzibę mają również w Inkubatorze. Politechnika Białostocka jest głównym Partnerem Merytorycznym naszego projektu. Uczelnia mocno wspiera nas na każdym etapie, stara się pomóc w każdym problemie z jakim się do niej zgłosimy. Wspaniałe, że uczelnie jak Politechnika Białostocka tak bardzo dbają o studentów – są świadome, że to studenci są siłą uczelni i warto na nich stawiać – twierdzi Joka. Politechnika Białostocka znana jest na arenie międzynarodowej z ciekawych projektów, które zyskują uznanie w prestiżowych konkursach. To studenci tej uczelni wraz ze swoimi promotorami stworzyli łazika marsjańskiego Hyperion, bezzałogowy samolot udźwigowy zespołu Podlasie Tigers, bolid do zawodów Formula Student czy protezę ortopedyczną dla niepełnosprawnych.

Dzieci poprzez zabawę i konkurencję mogą bić rekordy swoje oraz przyjaciół. / fot. Photon
Dzieci poprzez zabawę i konkurencję mogą bić rekordy swoje oraz przyjaciół. / fot. Photon

Made in Poland

Photon nie jest jedynym wynalazkiem, którym mogą poszczycić się młodzi, polscy naukowcy. Patenty naszych studentów odbijają się głośnym echem wśród wynalazców na całym świecie i są bardzo cenione pośród ludzi nauki. Na projekt urządzenia, które potrafi określić grupę krwi – osoby rannej w wypadku, dosłownie w 3 minuty, wpadli Joachim Jakubas, Grzegorz Koper i Marcin Markowski. Dziś każdy z nich jest studentem innej uczelni (Wojskowej Akademii Technicznej, Politechniki Krakowskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej). Sama idea urządzenia "Blood Analyser" zrodziła się, kiedy uczyli się w Technikum Elektronicznym w Połańcu. Niski koszt urządzenia powoduje, że będzie ono dostępne nawet dla najmniej zamożnych placówek, a co najważniejsze pomoże ratować życie ludzkie.

Polscy młodzi naukowcy znani są również w kosmosie. A szczególnie na Marsie. Najnowsze osiągnięcie studentów z Koła Naukowego Robotyków Wydziału Mechanicznego Politechniki Białostockiej nazywa się RED – łazik marsjański. Pracowali nad nim między innymi Maciej Rećko, Maciej Baka, Piotr Czaplicki, Jakub Kuryło, Artur Milewski, Michał Ostaszewski, Piotr Tomaszuk, Paweł Turycz. Robot pomoże w sposób bardziej doskonały niż dotychczasowe jego odpowiedniki badać czerwoną planetę.

Kolejnym sukcesem, który warto odnotować, było stworzenie przez ośmiu studentów Politechniki Wrocławskiej, projektu załogowej misji przelatującej dookoła Marsa i lecącej z powrotem na Ziemię. Młodzi naukowcy zaprezentowali się w centrum NASA, gdzie zaproponowano im staże naukowe. Politechnika Wrocławska, a szczególnie jej studenci, mogą szczycić się jeszcze jednym wielkim osiągnięciem. 12-osobowy zespół, kierowany przez dr Urszulę Libal, stworzył projekt uniwersalnej protezy dłoni. Ceny profesjonalnych protez kończyn zaczynają się od kwot około 10 tysięcy dolarów. EZI-hand ma kosztować około 500 zł. Oprogramowanie na ogólnie dostępny mobilny system operacyjny otwiera drogę do rozszerzania i rozwoju projektu. Prototyp został stworzony na drukarce 3D. 

Twórcy Photona znaleźli się w rankingu „New Europe 100 ranking”, czyli listy 100 najbardziej dynamicznie rozwijających się innowatorów w Europie według La Respublica oraz Google. / fot. Photon
Twórcy Photona znaleźli się w rankingu „New Europe 100 ranking”, czyli listy 100 najbardziej dynamicznie rozwijających się innowatorów w Europie według La Respublica oraz Google. / fot. Photon

To musiało się udać

Wieści o młodych twórcach i nowatorskim projekcie, jakim jest Photon rozeszły się w najdalsze zakątki świata. Technologia stworzona przez białostoczan trafiła na Kickstarter. W zaledwie 5 dni, młodzi wynalazcy uzbierali na aukcji kwotę 36 tysięcy dolarów, potrzebną na rozpoczęcie i wdrożenie produkcji, a także sprzedaż. Zbiórka trwa dalej, a środków wciąż przybywa. W tym momencie, ich konto zasiliły łącznie 322 osoby z całego świata. Po uruchomieniu przedsprzedaży w 5 dni osiągnęliśmy minimalny założony nakład zamówień, który był rozplanowany na 35 dni! Photonem interesują się nie tylko domy prywatne, ale również szkoły, przedszkola i organizacje zajmujące się nauką kodowania. W przeciągu tygodnia, zebraliśmy zamówienia z blisko 30 krajów, w tym bardzo egzotycznych. Oprócz Polski, USA czy Wielkiej Brytanii, otrzymaliśmy zamówienia np. z Argentyny, Chile, Finlandii, Australii, Pakistanu, Malezji czy Afryki Południowej – wymienia Marcin Joka. Zespół białostockich twórców otrzymał od Kickstartera także tytuł „Project We Love”. Tak ogromne wyróżnienie otrzymuje tylko 0,5% wszystkich prezentowanych projektów! Na chwilę obecną, polski robot do nauki programowania zebrał od internautów prawie 53 tysiące dolarów. Aktualnie białostoczanie przygotowują się do sprzedaży. Photon powinien pojawić się na rynku, na przełomie stycznia i lutego 2017 roku.

fotografia na otwarciu: Photon

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE