Dostarczamy HUMANistycznych inspiracji - ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU! Albo od razu polub
Buntownik z wyboru

Buntownik z wyboru

Humanmag

Artysta i wizjoner, aktywista i społecznik. Gustav Metzger był pionierem współczesnych ruchów antypolitycznych i proekologicznych. Zawsze o krok wyprzedzając swoją generację i podejmując projekty bardziej radykalne i śmiałe niż inni, nieustannie doświadczał odrzucenia. Naznaczony piętnem Holocaustu walczył o lepsze jutro w skażonym złem świecie.

Redakcja HUMANMAG.pl
Czwartek, 24 Sierpnia 2017

  • Skomentuj

Gustav Metzger urodził się w 1926 roku w Norymberdze w rodzinie polsko-żydowskich emigrantów. W 1939 roku wraz z jednym z braci, dzięki pomocy Refugee Children’s Movement (Kindertransport), został ewakuowany do Londynu, podczas gdy reszta jego bliskich padła ofiarą Holocaustu. Pozbawiony domu i rodziny stał się obywatelem świata, mocno zaangażowanym w radyklane działania, przeciwstawiające się ekspansji supermocarstw oraz ruchy na rzecz podniesienia samoświadomości społecznej i ekologicznej. Jego zainteresowania rzeźbą i malarstwem stały się punktem wyjścia do stworzenia koncepcji sztuki zaangażowanej społecznie, radykalnie sprzeciwiającej się złym skutkom rozwoju cywilizacyjnego, kapitalizmowi oraz wszelkim działaniom zagrażającym środowisku naturalnemu.

Twórczość Gustava Metzgera zawsze wiązała się z rozwojem aktualnych wydarzeń zarówno w sztuce, jak i społeczeństwie. Główną rolę w kształtowaniu się jego postawy artystycznej odegrały manifesty sztuki autodestrukcyjnej i autokreacyjnej. Pierwszy z nich opublikowany został w 1959 roku, kiedy to powstały Kartony, instalacja po raz pierwszy wykorzystująca opakowania po telewizorach. Był to ważny zwrot, świadczący o odejściu artysty od tradycyjnych materiałów wykorzystywanych w rzeźbie czy malarstwie, na rzecz przedmiotów silnie związanych ze zdobyczami współczesnej cywilizacji. Artysta upodobał sobie szczególnie gazety, które przez kolejne dziesięciolecia będą się wielokrotnie pojawiały się w jego instalacjach.

W tym samym roku Metzger opracował koncepcję sztuki autodestrukcyjnej, która stała się jedną z głównych osi jego twórczości. Świadomy zagrożeń, jakie niesie współczesna cywilizacja, zaproponował formę sztuki zaangażowanej, która miała zwracać uwagę na „obsesję zniszczenia” panującą we współczesnym świecie. Podobnie jak zdobycze współczesnej cywilizacji, sztuka autodestrukcyjna miała być z natury nietrwała i ulegać samozniszczeniu. Performance, polegające na malowaniu kwasem sztucznych materiałów, takich jak nylon oraz prace z użyciem materiałów przemysłowych, takich jak stal czy plastik, w sposób szczególny miały unaoczniać bezpośredni związek z manifestami sztuki autodestrukcyjnej.

W latach 60. ub. w., równolegle z pracami nad ideą sztuki autodestrukcyjnej, Metzger zaczął rozwijać koncepcję sztuki autokreacyjnej. Jej założeniem było tworzenie dzieł poza kontrolą samego artysty, czemu służyć miały zdobycze nowych technologii (w tym dynamicznie rozwijającej się technologii komputerowej) oraz wytwory produkcji maszynowej. Sięgnięcie po te twory cywilizacyjne w procesie twórczym z jednej strony miało odzwierciedlać zmiany, jakie zaszły we współczesnym, coraz bardziej zautomatyzowanym świecie, z drugiej – pokazywać, że postęp cywilizacyjny niesie nie tylko zagrożenia, ale i korzyści. Otwierała także nowe możliwości dla samego artysty, który wraz z inżynierami (co stanowiło swoiste novum!) może wpływać na świadomość społeczną. Koncepcje te rozwijały się począwszy od takich prac, jak Kropla na płycie grzewczej czy bardziej znanym Projekcje ciekłych kryształów. Stale zmieniające się i poruszające kolorowe wzory, które pojawiały się spontanicznie w czasie tych projekcji, zostały spopularyzowane za sprawą „estetyki psychodelii”, wykorzystywanej przez takie zespoły jak Cream czy Pink Floyd.

Znany ze swego upodobania do odezw i manifestów Gustav Metzger w latach 1977 – 1980 zasugerował przeprowadzenie generalnego strajku artystów, znanego jako „czas bez sztuki”. Miał on być głosem sprzeciwu wobec jej komercjalizacji. Piętnując nieetyczne praktyki na rynku sztuki artysta wzywał innych twórców do zaprzestania produkcji nowych prac, sprzedaży tych już istniejących i kooperacji z wszelkimi instytucjami związanymi z branżą artystyczną. Koncepcja ta ostatecznie doprowadziła go do decyzji o wycofaniu się ze sceny artystycznej na ponad dziesięć lat. W tym czasie zajął się studiami nad pracami holenderskiego mistrza Vermeera van Delft, ale i organizacją pierwszej konferencji dotykającej tematu sztuki w nazistowskich Niemczech.

W latach 90. dzieła Gustava Metzgera ponownie stały się obiektem publicznego zainteresowania. Obszerna wystawa w MoMA w Oxfordzie w 1995 roku prezentowała zarówno jego starsze prace, jak i zbiór zupełnie nowych dzieł – Fotografii historycznych. W tej instalacji Metzger użył zdjęć, na których uwieczniono momenty kluczowe dla historii XX wieku, odnoszące się do najbardziej dramatycznych wydarzeń, takich jak użycie napalmu w czasie wojny w Wietnamie, likwidacja warszawskiego getta w 1943 roku czy konflikt żydowsko-arabski. Prace te miały zwrócić publiczną uwagę nie tylko na te dramatyczne wydarzenia, ale też wyrazić sprzeciw wobec wszechobecnej znieczulicy, będącą jedną ze współczesnych chorób społecznych.

Do Fotografii historycznych bezpośrednio nawiązują późniejsze wielkoformatowe instalacje artysty, w tym te, które bezpośrednio dotykają tematyki Holocaustu. Stanowią one bardzo ważny wątek w twórczości Metzgera związany ściśle z jego biografią. Kluczowe dla tego bardzo osobistego etapu w twórczość Metzgera są dwie monumentalne instalacje Eichmann i Anioł oraz In Memoriam. Postacią kluczową dla obu narracji jest Walter Benjamin – niemiecki filozof żydowskiego pochodzenia, który, aby uniknąć represji, postanowił wyemigrować z kraju. Decyzja ta nie uchroniła go jednak przed samobójczą śmiercią, jaką zadał sobie w 1939 roku. Obie prace, będące swoistym hołdem złożonym przez artystę głównemu ich bohaterowi, nasuwają skojarzenia z nieuchronnością i zaślepieniem hitlerowskiej machiny.

Przywołując postać Waltera Benjamina i jego indywidualną historię, uwrażliwiają nas na osobiste ludzkie tragedie, których często nie zauważamy, doświadczając historii jedynie przez pryzmat przekazów medialnych. Oba te dzieła, w których użyto kartonów i gazet, dowodzą też uniwersalnego charakteru sztuki Metzgera oraz konsekwencji w stosowaniu na przestrzeni lat tych samych materiałów i surowej, industrialnej stylistyki. Znakiem rozpoznawczym artysty jest bowiem posługiwanie się gotowymi wytworami kultury i cywilizacji, ponowne ich eksploatowanie, a przez to pokazywanie, że nawet rzecz „złą z natury” można dobrze wykorzystać.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE