Dostarczamy HUMANistycznych inspiracji - ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU! Albo od razu polub
Audiencja u króla puszczy

Audiencja u króla puszczy

Humanmag

Ma iście królewską posturę – waga w granicach 500-900 kg i wysokość dochodząca do niemal 190 cm budzą respekt. Krótkie, aczkolwiek masywne rogi przestrzegają przed lekkomyślnym skróceniem dystansu. Dworem żubra jest Puszcza Białowieska, a jego komnaty skryte są za kolumnadą wiekowych drzew.

Mariusz Golak
Wtorek, 7 Lutego 2017

  • Skomentuj

Puszcza Białowieska utożsamia odwieczny mit o pierwotnym lesie, który w niewielkim stopniu dotknięty został ludzką ręką. Choć nie oparła się wpływom cywilizacyjnym, wciąż uważana jest za miejsce wyjątkowe, będąc ostoją rzadkich gatunków roślin i zwierząt. Nic dziwnego, że trafiła na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Puszcza puszcz

Niegdyś ten rozległy masyw leśny składał się z czterech połączonych ze sobą olbrzymich puszcz – Białowieskiej, Ladzkiej, Szereszewskiej i Świsłockiej. Obecnie ocalały tylko jego fragmenty. To efekt rozwoju osadnictwa i gospodarki leśnej.

Pierwsi ludzie pojawili się na tych terenach tuż po ostatnim zlodowaceniu, czyli 10-11 tys. lat temu w postaci niewielkich grup myśliwych. Najstarsze ślady osadnictwa pochodzą zaś z neolitu.

W średniowieczu Puszcza Białowieska dzielona była pomiędzy szczególnie zasłużone dwory książęce, by od XV wieku trafić w ręce królewskie – osiedlanie się na tym terenie, jak i korzystanie z leśnych zasobów było zarezerwowane wyłącznie dla szlachetnie urodzonych. Do legend przeszły królewskie polowania, w których gustowali kolejni władcy, w tym rosyjscy carowie. Przez Puszczę na przestrzeni wieków przetaczały się kolejne zawieruchy wojenne i narodowe powstania.

Wreszcie – w XVIII wieku – dostrzeżono jej potencjał przemysłowy. Podczas I wojny światowej Niemcy wywieźli olbrzymie ilości drewna, korzystając ze specjalnie w tym celu zbudowanej sieci kolei wąskotorowej. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości dzieło zniszczenia puszczańskiego drzewostanu kontynuowała niesławna brytyjska „Centura”, która otrzymała wieloletnią koncesję na wyrąb drzew na potrzeby przemysłu tartacznego. Kres grabieżczej gospodarce położyło utworzenie w 1932 roku Białowieskiego Parku Narodowego, który tym samym stał się najstarszym polskim parkiem narodowym.

Puszcza Białowieska zawsze działała i wciąż działa na wyobraźnię. Strzeliste sosny masztowe, mocarne dęby i potężne wykroty tworzą niemalże pierwotny krajobraz, w którym schronienie znalazły nie tylko liczne zwierzęta, ale i… legendy. Jak choćby o uroczysku „Zamczysko”, gdzie ponoć stał dwór myśliwski Stefana Batorego, a które wieki później okazało się średniowiecznym cmentarzyskiem. O Władysławie Jagielle, który przez 8 dni wraz ze swoimi rycerzami polował, by zgromadzić pokaźne zapasy mięsiwa przed grunwaldzką bitwą. O chadzającym ponoć w pojedynkę na niedźwiedzie Auguście II Mocnym czy o Janie Jakubie Rousseau – podobno niewiele brakowało, by słynny filozof zamieszkał nieopodal Białowieży. Warto również wspomnieć o tajemniczym Miejscu Mocy, z którego – jak twierdzą radiesteci – emanuje potężna energia, istnieje teoria, że dawni Słowianie odprawiali tu swoje rytuały. To tylko nieliczne historie i opowieści zrodzone w puszczańskich ostępach. Ale i tak największą wartością Puszczy Białowieskiej pozostaje natura.

fot. Hejpodlasie.blogspot.com
fot. Hejpodlasie.blogspot.com

W Białowieskim Parku Narodowym, który chroni najlepiej zachowany fragment Puszczy Białowieskiej, obecnie występuje m.in. ponad 800 gatunków roślin naczyniowych, 3 tys. gatunków roślin zarodnikowych i grzybów, prawie 200 gatunków mchów i ok. 280 gatunków porostów. Stwierdzono też ok. 120 gatunków ptaków lęgowych oraz 52 gatunki ssaków. Wiele z nich to prawdziwe przyrodnicze rarytasy, które można spotkać w niewielu miejscach poza Puszczą Białowieską. Jednak wciąż niczym magnes na turystów zarówno z kraju, jak i z zagranicy działa przede wszystkim możliwość spotkania żubra.

Król puszczy

Można go zobaczyć na… kolekcjonerskiej białoruskiej jednorublówce z 2001 roku lub w herbie rodu Wieniawa. Podziwiać wśród słynnych malowideł zdobiących ściany jaskiń w Lascaux czy Altamirze. On jednak nade wszystko ukochał puszczańskie ostępy, choć naukowcy przekonują, że w czasach prehistorycznych preferował raczej tereny otwarte.

Żubr jest obecnie największym dziko żyjącym ssakiem w Europie, zwierzęciem budzącym podziw i respekt, a przy tym – bez dwóch zdań – królewskim. W naturze zagrozić mógł mu jedynie niedźwiedź, w czasach gdy jeszcze powszechnie zamieszkiwał europejskie puszcze, i człowiek, choć w tym przypadku przywilej stawienia mu czoła od pewnego czasu był zarezerwowany wyłącznie dla szlachetnie urodzonych. Już w XVI wieku król Zygmunt August wydał bowiem dekret, który zabraniał polowania na żubry bez jego pozwolenia. Duży wkład w ochronę jego populacji mieli także imperatorzy z dynastii Romanowów, którzy w XIX wieku włączyli Puszczę Białowieską, jedną z ostatnich wówczas ostoi tego zwierzęcia, do swoich prywatnych włości.

Jeszcze 20 tysięcy lat temu żubry zamieszkiwały niemal całą Europę razem z potężnymi mamutami, nosorożcami włochatymi i tygrysami szablozębnymi. Potwierdzają to nie tylko odnajdywane szczątki kopalne, ale też liczne malowidła tworzone przez paleolitycznych artystów w jaskiniach Francji i Hiszpanii. Archeolodzy odkryli ich kości nawet w… centrum Londynu podczas wykopalisk prowadzonych niedaleko stacji metra Royal Oak. Trzeba przyznać, że ich wygląd do naszych czasów zmienił się w niewielkim stopniu, choć prehistoryczny przodek żubra był znacznie potężniejszy.

Niestety, od wczesnego średniowiecza ich populacja zaczęła gwałtownie się kurczyć. Ludzi kusiły skóry, mięso, a nawet rogi. Z tych ostatnich wyrabiano puchary, które – jak głosił przesąd – miały niezwykłą moc – dzięki nim dodana do trunku trucizna burzyła się i wypływała na wierzch, co miało chronić przed skrytobójcami, a tych, zwłaszcza na królewskich dworach, nie brakowało. Nie bez znaczenia była również ekspansja osadnictwa, które sprawiło, że puszcze były trzebione razem z ich odwiecznymi mieszkańcami. Wielowiekową tradycję miały także królewskie polowania. Na te szlachetne zwierzęta wyprawiali się między innymi Władysław Łokietek, Władysław Jagiełło, Kazimierz Jagiellończyk i jego syn Aleksander, Stefan Batory, Jan Kazimierz, sascy władcy Polski. Nawet Stanisław August Poniatowski, który nie hołdował myśliwskiej pasji, organizował polowania, by podtrzymać królewską tradycję. W efekcie pod koniec XVIII wieku żubry można było spotkać jedynie w Puszczy Białowieskiej i na Kaukazie.

Na chwilę trzebienie żubrów zostało zahamowane w XIX wieku za sprawą rosyjskich carów, którzy upodobali sobie Puszczę Białowieską jako miejsce polowań. W Białowieży z rozkazu Aleksandra III wybudowano nawet okazały pałac, a okoliczna zwierzyna była systematycznie dokarmiana i chroniona przed kłusownikami. Od 1809 roku corocznie przeprowadzano też spis żubrów. Zabicie któregoś z nich w zaborze rosyjskim groziło wywózką na Sybir, którą później zastąpiono wysokimi karami pieniężnymi.

Niestety, wielkimi krokami zbliżała się już I wojna światowa, która odcisnęła krwawe piętno nie tylko na kształcie Europy, ale również spustoszyła Puszczę Białowieską. Ostatni żubr żyjący na wolności w Puszczy Białowieskiej został zastrzelony w 1919 roku przez Bartłomieja Szpakowicza z Białowieży. Ocalało jedynie kilkadziesiąt zwierząt znajdujących się w hodowlach zamkniętych, w tym zaledwie trzy sztuki w Polsce, w pszczyńskim majątku księcia von Pless.

W XX wieku żubr stanął na krawędzi zagłady. Jego przetrwanie stało się możliwe dzięki zamkniętym hodowlom, miłośnikom przyrody i dużej dawce szczęścia. Kluczowym momentem był Międzynarodowy Kongres Ochrony Przyrody, który odbył się w Paryżu w 1923 roku. Poruszono wówczas kwestię ochrony wymierającego gatunku. Wkrótce przy drodze łączącej Białowieżę z Hajnówką powstał zwierzyniec, do którego sprowadzono osobniki z Niemiec, Danii i Szwecji. Pierwsze żubrzątko reprezentujące podgatunek nizinny (drugim jest kaukaski) przyszło na świat w 1937 roku. Wkrótce w rezerwacie hodowlanym pozostawiono same żubry czystej krwi, które szczęśliwie przetrwały zawieruchę wojenną. Pomyślny rozwój białowieskiego stada sprawił, że w 1952 roku pierwsze żubry zostały wypuszczone na wolność. Szybko odnalazły swoje pierwotne ostoje i przypomniały sobie naturalne zachowania. Białowieska hodowla dała początek wielu stadom zagranicznym – od 1946 roku przekazano kilkaset sztuk tych zwierząt. 

fot. Hejpodlasie.blogspot.com
fot. Hejpodlasie.blogspot.com

W hodowlach i na wolności

Obecnie żubry przebywają zarówno na wolności, jak i w rezerwatach, ogrodach zoologicznych oraz prywatnych hodowlach. Szacuje się, że na całym świecie jest ich ok. 5.600. W praktyce oznacza to, że aktualnie prawie co trzeci żubr jest „Polakiem” – w naszym kraju jest ich ok. 1.600, w większości żyjących w wolnych stadach (w Puszczach – Białowieskiej, Knyszyńskiej i Boreckiej, w Bieszczadach i na terenie Pomorza Zachodniego).

Jednym z kluczowych warunków ochrony żubrów jest ich rozprzestrzenianie poprzez zakładanie nowych hodowli i zwiększanie liczebności. Potrzebne są do tego duże kompleksy leśne. W tak zdefiniowane cele i warunki wpisuje się projekt „Rozwój metapopulacji żubra w północno-wschodniej Polsce”. Zakłada on przede wszystkim poszukiwanie nowych siedlisk i poszerzanie występowania gatunku na terenach Puszcz – Białowieskiej, Boreckiej i Knyszyńskiej. W ramach projektu kontraktowane są między innymi łąki wokół puszcz, na których po skoszeniu pozostawiane jest siano służące jako pokarm dla żubrów. Powstają naturalne poletka żerowe i wodopoje, których zaczyna brakować na skutek obniżenia poziomu wód gruntowych.

Kwestia wykarmienia żubrów jest obecnie nie lada problemem. W ich diecie dominują rośliny, których zaczyna brakować jesienią i zimą. Wówczas konieczne jest dokarmianie, głównie sianem, ale też roślinami okopowymi i owocami ze specjalnie w tym celu zakładanych sadów. W innym wypadku żubry zaczynają wychodzić na sąsiadujące z lasami pola, powodując szkody w gospodarstwach rolnych.

Wśród innych działań realizowanych w ramach wspomnianego projektu znalazły się m.in. budowa w Nadleśnictwie Supraśl zagrody ekspozycyjno-edukacyjnej oraz zagrody adaptacyjnej w Nadleśnictwie Żednia, która posłużyła do stworzenie nowego stada żubrów w Puszczy Knyszyńskiej. W planach jest również „przeprowadzka” żubrów do Puszczy Augustowskiej. Na wszystkich badanych obszarach prowadzony jest monitoring zwierząt za pośrednictwem urządzeń telemetrycznych.

Żubr nie przestaje zaskakiwać. W październiku 2016 roku naukowcy ogłosili wyniki badań DNA jego odległych przodków. Okazało się, że współczesny żubr jest efektem krzyżówki pierwotnego żubra z turem. Doszło do niej ok. 120 tysięcy lat temu. Badania tego fascynującego zwierzęcia są kontynuowane. Czego jeszcze dowiemy się o królu puszczy?

Projekt „Rozwój metapopulacji żubra w północno-wschodniej Polsce” wsparty został z funduszy EOG. 

fot. otwierająca: Fotolia

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE