Dostarczamy HUMANistycznych inspiracji - ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU! Albo od razu polub
Zajrzyj do szuflady Różewicza!

Zajrzyj do szuflady Różewicza!

Humanmag

Zwiedzający otwarte jesienią 2016 roku wrocławskie Centrum Historii Zajezdnia mogą zapomnieć o kapciach i zamkniętych gablotach. W zamian otrzymują nowocześnie zaaranżowane ekspozycje i możliwość bezpośredniego obcowania z historią, która jest – i to bynajmniej nie metafora – dosłownie na wyciągnięcie ręki.

Redakcja Humanmag.pl
24 stycznia 2017

  • Skomentuj

Już starożytni zwykli mawiać, że historia jest najlepszą nauczycielką życia. Rodzi się jednak pytanie, jak mówić o niej, by ciężar czy też zawiłość dziejów nie zniechęciły do zgłębiania jej sekretów? Jak sprawić, żeby historia fascynowała, a nie nudziła, gdyż tylko wtedy okaże się nauczycielką, której uczniowie będą słuchali z wypiekami na twarzy. Odpowiedzią są nowoczesne placówki muzealne, które w ostatnim czasie coraz częściej pojawiają się na mapie Polski. Muzeum Powstania Warszawskiego, Europejskie Centrum Solidarności, Muzeum Historii Żydów Polskich czy też Park Nauki i Ewolucji Człowieka w Krasiejowie to tylko wybrane z nich. Niedawno do tego grona dołączyło wrocławskie Centrum Historii Zajezdnia. Łączą je oryginalne ekspozycje i chętnie stosowane multimedia, wysmakowana architektura i nowoczesne narzędzia edukacyjne. Różnią – tematyka i obszar zainteresowań, ale przecież historia jest opowieścią, którą można snuć bez końca.

fot. Ośrodek Pamięć i Przyszłość

Zajezdnia z historią

Dawna zajezdnia MPK przy ul. Grabiszyńskiej to ważne miejsce w powojennej historii Wrocławia. To właśnie tutaj 26 sierpnia 1980 roku wybuchł strajk na znak solidarności z robotnikami z Wybrzeża. Była to chwila narodzin miejscowej Solidarności, ale też ważny moment w formowaniu tożsamości współczesnego Wrocławia. Nic dziwnego, że pomysłodawcy muzeum opowiadającego o powojennych dziejach miasta postanowili je umieścić właśnie w tym budynku.
Jednak sam budynek ma znacznie dłuższą historię. Udało się nam w znacznym stopniu przywrócić pierwotny wygląd powstałej pod koniec XIX wieku hali, mimo bardzo poważnych wojennych zniszczeń i doraźnej powojennej odbudowy. Ocalono ponad 60 procent oryginalnej konstrukcji wspierającej dach obiektu – mówi Juliusz Woźny, rzecznik prasowy Ośrodka „Pamięć i Przyszłość”, kierującego Centrum Historii Zajezdnia. I dodaje: Starannie zaprojektowane otoczenie hali funkcjonuje dziś jako miejsce rekreacji dla matek spacerujących z dziećmi, aktywnego wypoczynku dla rowerzystów, deskorolkowców i wrotkarzy. Wiele z tych osób wraca potem w to samo miejsce jako zwiedzający.

fot. Ośrodek Pamięć i Przyszłość

Powojenny Wrocław w pigułce

Koncepcja, aby stworzyć wystawę dokumentującą i popularyzującą wiedzę na temat powojennych dziejów Wrocławia i Dolnego Śląska, powstała tak naprawdę już w roku 2007. Ówczesny minister kultury i dziedzictwa narodowego Kazimierz Michał Ujazdowski powołał do istnienia Ośrodek „Pamięć i Przyszłość”, który zainicjował budowę Centrum Historii Zajezdnia. Jego uroczyste otwarcie miało miejsce 16 września 2016 roku.
Największą atrakcją CHZ jest wystawa główna, zatytułowana „Wrocław 1945-2016”, która skupia niczym soczewka najważniejsze wydarzenia XX wieku. Wystawa ma charakter narracyjny – jej koncepcja wzorowana jest na Muzeum Powstania Warszawskiego. Główną rolę odgrywa tu scenografia. Elementy tworzące przestrzeń i wypełniające ją treściami nawiązują do kolejnych etapów opowieści – mówi Juliusz Woźny.
Wystawa składa się z ośmiu chronologicznie ustawionych części. Rozpoczyna się tuż przed wojną, w sielskim miasteczku kresowym. Potem zwiedzający stają się świadkami rodzących się totalitaryzmów, wojennego zniszczenia i exodusu tysięcy Polaków wypędzonych z dawnych Kresów. Wreszcie dochodzi do podziału Europy na mocy haniebnych traktatów wielkich mocarstw i formowania się na powojennych zgliszczach nowej społeczności.
Kolejne odsłony wystawy dotyczą odbudowy Dolnego Śląska ze zniszczeń i powojennej rzeczywistości Ziem Odzyskanych, a także rozwoju wrocławskiej nauki i kultury. Wiele uwagi poświęcono też narodzinom Solidarności oraz czasom stanu wojennego.

fot. Ośrodek Pamięć i Przyszłość

Małe przedmioty wielkich ludzi

Na wystawę „Wrocław 1945-2016” składa się nie tylko scenografia zaprojektowana przez wrocławskiego artystę, Marka Stanielewicza, ale także pamiątki i przedmioty wyjątkowych ludzi, którzy odcisnęli piętno na historii miasta. Zwiedzający mogą na przykład zajrzeć do szuflady Tadeusza Różewicza, w której znajdą jego okulary, kolekcję pocztówek z osobistymi adnotacjami czy lusterko z Claudią Cardinale i minitomik dowcipów o blondynkach. Przedmioty przekazała jego wnuczka, Julia Różewicz. Jest i czekan Janusza Fereńskiego, z którego korzystał podczas wspinaczki na Broad Peak w 1975 roku, pierwsza batuta Tadeusza Strugały, wieloletniego dyrektora Wratislavia Cantans, a także szal goszczącego we Wrocławiu Dalajlamy.
Przestrzeń wystawy wypełniają nie tylko pamiątki związane z konkretnymi ludźmi, ale też przedmioty-symbole tworzące rzeczywistość będącą przez lata udziałem tysięcy wrocławian. Jest więc pusty sklep mięsny z czasów PRL-u, charakterystyczna budka telefoniczna i niezapomniany kiosk RUCH-u. Można też obejrzeć wagon kolejowy, którym podróżowali Polacy opuszczający Kresy Wschodnie, piętrową kamienicę kresowego miasta, a nawet cele przeznaczone dla uwięzionych żołnierzy wyklętych. Wszystko dopracowane w najmniejszych szczegółach, działające na wyobraźnię swoim autentyzmem.

fot. Ośrodek Pamięć i Przyszłość

W 2017 roku w muzeum przy ul. Grabiszyńskiej zagoszczą kolejne wystawy, warsztaty edukacyjne, wydarzenia kulturalne, projekty artystyczne. Już teraz wiadomo, że kilka miast będzie gościć przygotowaną w CHZ specjalną mobilną wystawę poświęconą powojennym dziejom Dolnego Śląska. Zaprezentowana zostanie również ekspozycja poświęcona niszczycielskiej powodzi, która zalała Wrocław w 1997 roku.
Historyczne aranżacje, wsparte odtwarzanymi relacjami świadków, fotografiami i dokumentami archiwalnymi, sprawiają, że to, co przeszłe zyskuje siłę i wyrazistość przypisywaną temu, co teraźniejsze. Bo – jak pisał Cyprian Kamil Norwid – „historia to dziś, tylko cokolwiek dalej”.

fot. Ośrodek Pamięć i Przyszłość

 

PROJEKT BUDOWY CENTRUM HISTORIA ZAJEZDNIA UZYSKAŁ WSPARCIE Z FUNDUSZY NORWESKICH I EOG.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

Używamy ciasteczek, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Klikając jakikolwiek odnośnik na tej stronie wyrażasz zgodę na ustawienie plików cookie.Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zobacz naszą Politykę Cookies.

Tak, zgadzam się