Dostarczamy HUMANistycznych inspiracji - ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU! Albo od razu polub
Designerscy anarchiści z Islandii

Designerscy anarchiści z Islandii

Humanmag

Islandia – jedna z najdalej wysuniętych na północ części Europy. Miejsce, w którym człowiek, przyroda, elfy oraz – jak się okazuje – design, mogą żyć w idealnej symbiozie. Symbiozie niezwykle twórczej, innowacyjnej, a nawet wysoce komercyjnej.

MARTA BOROWSKA
środa, 20 Kwietnia 2016

  • Skomentuj

Islandzki design jest tak samo młody jak naród, który go tworzy. Ale właśnie dzięki temu, jest on tak bardzo oryginalny, praktyczny i innowacyjny – zarówno pod względem formy, funkcji, jak również wykorzystanych materiałów. Z braku designerskich tradycji na Islandii tamtejsi projektanci uczynili swój wielki atut. Nic bowiem bardziej, niż czysta karta przeszłości, nie może zapewnić im większej swobody kreacji. Sami zaś nierzadko określają się mianem designerów-anarchistów.

Kolekcja świeczników ze studia 1+1+1.
Kolekcja świeczników ze studia 1+1+1.

Co kształtuje współczesnych islandzkich designerów? Wbrew pozorom, wspomniany brak rodzimych tradycji w dziedzinie sztuki użytkowej, zainspirował ich do… odwołania się do swoich korzeni. Folklor, dziedzictwo kulturowe Islandii, jej historia, natura, a także nutka nostalgii – to dziś określa designerów z dalekiej północy. Jak podkreślają, dzięki takiemu podejściu celebrują swoją narodową tożsamość, co jest dla nich szczególnie ważne w obliczu zyskującej na znaczeniu globalizacji.

Jedne z talizmanów z kolekcji Primitiva projektu Katrin Olina Petursdottir.
Jedne z talizmanów z kolekcji Primitiva projektu Katrin Olina Petursdottir.

Kolejna istotna cecha islandzkiego designu związana jest – paradoksalnie – z ograniczonym dostępem do zróżnicowanych materiałów. Tu także nie zabrakło Islandczykom wyobraźni. W swoich projektach wykorzystują np. wełnę, rybią skórę czy ości. Warto jeszcze wspomnieć o ekoodpowiedzialności Islandczyków. Ta doprowadziła ich do takich rozwiązań – dla nas pewnie wciąż budzących mieszane uczucia – jak produkcja trumien i urn z papieru pozyskiwanego z surowców wtórnych.

Szafki zaprojektowane przez studio 1+1+1.
Szafki zaprojektowane przez studio 1+1+1.

Ostatnie lata to wyjątkowy okres dla islandzkiego designu. To czas, w którym z produkcji w wymiarze rzemieślniczym przekształcił się w inicjatywę angażującą tysiące osób i w znacznym stopniu wpływającą na ekonomię Islandii. Dziś wzornictwo przemysłowe jest jednym z integralnych aspektów islandzkiej kultury.

Lampa Krafla wykonana z papieru. Projekt: Jón Helgi Hólmgeirsson, Þorleifur Gunnar Gíslason ze studia Børk Creative Studio
Lampa Krafla wykonana z papieru. Projekt: Jón Helgi Hólmgeirsson, Þorleifur Gunnar Gíslason ze studia Børk Creative Studio

Niemałą rolę odegrała i wciąż odgrywa w tym procesie działalność otwartego w 1998 roku Muzeum Designu i Sztuki Użytkowej. W swoich zbiorach ma ono przede wszystkim eksponaty obejmujące islandzki design od początku XX wieku po dzień dzisiejszy. Zajmuje się także prowadzeniem badań akademickich.

Lampa z kolekcji studia 1+1+1
Lampa z kolekcji studia 1+1+1

Na rozwój wzorniczej świadomości Islandczyków, jak również budowanie designerskiej społeczności wyspy, wpływa także otwarta w 2001 roku Islandzka Akademia Sztuki (IAA). Jej absolwenci w swoich pracach coraz lepiej oddają ducha narodowej tożsamości Islandii niż ci wykształceni poza granicami kraju. A wszyscy, którzy chcieliby poznać istotę islandzkiej sztuki użytkowej, powinni wybrać się na organizowany wczesną wiosną w Reykjaviku festiwal DesignMarch. Cała stolica celebruje wtedy design.

Wyjątkowe opakowania i wyjątkowa czekolada marki Omnom. Za design opakowań odpowiedzialny jest grafik André Úlfur Visage. Czekolady dostępne w wielu zakątkach świata – niestety, wciąż jeszcze nie w Polsce.
Wyjątkowe opakowania i wyjątkowa czekolada marki Omnom. Za design opakowań odpowiedzialny jest grafik André Úlfur Visage. Czekolady dostępne w wielu zakątkach świata – niestety, wciąż jeszcze nie w Polsce.

W Polsce także mieliśmy możliwość bliskiego spotkania może nie tyle z islandzkim designem, ile ze sztuką współczesną z tamtych stron. Mowa o wystawie A Place Where We Could Go prezentowanej m.in. w CSW Kronika w Bytomiu, na której zobaczyć można było prace polskich i islandzkich artystów. Były one efektem kilkuletnich rezydencji artystycznych na terenie Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego, takich twórców jak np. Erla S. Haraldsdóttir czy Darri Lorenzen. Wystawa pokazywała, jak inspirując się klimatem regionu, podejmują oni dyskusję na temat stereotypów związanych ze Śląskiem, zagadnień języka, kwestii społecznych, architektury i przemian potransformacyjnych. Tym samym, Śląsk na czas projektu stał się wyjątkowym laboratorium sztuki. W ramach projektu, powstała także książka o tym samym co wystawa tytule. Dokumentuje ona działania artystów na Górnym Śląsku i Zagłębiu Dąbrowskim: ich spotkania z lokalnymi społecznościami, z historią i teraźniejszością, wreszcie z innymi artystami.

A tak wygląda największy festiwal islandzkiego designu - Festiwal DesignMarch.

Największe święto islandzkiego designu – Festiwal DesignMarch.
Największe święto islandzkiego designu – Festiwal DesignMarch.

Największe święto islandzkiego designu – Festiwal DesignMarch.
Największe święto islandzkiego designu – Festiwal DesignMarch.

Największe święto islandzkiego designu – Festiwal DesignMarch.
Największe święto islandzkiego designu – Festiwal DesignMarch.

Największe święto islandzkiego designu – Festiwal DesignMarch.
Największe święto islandzkiego designu – Festiwal DesignMarch.

FOT.: ICELAND DESIGN CENTRE

A Place Where We Could Go współfinansowana była z funduszy EOG w ramach programu Promowanie różnorodności kulturowej i artystycznej w ramach europejskiego dziedzictwa kulturowego. 

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE