Dostarczamy HUMANistycznych inspiracji - ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU! Albo od razu polub
Czytanie świata

Czytanie świata

Humanmag

Podobno można o kimś dużo powiedzieć, patrząc na jego półki z książkami. Co moje półki z książkami mówią o mnie?

AUTOR: ANN MORGAN (UK), ŹRÓDŁO: TED.COM, TŁUMACZENIE: AGNIESZKA ZAMBRZYCKA, MARTA KLIBER
środa, 13 Lipca 2016

  • Skomentuj

Zawsze myślałam o sobie jako o kimś dość kulturalnym, jako o kosmopolitce. Ale moje półki z książkami opowiedziały inną historię. Prawie wszystkie tytuły były autorów brytyjskich lub północno-amerykańskich, nie było żadnego przekładu. Odkrycie tego kulturalnego martwego punktu w moich lekturach było niemałym szokiem.

Wiedziałam, że gdzieś tam jest wiele niesamowitych opowieści autorów w innych językach. Zasmuciło mnie, że przez swoje czytelnicze nawyki nigdy ich nie spotkam. Zadecydowałam, że
zlecę sobie intensywny kurs światowego czytania. Postanowiłam, że przez rok, podejmę się próby przeczytania krótkich opowiadań, powieści lub wspomnień z każdego kraju na świecie.

Ustaliłam, że do swojego projektu posłużę się listą narodów ONZ, dodając Tajwan, co dało mi ostatecznie 196 krajów. Zrozumiałam, że mogę mieć także kłopot z uzyskaniem książek po angielsku z każdego kraju. Tylko około 4,5% literatury publikowanej każdego roku w Anglii to tłumaczenia. Liczby te są podobne dla większości anglojęzycznego świata. 

Kiedy zaczęłam moje „czytanie świata”, największym wyzwaniem było to, że nie wiedziałam, gdzie właściwie mam zacząć poszukiwania przełożonych na angielski książek. Zdecydowałam, że poproszę o pomoc. Zarejestrowałam blog ayearofreadingtheworld.com i wysłałam krótki apel przez internet. Wytłumaczyłam kim jestem i jak wąski jest mój horyzont czytelniczy. Prosiłam każdego
zainteresowanego o zostawienie podpowiedzi, po jakie książki z innych części świata warto sięgać. Nie miałam pojęcia, czy kogoś to zainteresuje, ale już po kilku godzinach ludzie zaczęli się kontaktować. Na początku przyjaciele i koledzy. Później przyjaciele przyjaciół. Bardzo szybko osoby mi obce.

Cztery dni po zamieszczeniu apelu dostałam wiadomość od Rafidy z Kuala Lumpur. Powiedziała, że mój projekt bardzo przypadł jej do gustu i pytała, czy mogłaby w lokalnej anglojęzycznej księgarni kupić dla mnie malezyjską książkę i mi ją przesłać. Zgodziłam się entuzjastycznie i kilka tygodni później przybyła paczka zawierająca nie jedną, ale dwie książki – wybór Rafidy z Malezji i książkę z Singapuru, którą też dla mnie wybrała. Byłam zdumiona, że ktoś obcy, mieszkający prawie 10 000 km stąd, dokłada wszelkich starań, by pomóc komuś, kogo pewnie nigdy nie spotka.

Życzliwość Rafidy okazała się być stałym wzorcem. Niektórzy podejmowali się badań w moim imieniu, inni zbaczali z trasy na wakacjach i w podróżach służbowych, żeby specjalnie dla mnie pójść do księgarni. Okazuje się, że jeśli chcesz czytać świat, jeśli chcesz doświadczyć tego z otwartym umysłem, świat ci pomoże. Jeśli chodzi o kraje z niewielką lub żadną komercyjnie dostępną literaturą po angielsku, posuwano się jeszcze dalej. Od Szwecji do Palau, pisarze i tłumacze wysłali mi samopublikowane książki i niepublikowane manuskrypty, odrzucone przez angielskich wydawców lub już niedostępne, dając mi uprzywilejowany dostęp do wymyślonych światów.

Patrząc na angielskojęzyczną literaturę, w której wyrastałam, zaczęłam dostrzegać jej ograniczenia w porównaniu do bogactwa, jakie oferuje świat. Stopniowo długa lista krajów,
z jaką zaczęłam, zmieniła się z suchego, akademickiego rejestru miejsc w żywe, oddychające całości.

Nie chcę sugerować, że da się otrzymać wszechstronny obraz kraju z lektury jednej książki. Ale zbiorowo opowieści, które przeczytałam w tym roku, ożywiły mnie, ukazując bogactwo naszej niezwykłej planety. Tak jakby te światowe opowieści i trud poniesiony przez ludzi, by pomóc mi je przeczytać, nadały im rzeczywistych wymiarów. 

Obecnie, kiedy patrzę na półki z książkami opowiadają one nieco inną historię. Jest to opowieść o sile, jaką mają książki w łączeniu nas przez polityczne, geograficzne, kulturowe, społeczne i religijne różnice. Jest to także świadectwo niezwykłych czasów, gdzie dzięki internetowi łatwiej niż kiedykolwiek dzielić się opowieścią, światopoglądem, książką z kimś,  kogo nigdy nie spotkamy, po drugiej stronie planety.

ANN MORGAN – brytyjska pisarka, założycielka i prowadząca bloga ayearofreadingtheworld.com. Właśnie ukazuje się jej druga książka, zatytułowana „Beside Myself”, która dostępna będzie
w wielu krajach świata w języku angielskim.

fot. Daniel Wehner, FLickr

 

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE